Baner desktopowy
Baner mobilny
Nieudana próba odwołania starosty Marzeny Dyl

Wydarzenia

Nieudana próba odwołania starosty Marzeny Dyl

25.02.2026
autor: SB
Rada Powiatu, głosami 13 radnych, nie poparła wniosku radnych PiS o odwołanie Marzeny Dyl ze stanowiska starosty. Choć nawet wnioskodawcy przyznali, że starosta prawa nie złamała, to dyskusja była burzliwa i wielowątkowa - od inwestycji, przez nepotyzm, po przypomnienie, że na początku kadencji Marzena Dyl „zmieniła stronę”.
- Mieszkańcy oczekują od nas przede wszystkim współpracy i inwestycji, a nie konfliktów czy kłótni, które nie służą żadnej wspólnocie. Widzimy na przykładzie innych samorządów, że konflikt prowadzi do niestabilności. Zachęcam, szczególnie radnych z klubu PiS, żeby całą energię skierowali na dobrą współpracę na rzecz mieszkańców naszego powiatu - skomentowała Marzena Dyl.
 
 
Wniosek o odwołanie Marzeny Dyl wpłynął do rady powiatu 17 grudnia, a podpisali się pod nim wszyscy radni klubu PiS: Mariusz Bryk, Teresa Czajkowska, Agnieszka Eychler, Krzysztof Wawrzyńczak i Stanisław Żołyński. Wytykają staroście nieprawidłową koordynację inwestycji drogowych, zatrudnienie na stanowisku dyrektora DPS w Brańszczyku osoby rodzinnie powiązanej ze starostą i nieprawidłowy nadzór nad Domami dla Dzieci.
W kwestii nieprawidłowej koordynacji inwestycji chodzi o drogi na terenie gminy Długosiodło, a konkretnie o wkład finansowy gminnego samorządu. Wnioskodawcy wskazują, że do budowy drogi Długosiodło - Przetycz Włościańska gmina dołożyła 50 tys. zł zamiast 1 mln 315 tys. zł, Nowa Pecyna - Długosiodło, etap V - 0 zł zamiast 56.170 zł, etap VI - 0 zł zamiast 123 tys. zł.
Zgłaszane przez wnioskodawców analizy wskazują na rozbieżności pomiędzy uzgodnionym przez powiat udziałem finansowym gminy, a jej realnym wkładem. Te niejednoznaczności świadczą o braku właściwej komunikacji i nadzoru nad procesem inwestycyjnym oraz niegospodarności na kwotę 1.444.170 zł.
Kolejny temat podniesiony we wniosku to zatrudnienie w drodze konkursu na stanowisko dyrektora Domu Pomocy Społecznej w Brańszczyku Agnieszki Machnowskiej. 
Wnioskodawcy wskazują na potrzebę wyjaśnienia okoliczności związanych ze zmianą na stanowisku dyrektora Domu Pomocy Społecznej w Brańszczyku. Zgodnie z informacjami dostępnymi wnioskodawcom, funkcję tę objęła osoba powiązana rodzinnie ze Starostą Powiatu Wyszkowskiego, Panią Marzeną Dyl.
Taka sytuacja rodzi wątpliwości co do:
a) zachowania standardów bezstronności i transparentności w procesach kadrowych
b) równego dostępu do stanowisk kierowniczych w jednostkach powiatowych
c) prawidłowego nadzoru nad polityką kadrową w jednostkach organizacyjnych powiatu.
Powyższe budzi obawy o rzetelność zarządzania jednostkami powiatowymi oraz podważa zaufanie do działań Starosty w zakresie polityki personalnej.
Radni PiS wskazują również na „nieprawidłowy nadzór nad jednostkami opiekuńczo-wychoawaczymi”, co wynika z kontroli przeprowadzonych w Domach dla Dzieci nr 1 i nr 2.
Kontrole te wykazały:
a) liczne nieprawidłowości organizacyjne
b) uchybienia dotyczące standardów opieki
c) konieczność wprowadzenia znacznej liczby zaleceń pokontrolnych.
(…) Skala zaleceń pokontrolnych podważa skuteczność dotychczasowego nadzoru i rodzi poważne wątpliwości co do prawidłowości zarządzania obszarem instytucjonalnej pieczy zastępczej.
 
Opinia negatywna
Wniosek rozpatrzyła najpierw komisja rewizyjna i wydała negatywną opinię w sprawie odwołania Marzeny Dyl. Tak zagłosowało 4 radnych: Elżbieta Piórkowska, Grzegorz Nowosielski, Marek Kaniewski, Danuta Rzempołuch. Przeciwna była Teresa Czajkowska.
Za niesłuszne komisja uznała zarzuty dotyczące nieprawidłowej koordynacji inwestycji drogowych i naruszenia procedury zatrudnienia dyrektora DPS w Brańszczyku.
W kwestii budowy dróg powiatowych, komisja podkreśla, że jest to zadanie samorządu powiatowego, a „gminy nie mają obowiązku, a jedynie możliwość uczestniczenia w kosztach budowy/przebudowy dróg powiatowych w formach określonych przepisami prawa. Uczestniczenie to nie jest obowiązkiem, a uprawnieniem, i decyzja w tym zakresie należy wyłącznie do organów gminy.”
W kwestii zatrudnienia dyrektor DPS, komisja podkreśla, że nabór „był otwarty i konkurencyjny, a informacja o naborze na wolne stanowisko była upowszechniona.” Dalej czytamy: „Jeżeli chodzi o zatrudnienie osób spokrewnionych, należy wskazać art. 26 ustawy z dnia 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych (Dz. U. z 2024 poz. 1135), który stanowi, że małżonkowie oraz osoby pozostające ze sobą w stosunku pokrewieństwa do drugiego stopnia włącznie lub powinowactwa pierwszego stopnia oraz w stosunku przysposobienia, opieki lub kurateli nie mogą być zatrudnieni w jednostkach, jeżeli powstałby między tymi osobami stosunek bezpośredniej podległości służbowej. Osoba zatrudniona na stanowisko dyrektora Domu Pomocy Społecznej w Brańszczyku nie jest objęta zakazem, o którym mowa w art. 26 ww. ustawy o pracownikach samorządowych.”
Odnośnie do zarzutu o nieprawidłowy nadzór nad Domami dla Dzieci, komisja wskazuje, że zarząd w tej kadencji każdorazowo reagował na niepokojące sygnały. „Każdorazowo, w trybie pilnym zapoznawał się z wszelką korespondencją w sprawach domów dziecka oraz zobowiązywał Dyrektora placówek do przedkładania informacji i wyjaśnień. Ponadto Zarząd Powiatu bezzwłocznie zlecał kontrole, kiedy to zgłoszone zarzuty były niepokojące i uzasadniały ich przeprowadzenie oraz każdorazowo udzielał informacji i odpowiedzi podmiotom wnioskującym o przeprowadzenie kontroli. Należy wspomnieć, że od początku powstania placówek tj. od 2016 roku żaden z poprzednich Zarządów Powiatu nie zlecał audytów wewnętrznych ani kontroli wewnętrznych w Placówkach Opiekuńczo-Wychowawczych Dom dla Dzieci nr 1 i Dom dla Dzieci nr 2 w Wyszkowie. Natomiast w 2017, 2018 i 2021 roku Wojewoda Mazowiecki przeprowadził kontrole w Placówkach Opiekuńczo-Wychowawczych Dom dla Dzieci nr 1 i Dom dla Dzieci nr 2 w Wyszkowie. (…) Dyrektor placówek po przeprowadzonej w 2025 kontroli w placówkach otrzymała zalecenia i wskazówki jak powinna być prowadzona dokumentacja, jak powinny być sporządzane zarządzenia, umowy. Standardy opieki w tychże placówkach są zachowane zgodnie z obowiązującą ustawą i rozporządzeniem (m.in. wymogi w zakresie zajmowanych przez wychowanków pomieszczeń, warunków lokalowych, kwalifikacji i liczebności kadry sprawujących opiekę nad wychowankami). Uchybienia wskazane w trakcie kontroli dotyczą przede wszystkim wewnętrznych procedur i zgodnie z zaleceniami procedury zostają zmieniane i modyfikowane. Konieczność wprowadzenia znacznej liczby zaleceń pokontrolnych świadczy o szczegółowości kontroli, a także braku kontroli w latach poprzednich. Zalecenia kontroli już zostały częściowo zrealizowane, część obecnie jest w trakcie realizacji.”
 
Prawo i moralność
Ponieważ formuła opinii komisji rewizyjnej nie zakłada zdania odrębnego, Teresa Czajkowska postanowiła wygłosić je na sesji, a konkretnie dotyczyło ono budowy dróg. 
- Klub PiS nie zarzucał złamania prawa, tylko jeśli chodzi o niewłaściwą koordynację budowy infrastruktury drogowej, zarzucamy pani staroście niegospodarność środkami powiatu i taką nonszalancje w zakresie złamania dobrych, wieloletnich praktyk wypracowanych między samorządami gminnymi i samorządem powiatowym. To są drogi powiatowe, ale położone na terenie poszczególnych gmin, to zwiększa dobrostan każdej gminy. Przekreślanie tej dobrej praktyki wypracowanej przez lata, nie wiem, jakie będzie rodzić skutki. Cóż powie następny wójt, może burmistrz, skoro na terenie jednej gminy, mówimy o gminie Długosiodło, w stosunku do 3 inwestycji, dlaczego inne gminy mają dofinansowywać? To może rodzić bałagan. 
- Dzisiejsza debata nie dotyczy tego, czy starosta naruszyła konkretny przepis prawa karnego, ani czy poszczególne działania da się formalnie obronić, czy starosta zapewnia prawidłowe i transparentne działania powiatu. Nikt z wnioskodawców nie kwestionuje tego, że drogi powiatowe są zadaniem powiatu, ani tego, że gminy nie mają obowiązku ich finansowania. Nie to jest i nigdy nie było przedmiotem sporu - głos zabrał Mariusz Bryk. - Przedmiotem sporu jest coś znacznie poważniejszego. Rozbieżność pomiędzy informacjami przedstawionymi radzie powiatu, a faktycznym montażem finansowym inwestycji drogowych. Rada była informowana o konkretnych kosztach udziału gminy w inwestycjach, które, jak wynika z dokumentów, nie zostały zrealizowane. Do dziś nie otrzymaliśmy spójnego wyjaśnienia, dlaczego tak się stało i jaki miało to wpływ na budżet powiatu. Bez jasnej, formalnej decyzji, bez przejrzystych zasad, bez rzetelnego poinformowania rady o skutkach finansowych, budzi poważne wątpliwości co do standardów zarządzania i nadzoru. 
Wicestarosta Tadeusz Kuchta przypomniał, że są gminy, jak Rząśnik, gdzie inwestycje realizowane są od 3 lat z wkładem własnym gminy, ale np. w gminie Zabrodzie, gdzie okazało się, że do inwestycji trzeba dołożyć 4 mln zł, a gmina nie była w stanie uczestniczyć w tym finansowo, brakującą kwotę wyłożył powiat. 
- Na drogę w Długosiodle powiat pozyskał 3 mln zł. Zarząd podjął decyzję, że skoro mamy środki pozyskane to musimy inwestycje wykonać. Wójt w pierwszej kolejności powiedział, że źle stoi finansowo i nie jest w stanie dofinansować. Przy następnych rozmowach, że jest w stanie symbolicznie dofinansować 50 tys. zł - mówił wicestarosta.
Droga w Pecynie również była realizowana dzięki środkom pozyskanym.
Z kolei wnioskodawcy podali przykład Brańszczyka, gdzie „została wymuszona na radzie gminy uchwała, że dołożą i dopiero ruszyła budowa drogi.
- Nie można zarzucać niegospodarności, skoro nie zostało złamane prawo. Co, według państwa, jest nietransparentne? Zamiast faktów, pojawiają się oceny, argumenty o charakterze politycznym. Odwołanie nie może być narzędziem zmiany układu politycznego ani rozstrzygania sporów personalnych - zauważyła Agnieszka Ołdak-Prokop.
- Wymagamy od pierwszej osoby w powiecie respektowania zasad prawa, ale oczekujemy także na podobnym poziomie etycznych praktyk w zarządzaniu. Wiem, że to trudne do zmierzenia, ale można się o to pokusić. Komisja rewizyjna daje poważne miejsce w opozycji, a jest zdominowana przez tych, którzy mają monopol w powiecie. Nie dziwi więc taka konkluzja komisji - uważa Krzysztof Wawrzyńczak. - Czy pod względem potrzeby najlepiej była wybrana ta droga, która jest powodem tej niezgody? Czy nie ma w powiecie ważnych dróg, które są w gorszym stanie?
Na to pytanie później odpowiedział radny z gminy Długosiodło Marek Kaniewski: - To był strzał w dziesiątkę. Na tej drodze corocznie ginie jedna osoba. Ludzkie życie ciężko wycenić, ciężko powiedzieć, czy ma zapłacić powiat czy gmina. Nie lękajcie się, tylko róbcie dalej - zwrócił się do zarządu powiatu.
Krzysztof Wawrzyńczak mówił też o wyborze dyrektora DPS w Brańszczyku: - Możecie dawać różne wykładnie prawne, natomiast faktem jest, że nepotyzm rozumiany albo formalnie, albo publicystycznie nie da się wyeliminować. Z formalnego punktu widzenia jest być może ok, chociaż konkurs czy nabór był obarczony pewnymi uchybieniami, które nie dawały obiektywizmu i równości szans osobom startującym. Bardzo trudno było znaleźć ogłoszenie o naborze zewnętrznym na stronie starostwa powiatowego. Pytania dla kandydatów były przygotowane przez pracowników jednostki budżetowej starostwa powiatowego, co może rodzić pewne zarzuty związane z obiektywizmem. 
Radny skomentował również kontrole w Domach dla Dzieci: - Reakcja ze strony starosty była na zgłoszenia od podmiotów zewnętrznych. Do wyjaśnienia zostały skierowane osoby zatrudnione w jednostce budżetowej bądź w wydziale starostwa, co rodzi wątpliwość o zachowanie obiektywizmu i niezawisłości. To są zarzuty, które wpisują się w obszar etyczno-moralny. 
- Jeżeli opozycja mówi, że waszym zdaniem prawo zostało zachowane, to ja już nie mam pytań. O normach moralnych raczej nie powinniśmy rozmawiać na sesji - skomentował Grzegorz Nowosielski. - Trzymajmy się przepisów prawa i procedur. Nikt nie ma wątpliwości, że wszystkie normy zostały zachowane. Rozumiem, że wyrwała się państwu ta „niegospodarność” we wniosku o odwołanie starosty. Powiat ma dobre pozyskanie środków w tych trudnych czasach. Nie ma wątpliwości co do jakości inwestycji. Dzisiaj nie rozmawiamy o ocenie pracy starosty czy zarządu, tylko dyskutujemy, czy państwa wniosek jest zasadny, czy niezasadny. Żadne poważne argumenty nie padły, aby wniosek traktować poważnie. W dawnych czasach solidarnie składaliśmy się nie tylko na drogi, ale też szpital, policję, straż pożarną. Cudownie byłoby, gdyby te czasy wróciły, ale tu nie jest winna starosta, zarząd. Jeśli już to ci, którzy te zasady złamali i nie dofinansowali.
- Nie wiem, z czego wynika państwa przekonanie, że starosta, zarząd utracili zaufanie społeczne, a państwo je macie. Moim zdaniem to chybione przekonanie - do opozycji zwrócił się Grzegorz Nowosielski
- Jestem przekonany, że to nie ostatni wniosek o odwołanie starosty, żeby zatrzymać tę dobrą pracę zarządu - dodał Adam Mróz.
- Przykro słuchać, jak oskarża się pracowników o nierzetelność - do słów radnego Wawrzyńczaka odniosła się Agnieszka Ołdak-Prokop. - To dzięki pracownikom rada, zarząd funkcjonuje. Dobór pracowników do komisji wynika z ustawy. 
- Zarząd nie dyskutuje z przepisem, a my, jako osoby wskazane przez zarząd do przeprowadzenia kontroli, nie dyskutujemy z tym, co polecił nam wykonać - dodała naczelnik wydziału promocji Ewa Michalik. - Zapewniam, że pracowałyśmy rzetelnie.
 
Największy ból
Żeby wniosek był skuteczny, za odwołaniem starosty musiałoby zagłosować 12 radnych (odwołanie starosty następuje większością co najmniej 3/5 głosów ustawowego składu rady). W tajnym głosowaniu wniosek radnych PiS poparło 5 radnych, przeciwnych było 13. Marzena Dyl nie brała udziału w głosowaniu. 
Podziękowała wszystkim, którzy byli przeciw jej odwołaniu: - Opowiedzieliście się państwo za kontynuacją rzetelnej, intensywnej pracy na rzecz rozwoju powiatu wyszkowskiego. Państwa decyzja jest wyrazem odpowiedzialności oraz troski o stabilność funkcjonowania naszego powiatu. Dzisiejszy czas wymaga przede wszystkim współdziałania. Mieszkańcy oczekują konkretnych działań, skutecznych decyzji i konsekwencji przy realizacji przyjętych założeń. Wszyscy radni składaliście pewne deklaracje swoim wyborcom. Nasza praca na rzecz mieszkańców jest widoczna. Jest czas na wysiłek, na realizację programów, z którymi szliśmy do wyborów, czas na inwestycje, pozyskiwanie środków, rozwiązywanie różnych problemów mieszkańców. Mieszkańcy oczekują od nas przede wszystkim współpracy i inwestycji, a nie konfliktów czy kłótni, które nie służą żadnej wspólnocie. Widzimy na przykładzie innych samorządów, że konflikt prowadzi do niestabilności. Zachęcam, szczególnie radnych z klubu PiS, żeby całą energię skierowali na dobrą współpracę na rzecz mieszkańców naszego powiatu.
- Mówiła pani o uczciwości wobec wyborców i o opozycji PiS. Chciałabym przypomnieć, że pani starosta wywodzi się z list PiS. Wyborcy oczekiwali, wybrali, a wyszło tak, jak jest - skomentowała Agnieszka Eychler.
Do tych słów odniósł się Grzegorz Nowosielski: - Na koniec wybrzmiał największy ból we wniosku o odwołanie starosty, czyli to, że pani starosta startowała z list PiS-u, a teraz siedzi po przeciwnej stronie stołu. Są takie sytuacje - Paweł (Deluga - red.), popatrz mi w oczy - że siedzieliśmy obok siebie, teraz siedzimy naprzeciwko siebie i nikt personalnie nie ma żadnej pretensji. Mamy prawo zmienić zdanie, wybrać stronę, sytuację i na tym polega polityka.
- Fajnie, że potrafimy to przepracowywać - skomentował Paweł Deluga. - Część dzisiejszej sesji była niepotrzebna, bo kilka miesięcy wcześniej, pierwszy raz w historii głosowaliśmy jednogłośnie, daliśmy staroście i zarządowi absolutorium.
Głos zabrała również Julita Gąsiewska, mieszkanka gminy Długosiodło i dyrektor tamtejszego Zespołu Szkół: - Pamiętam głosowanie nad absolutorium dla starosty Marzeny Dyl i uzasadnienie radnych opozycji, dlaczego będą głosować za panią starostą - „za transparentną politykę finansową powiatu”. Nie zawsze miałyśmy z panią Marzeną jednakowe zdanie, często się sprzeczałyśmy i stałyśmy po różnych stronach barykady. Natomiast uważam, że takiej postawy starosty, jak ma pani Marzena, oczekują wszyscy. Szanuje swoich pracowników, zawsze jest na nasze zawołanie. Takiego starosty - który się uczy, nie mówi, że wszystko wie, odwołuje się do przepisów, nie stara się nas skłócać, tylko jednoczyć - oczekujemy. Życzę, by ta sytuacja trwała jak najdłużej.
PCPR: Dofinansowania dla osób niepełnosprawnych w 2026 roku
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość
Zitcom