historia Ziemi Wyszkowskiej

1 / 5

Stanisław Opania - wspomnienie

14.06.2016
komentarze: 0
autor: Elżbieta Szczuka
Jednym z tysięcy osób pochowanych na wyszkowskim cmentarzu na Nadgórzu jest Stanisław Opania (1884-1925), restaurator. To stryjeczny dziadek znakomitego aktora Mariana Opani.
Protoplasta rodu Opaniów przyjechał do Polski z Włoch, był ogrodnikiem. Nosił nazwisko Opagna. Stanisław Opania, syn Józefa i Pauliny, urodził się we wsi Góra Jaroszyn (gmina Puławy) w 1884 r. Opaniowie byli restauratorami w Puławach. Stanisław jako młody chłopak wyjechał do Warszawy – był kucharzem na Dworcu Wiedeńskim (położonym na rogu Alej Jerozolimskich i ul. Marszałkowskiej). Do Wyszkowa przyjechał czy może przypłynął stateczkiem na tzw. zieloną trawkę. Tu poznał Florentynę Sadowską, córkę Jana i Józefy, zamożnych wyszkowskich rolników (Sadowscy mieli dużo ziemi w centrum Wyszkowa). Młodzi spodobali się sobie. Byli równolatkami. 21 stycznia 1911 r. w Wyszkowie wzięli ślub. Na uroczystości nie było rodziców Stanisława – oboje już nie żyli. Małżonkowie zamieszkali w Warszawie, przy ul. Freta (Stare Miasto). Tu urodziła się ich najstarsza córka Janina. Jednak Stanisław marzył o własnej restauracji. Po dwóch latach państwo Opaniowie przeprowadzili się do Wyszkowa. Za posag Florentyny otworzyli restaurację przy Rynku (mniej więcej tu, gdzie dziś jest poczta przy ul. Ignacego Daszyńskiego). Stanisław był bardzo dobrym kucharzem, restauracja świetnie prosperowała. Rodziły się kolejne dzieci: Kazia (zmarła w wieku 5 miesięcy), Zosia (żyła rok), Wincentyna, Tadeusz (ur. 1921). Stanisław zaprzyjaźnił się z innym wyszkowskim restauratorem, Piotrem Kurem (w 1916 r. był świadkiem na jego ślubie z Marianną Sadowską, córką Franciszka), który miał restaurację w drugim końcu Rynku. Niestety, 17 stycznia 1925 r. Stanisław Opania zmarł; osierocił troje dzieci.
Po śmierci męża Florentyna nadal z sukcesem prowadziła restaurację. W 1928 r. ponownie wyszła za mąż – za Franciszka Wardaka, 49-letniego rolnika z Popowa. Ślub odbył się w Warszawie, świadkiem był Wacław Sadowski, młodszy brat Florentyny.
Rok później siedemnastoletnia Janeczka Opaniówna wyszła za mąż za starszego od  niej o 12 lat hutnika Mariana Szczypiorskiego, ślubu udzielił im ks. Wiktor Mieczkowski. Janina i Marian Szczypiorscy mieli dwoje dzieci: Cecylię (została stomatologiem) i Andrzeja (był inżynierem budownictwa), absolwentów wyszkowskiego liceum.Dzieci studia kończyły już w Gdańsku. Janina Szczypiorska zmarła w końcu lat 80., jest pochowana na wyszkowskim cmentarzu parafialnym.
Florentyna Opania utrzymywała kontakty z rodziną męża, bywała w Puławach. Wszystko urwało się w 1939 r. – najpierw zmarł Jan Opania, brat Stanisława i dziadek aktora Mariana Opani, potem wybuchła II wojna światowa.
W pierwszych dniach września 1939 r. niemieckie bomby zniszczyły Wyszków, a w szczególności Rynek, także dom i restaurację Opaniów. Rodzina nie miała gdzie mieszkać, dlatego państwo Wardakowie zdecydowali się wyjechać do Popowa. Po jakimś czasie wrócili do Wyszkowa, na swoim placu postawili nowy dom.
W czasie okupacji Tadeusz Opania był członkiem Narodowych Sił Zbrojnych. Z  Marianem Opanią poznali się w Gdańsku na początku lat 80., kiedy ten grał w filmie Andrzeja Wajdy.
- Kręciłem „Człowieka z żelaza” na dworcu w Gdańsku – opowiadał aktor. – Patrzę, że stoi jakiś facet i się uśmiecha. Myślę, jakaś rodzinna twarz, tylko wyższy. „Marian?” – spytał. „Tak” – odpowiedziałem. Zaprosił mnie do domu, opowiedział swoją historią, poznałem jego synów.
- Jak Ruscy weszli, to wiedział, że go od razu rozstrzelają. Podszył się pod kogoś, ale nie udało się, mimo to zesłali go pod Kołymę czy pod Tuł. W każdym razie rąbał drzewo, dostał krwawej dyzenterii, z 96 kg zszedł na 36 kg. Wsadzili go do bydlęcego wagonu i odesłali do Polski. Wiedział, że jak trafi do Polski, to UB go wykończy. W Pilawie zsunął się gdzieś pod peron. Ludzie go odratowali, odkarmili. Natychmiast wyjechał na wybrzeże i od razu zapisał się do partii. Tam już wtedy mieszkała część rodziny Szczypiorskich. 
Tadeusz Opania ożenił się w 1947 r., miał 3 synów i córkę. Zmarł w 1989 r. Pochowany jest w Gdańsku, gdzie na cmentarzu spoczywa również Florentyna (Opania) Wardak oraz jej wnuk, syn Janiny – Andrzej Szczypiorski.
Nowy Wyszkowiak nr 44/2015
MajsterPlus728x240

komentarze:

dodaj komentarz

Brak komentarzy

Stanisław Wolski: fachowy i ideowy w podejściu do pracy

Stanisław Wolski: fachowy i ideowy w podejściu do pracy

Wśród pamiątek po Stanisławie Wolskim, przedwojennym burmistrzu Wyszkowa, przekazanych na początku grudnia przez jego wnuka Jarosława, jest jego życiorys napisany w Wyszkowie w marcu 1945 r. Zawiera kilka do tej pory niepublikowanych informacji.
zobacz więcej
Lekarz, strażak, społecznik

Lekarz, strażak, społecznik

28 kwietnia 1910 roku w wieku 60 lat zmarł w Wyszkowie Teodor Stępnicki – lekarz, działacz społeczny, strażak, aktywny uczestnik walki Polaków o prawa narodowo-wyzwoleńcze, świetny organizator, osoba wielce poważana w środowisku. Należał do nielicznej wówczas grupy wyszkowskiej inteligencji. Ciekawostką jest, że z Cyprianem Norwidem mieli tych samych pradziadków: Wiktorię Hilarię i Józefa Jakuba Sobieskich.
zobacz więcej
Katyń… Ocalić od zapomnienia

Katyń… Ocalić od zapomnienia

Wśród prawie 22 tysięcy jeńców wojennych – polskich obywateli rozstrzelanych wiosną 1940 r. w Katyniu (więzionych od października 1939 r. w obozach specjalnych NKWD) były osoby związane z ziemią wyszkowską. W związku z tym, że 13 kwietnia obchodzony jest Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej, przypominamy ich nazwiska i losy.
zobacz więcej
Ekspedytor, dziennikarz, powstaniec (foto)

Ekspedytor, dziennikarz, powstaniec (foto)

W XIX w. dzierżawcą folwarku rządowego Wyszków był Józef Bogdaszewski. Dworek, w którym mieszkali Bogdaszewscy, był zlokalizowany przy drodze do Porządzia, na terenie, gdzie obecnie jest siedziba Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Syn Józefa, Seweryn, urodził się w 1813 roku. Ukończył szkołę obwodową w Pułtusku. Po śmierci ojca został dzierżawcą folwarku. 
zobacz więcej
Zitcom
O G Ł O S Z E N I E
Sąd Rejonowy w Wyszkowie II Wydział Karny wyrokiem z dnia 16 czerwca 2021 r. sygn. IIK 225/21 skazał Michała Bala ur. 24.03.1984 r. w Wyszkowie s. Krzysztofa i Mirosławy zam. Tuchlin 49a gm. Brańszczyk za to, że
 
1. w dniu 6 maja 2021 r. w starorzeczu rzeki Bug w msc. Tuchlin, gmina Brańszczyk, woj. mazowieckiego, nie będąc uprawnionym do rybactwa za pomocą sieci rybackiej typu wonton dokonał połowu jednej ryby z gatunku jaź, czym działał na szkodę Polskiego Związku Wędkarskiego Okręgu Mazowieckiego w Warszawie,
to jest o czyn z art. 27c ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym,
 
2. w dniu 7 czerwca 2017 r. w wodach rzeki Bug w msc. Udrzyn, gmina Brańszczyk, woj. mazowieckiego, nie będąc uprawnionym do rybactwa za pomocą sieci rybackiej typu drygawica dokonał połowu jednej ryby z gatunku boleń, czym działał na szkodę Polskiego Związku Wędkarskiego Okręgu Mazowieckiego w Warszawie,
to jest o czyn z art. 27c ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym,
 
3. w dniu 24 marca 2021 r. w starorzeczu rzeki Bug w msc. Tuchlin, gmina Brańszczyk, woj. mazowieckiego, nie będąc uprawnionym do rybactwa za pomocą trzech sieci rybackich typu drygawica oraz wonton dokonał połowu łącznie 3,5 kg ryb z gatunku krąp, lin, jaź, leszcz czym działał na szkodę Polskiego Związku Wędkarskiego Okręgu Mazowieckiego w Warszawie,
to jest o czyn z art. 27c ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym.
 
orzeka:
 
1. oskarżonego Michała Bala uznaje za winnego popełnienia czynu zarzucanego mu w punkcie 1 aktu oskarżenia i za to na podstawie art. 27c ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym /Dz. U. 2019.2168 j.t./ skazuje go i wymierza mu karę grzywny w wysokości 100 /stu/ stawek dziennych, określając wysokość jednej stawki na kwotę 10 /dziesięciu/ złotych;
 
2. oskarżonego Michała Bala uznaje za winnego popełnienia czynu zarzucanego mu w punkcie 2 aktu oskarżenia i za to na podstawie art. 27c ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym /Dz. U. 2019.2168 j.t./ skazuje go i wymierza mu karę grzywny w wysokości 100 /stu/ stawek dziennych, określając wysokość jednej stawki na kwotę 10 /dziesięciu/ złotych;
 
3. oskarżonego Michała Bala uznaje za winnego popełnienia czynu zarzucanego mu w punkcie 3 aktu oskarżenia i za to na podstawie art. 27c ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym /Dz. U. 2019.2168 j.t./ skazuje go i wymierza mu karę grzywny w wysokości 100 /stu/ stawek dziennych, określając wysokość jednej stawki na kwotę 10 /dziesięciu/ złotych;
 
4. na podstawie art. 85 § 1 k.k., art. 86 § 1 i § 2 k.k. wymierzone oskarżonemu Michałowi Bala w punktach 1-3 sentencji niniejszego wyroku jednostkowe kary grzywny łączy i wymierza mu karę łączną grzywny w wysokości 200 /dwustu/ stawek dziennych, określając wysokość jednej stawki na kwotę 15 /piętnastu/ złotych;
 
5. na podstawie art. 27c ust. 2 ustawy z dnia 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym /Dz.U.2019.2168 j.t./ orzeka, na koszt oskarżonego, podanie orzeczenia o skazaniu do publicznej wiadomości poprzez ogłoszenie treści wyroku na stronie internetowej tygodnika Nowy Wyszkowiak przez okres 30 /trzydziestu/ dni;
 
6. na podstawie art. 27c ust. 3 pkt 2 ustawy z dnia 18 kwietnia 1985 roku o rybactwie śródlądowym /Dz. U. 2019.2168 j.t./ orzeka przepadek rybackich narzędzi połowowych ujętych i opisanych w wykazach dowodów rzeczowych.
Zitcom