Dla wyszkowian zapowiada się kolejna wymagająca runda w V lidze. Wymagająca, ponieważ zarówno przewaga na strefą spadkową wynosi zaledwie 6 oczek, a dodatkowo nowy trener Bugu mógł liczyć na wzmocnienia kadrowe w bardzo ograniczonym stopniu. Póki co w liczbie jednego przychodzącego gracza.
Wiosną w ekipie z Wyszkowa nie zobaczymy kilku zawodników, którzy co prawda nie stanowili o sile zespołu i nie byli postaciami wyróżniającymi się, ale swoją obecnością w kadrze powodowali chociażby większą rywalizację na danej pozycji. Z Wyszkowem pożegnał się m.in. Junior Singa - jesienią grał najczęściej z piłkarzy, którzy odeszli. Nie zobaczymy także Bartosza Kwiatkowskiego, Juliana Ziółkowskiego, Arkadiusza Waszaka. Z powodu poważnych kontuzji rundę w całości lub w najlepszym wypadku w większości straconą będą mieli Alan Krawczyk i Nikodem de Sousa. W ich miejsce pozyskano jedynie niespełna 17-letniego Wiktora Nożykowskiego, który stawia dopiero pierwsze kroki w seniorskiej piłce.
Do drużyny powrócili Łukasz Łada oraz Jakub Rejnuś.
Nie ma więc co ukrywać, że wiosną grający trener Krzysztof Maciak będzie miał twardy orzech do zgryzienia przy kompletowaniu kadry meczowej. Opiekunowi Bugu sytuacji zazdrościć nie będziemy, zwłaszcza kiedy przyjdą pauzy za kartki lub spowodowane urazami.
Zimowe przygotowania
Wyszkowianie zimą nie próżnowali i rozegrali kilka wartościowych sparingów, które z pewnością są dla trenera dobrym źródłem analizy w kontekście rozpoczynającej się rundy. Bug zimą zmierzył się z jednym bardzo wymagającym rywalem, którym okazało się Podlasie Sokołów Podlaski. Przedstawiciel II grupy V ligi wygrał w Wyszkowie wysoko, może nawet za wysoko, ale biorąc pod uwagę liczbę zawodników w kadrze i ich poziom, przeszłość klubową, to sokołowianie obecnie mierzą w zupełnie inne cele niż Bug.Nasz zespół wyraźnie został również ograny przez Makowiankę. I znów nie były to jednak jednostronne zawody, ponieważ przez mniej więcej godzinę Bug był równorzędnym partnerem do gry, a gole zaczęły padać dopiero, kiedy na boisku pojawiali się jakościowo lepsi rezerwowi z Makowa niż ich odpowiednicy z Wyszkowa.
Dużo do myślenia szkoleniowcowi Bugu dał również z pewnością przegrany sparing z Deltą Warszawa, w którym okazję wykazać się mieli głównie rezerwowi. Krzysztof Maciak mógł być z kolei zadowolony z pewnych wygranych z przedstawicielami okręgówek, GKS-em Strzegowo, czy Czarnymi Węgrów oraz, mimo przegranego meczu, to po naprawdę dobrym spotkaniu z IV-ligową Olimpią Zambrów.
Prognozy na wiosnę
Jak wiemy, z powodu przedłużającej się zimy i co z tym związane stanem nawierzchni większości naturalnych boisk, inauguracja rundy rewanżowej została w województwie mazowieckim przełożona. Dla V-ligowców termin przełożonej kolejki wyznaczono na 6 maja, kiedy to Bug uda się do Ciechanowa. A zatem pierwsze oficjalne zawody wyszkowianie rozegrają w Ostrołęce. Do śledzenia losów takich meczów fanów zarówno w Wyszkowie, jak i Ostrołęce nie trzeba w ogóle mobilizować. Z naszej perspektywy pamiętamy z pewnością majową potyczkę w stolicy Kurpi, kiedy to przyjezdni kończyli mecz w siedmiu, po czterech czerwonych kartkach dla piłkarzy, dodatkowo z ławki rezerwowych usunięci zostali trener Bugu i jego asystent. Sobotni goście będą zatem na pewno chcieli w jakimś stopniu wyrównać rachunki i zaprezentować się lepiej niż w maju, ale przede wszystkim zachowywać się bardziej odpowiedzialnie. Nie ma jednak co ukrywać, że faworytem meczu będzie Narew. Nie tylko z powodu dużo wyższej pozycji w tabeli, gdzie ostrołęczanie zamykają podium. Również, a może przede wszystkim dlatego, że zimą wzmocnili solidnie skład i na papierze kadra Bugu przy tej z Ostrołęki prezentuje się naprawdę skromnie. Do Ostrołęki powędrował m.in z Wyszkowa Bartosz Kwiatkowski, a naszego bramkarza nękać będzie z pewnością Damian Gałązka.W Wyszkowie uwagę skupiać będziemy przede wszystkim na meczach z dołem tabeli. Dobrą wiadomością jest to, że większość z nich rozegrana zostanie u nas, m.in. z Escolą Varsovia, Płońskiem, Kasztelanem Sierpc, czy Gromem Warszawa. Z kolei bardzo istotne dla układu dolnych rejonów tabeli będą miały wyjazdy do Ciechanowa, Płocka, czy Wołomina.
Złą wiadomością jest to, że pierwsze cztery spotkania ekipa z Wyszkowa rozegra z wyżej notowanymi rywalami. Będą to mecze właśnie z Narwią, Naprzodem Zielonki, Sokołem Serock i Wichrem Kobyłka. A zatem ekipami, z którymi jesienią udało się ugrać zaledwie dwa punkty. Dopiero w piątej wiosennej kolejce Bug czekać będzie pierwszy z meczów o tzw. sześć punktów, kiedy to odbędzie się mecz w Płocku.
Ostatni wyjazdowy mecz dla naszych zawodników odbędzie się 6 czerwca w Nasielsku ze Żbikiem, który patrząc na jego obecny dorobek punktowy, bardzo prawdopodobne, że będzie wtedy już zdegradowany. Z kolei zakończenie sezonu to domowe spotkanie 8 dni później z Kasztelanem Sierpc, który kto wie, być może dla obu ekip będzie miał niebagatelne znaczenie.


