DAKAR: Czwartkowy etap przerwany. Kamil Wiśniewski na razie siódmy.

Sport

DAKAR: Czwartkowy etap przerwany. Kamil Wiśniewski na razie siódmy.

06.01.2022
autor: mjk
Kamil Wiśniewski zajmuje po czterech etapach rajdu Dakar siódme miejsce. Piąty etap został przerwany i dokończony zostanie w piątek, po zamknięciu numeru.

W Arabii Saudyjskiej od niedzieli trwa 44 edycja Dakaru, najtrudniejszego rajdu świata. Wśród zawodników jadących quadami kolejny raz startuje wyszkowianin - Kamil Wiśniewski.
W środę dnia uczestnicy rajdu mieli przed sobą najdłuższy odcinek specjalny tegorocznego Dakaru. Do przejechania aż 465 kilometrów odcinka specjalnego i kolejnych ponad 200 kilometrów dojazdówek robi wrażenie.
Nasz zawodnik przyjechał na metę na ósmej pozycji z godzinną stratą do Argentyńczyka Andujara. Kamil Wiśniewski mówi o tym odcinku trasy: Dzień pełen przygód. To był szybki odcinek i na początku dobrze mi się jechało. Potem pojawiły się problemy z elektroniką, musiałem wyjmować i wkładać bezpieczniki. Quad przyspieszał na kilka lub kilkadziesiąt kilometrów, a potem sytuacja się powtarzała. Do tego dwie przebite opony i choć mam specjalne wkładki, to i tak musiałem się zatrzymywać.  
W klasyfikacji generalnej Polak zajmuje siódme miejsce, tracąc do lidera - Pablo Copettiego z USA 1 godz. 29 min. Do upragnionego podium strata wynosi nieco ponad godzinę.
Czwartkowy etap, wokół stolicy Arabii Saudyjskiej - Rijadu,  został przerwany i będzie dokończony w piątek rano.
W sobotę zawodników czeka zasłużony dzień odpoczynku. Do końca rajdu zostało jeszcze sześć etapów, więc sytuacja oczywiście może się zmienić, tym bardziej, że etapy niedzielny i poniedziałkowy będą należały do najdłuższych i najbardziej wyczerpujących.

Klasyfikacja generalna po 4 etapie:
 1. Pablo Copetti (USA / Yamaha Raptor) 19:26.41
 2. Alexandre Giroud (Francja / Yamaha YFZ 700R) strata 13:20
 3. Aleksandr Maksimow (Rosja / Yamaha YFM 700R) 27:55
(...)
 7. Kamil Wiśniewski (Polska / Yamaha Raptor 700) 1:29.00

Rajd kończy się w piątek 14 stycznia.


fot. materiały prasowe OrlenTeam
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość