Baner desktopowy
Baner mobilny
Rocznica wybuchu powstania styczniowego (FOTO)

Wydarzenia

Rocznica wybuchu powstania styczniowego (FOTO)

22.01.2026
autor: SB
22 stycznia 163 lata temu wybuchło powstanie styczniowe. Rocznicę mieszkańcy gminy Wyszków uczcili w szczególnym miejscu - w środku lasu, w miejscu bitwy pod Fidestem.
 
Uroczystość odbyła się 16 stycznia. Ze względu na zaspy śniegu i mróz uczestnicy Pochodu Powstańców, który wyruszył ze Szkoły Podstawowej w Lucynowie mogli choć odrobinę poczuć się tak, jak ci, którzy w 1863 r., w środku zimy wyruszyli walczyć o wolność. - Możemy sobie wyobrazić, jak to wyglądało 163 lata temu, gdzie powstańcy wyruszyli już po 10 stycznia. Gromadzili się w lasach, w dworkach, bez nadziei na lepsze jutro, bez nadziei, czy wrócą żywi. Ale jedno ich trzymało - wizja wolnej, niepodległej ojczyzny - mówił prezes wyszkowskiego okręgu Związku Piłsudczyków Sylwester Raniszewski.
W marcu w nasze okolice dotarł Józef Jankowski, którego historię pokrótce opowiedział regionalista Biblioteki Miejskiej i nauczyciel SP w Lucynowie Michał Depta: - Był podpułkownikiem oddziału powstańczego złożonego z młodych warszawiaków, których połączyła wspólna idea walki o wolność. W okresie powstania działał pod pseudonimem Szydłowski. Początkowo jego oddział prowadził działania bojowe w okolicach Nieporętu, ale - zmuszony do wycofania - trafił wkrótce w rejon Puszczy Kamienieckiej. Tu przyłączyły się do niego inne zbrojne partie, wskutek czego oddział rozrósł się do kilkuset pełnych zapału ludzi, pragnących pomścić wiele lat carskiego ucisku.
Partyzanci uszkadzali linie kolejowe oraz słupy telegraficzne, paraliżując oddziały wroga w tym rejonie. Rosjanie, zdając sobie sprawę ze strategicznego znaczenia kolei, skierowali tu duży oddział wojska. Oddział powstańców zaatakowali właśnie w lesie pod Fidestem 12 marca. - Wobec przewagi nieprzyjaciela, Jankowski musiał się wycofać, tracąc kilku zabitych. Carscy żołnierze wyładowali gniew na bezbronnych mieszkańcach, ciężko raniąc rodzinę tutejszego leśnika - opowiadał Michał Depta. Mimo obław, Jankowskiemu udało się przedrzeć na Podlasie, gdzie dalej prowadził walkę z caratem.
Jak podkreślił regionalista, historia Jankowskiego jest przykładem, że „wielkie historie rozgrywały się czasem bardzo blisko naszych domów”. - Te lasy, drogi, wsie były świadkami odwagi młodych ludzi, podobnych do was, drodzy uczniowie, którzy decydowali się walczyć o wolność. Wielka historia zaczyna się lokalnie. To od nas zależy, czy będziemy ją znać, szanować i przekazywać kolejnym pokoleniom - apelował Michał Depta. 
- Spotykamy się w miejscu wyjątkowym, które przez wiele lat nie było opisane na mapach. Nie było tu żadnego pomnika. Stał tu tylko jeden krzyż, zbudowany przez mieszkańców Fidestu w kuźni, którą dziś pochód mijał. To jedyna ocalała kuźnia na terenie Puszczy Kamienieckiej - podkreślił Społeczny Opiekun Zabytków Paweł Kraszewski. - W 2017 r. Stowarzyszenie Historyczne „Pasja”, za zgodą Mazowieckiego Konserwatora Zabytków, przeprowadziło badania archeologiczne połączone z poszukiwaniami. Przez blisko rok 50 wolontariuszy badało ten las. Znaleziono ponad 90 zabytków związanych z bitwą pod Fidestem: medaliki, krzyżyki, guziki carskie z zatartym orłem, ponad 50 pocisków różnego kalibru. Stoimy na ziemi uświęconej krwią poległych powstańców. Mieszkańcy Kamieńczyka i Fidestu pochowali ich w mogile zbiorowej na starym cmentarzu w Kamieńczyku. Tam też znajduje się pomnik poświęcony powstańcom.
Przy krzyżu upamiętniającym powstańców delegacje złożyły kwiaty. Uczestnicy uroczystości mogli też zobaczyć krótką inscenizację, a w obozie powstańczym prezentowano ekwipunek z epoki. Zziębnięci mogli ogrzać się poczęstunkiem przygotowanym przez KGW Lucynówki.
PCPR: Dofinansowania dla osób niepełnosprawnych w 2026 roku
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość
Zitcom