Prawie 7 godzin trwało gaszenie pożaru domu w Grądach Szlacheckich (gmina Długosiodło), do którego doszło we wtorek, 13 stycznia, późnym wieczorem. Jedna osoba trafiła do szpitala. Z powodu bardzo niskiej temperatury akcja gaśnicza była znacznie utrudniona.
Informację o pożarze straż pożarna otrzymała o godz. 20.17. Do zdarzenia zostały zadysponowane zastępy z JRG Wyszków, 1 pojazd z Komendy Miejski PSP Warszawa oraz zastępy OSP Długosiodło, Prabuty, Sieczychy i Blochy.
- Po przybyciu na miejsce zdarzenia i przeprowadzeniu rozpoznania ustalono, że pali się budynek mieszkalny. Pożar był już w fazie rozwiniętej. Widoczne były płomienie wychodzące na zewnątrz. Wszyscy mieszkańcy (tj. 6 osób, w tym 2 dzieci) opuścili dom przed przybyciem służb - informuje st. kpt. Daniel Wachowski z KP PSP Wyszków. - W chwili przybycia pierwszego zastępu straży, na miejscu obecny był już Zespół Ratownictwa Medycznego, który udzielał pomocy jednej osobie. Poszkodowany mężczyzna został przetransportowany do szpitala.
Działania gaśnicze strażacy prowadzili zarówno z zewnątrz, jak i od wewnątrz budynku, w tym z kosza podnośnika. Po opanowaniu zagrożenia przystąpiono do niezbędnych prac rozbiórkowych, aby wykluczyć ukryte zarzewia pożaru.
- Akcja gaśnicza była wyjątkowo wymagająca ze względu na trudne warunki atmosferyczne. Temperatura spadła do -15°C, co potęgowało zmęczenie u strażaków. Ponadto woda szybko zamarzała na elementach konstrukcyjnych i sprzęcie, dodatkowo utrudniając działania gaśnicze - dodaje st. kpt. Daniel Wachowski.
W interwencji trwającej 6 godzin i 49 minut brało udział 11 pojazdów i 42 strażaków.
opr. SB, fot. mł. bryg. Przemysław Czuper, OSP Sieczychy, OSP Długosiodło




