Jak podaje policja, 34-letni mieszkaniec naszego powiatu jest odpowiedzialny za zniszczenie kilku nagrobków na wyszkowskim cmentarzu parafialnym. Do tego aktu wandalizmu doszło 14 listopada ubiegłego roku.
W tym tygodniu zniszczone zostały kolejne nagrobki. Tym razem doszło do wypadku.
W listopadzie zniszczonych zostało siedem nagrobków - od strony ul. Spokojnej i Białostockiej. Policja przesłuchiwała świadków i zabezpieczyła monitoring. Pod koniec lutego tego roku zakończyła postępowanie, stawiając zarzuty 34-letniemu mieszkańcowi powiatu wyszkowskiego. - Umyślnie uszkodził siedem miejsc pochówku, czym jednocześnie znieważył miejsce spoczynku zmarłych - informuje oficer prasowy wyszkowskiej policji podkom. Wioleta Szymanik.
Mężczyzna usłyszał zarzuty z dwóch paragrafów Kodeksu karnego:
art. 288 § 1. Kto cudzą rzecz niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
art. 262 § 1. Kto znieważa zwłoki, prochy ludzkie lub miejsce spoczynku zmarłego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
34-latek przyznał się do winy. Nie zastosowano wobec niego żadnego środka zapobiegawczego, ponieważ podejrzany akurat przebywa w więzieniu w związku z innymi przestępstwami.
Przykry wypadek
W tym tygodniu na cmentarzu parafialnym uszkodzone zostały kolejne trzy nagrobki (na fot.). Tym razem to nie wandalizm, a przykry wypadek spowodowany przez jadącego samochodem pracownika firmy kamieniarskiej. Policja nie otrzymała w tej sprawie zawiadomienia, firma kamieniarska porozumiewa się bezpośrednio z właścicielami uszkodzonych nagrobków.


