Wyszkowianki dla wyszkowianek (foto)

Wydarzenia

Wyszkowianki dla wyszkowianek (foto)

13.03.2017
autor: Sylwia Bardyszewska, Elżbieta Borzymek
Biżuteria, kosmetyki, zdrowa żywność, dekoracje wnętrz, podróże, kwiaty, ubrania, fitness, fryzjer i kosmetyczka – oferty, które mogą zainteresować panie zgromadzono w jednym miejscu podczas niedzielnych Targów dla Kobiet. Wystawców i klientów do hali sportowej WOSiR 12 marca zaprosiła Gmina Wyszków. Szacuje, że z zaproszenia skorzystało 2,5 tys. osób.
Można było nie tylko zapoznać się z ofertą usług i produktów, ale też zakupić je w okazyjnych cenach. Porad udzielali dietetycy, life coache, psychologowie, trenerzy personalni, stylistki, makijażystki, brafitterki, finansistki. W ofercie wystawców znalazły się także m.in. ubrania (sprzedano m.in. 38 sukienek), naturalne kosmetyki, suplementy diety, biżuteria, dekoracje do domu, podróże. Panie mogły napić się kawy i zjeść lody (poszło aż 550 porcji!).
W sumie 35 stoiska z ofertą 40 firm. A także: Gminna Szkoła Rodzenia, nauka samobadania piersi z wykorzystaniem fantomu, pomiar ciśnienia tętniczego, informacje o badaniach profilaktycznych dla kobiet, nauka udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej. Bezpłatne badania profilaktyczne prowadzone były również w mammobusie przed halą. W sumie z profilaktyki skorzystało 112 pań.
By spokojnie zapoznać się z ofertami wystawców, rodzice mogli zostawić dzieci pod opieka animatorów w kąciku maluszka. 
Po otwarciu targów przez zastępczynię burmistrza Anetę Kowalewską, ruszył maraton fitness, którego organizatorką była Joanna Zglec. Do wspólnej zabawy zaprosiła uznanych trenerów z całej Polski: Kasię Gnich, Stefana Jakóbczyka, Łukasza Grabowskiego, Macieja Sarnata i Annę Dąbrowską. Razem z nimi ćwiczyło 121 pań; mieszkanki Wyszkowa, Pułtuska, Warszawy, Pruszkowa, Ciechanowa, Łochowa, Ostrołęki, Radzymina, Zielonki, Dzierżenina, Tłuszcza, Długosiodła, Brańszczyka i Rząśnika. Swoje pięć minut miały też maluchy, które przygotowały energiczny pokaz zumby.
Prowadzono również prelekcje: Forever Living – „Jak zbudować biznes Forever?”, Klub Zdrowej Formy – „Świadoma kobieta to zdrowa kobieta – jak dieta wpływa na hormony?”, Olga Pietrzak – „Zbuduj siebie, bo jesteś tego warta”.
 
Wyszków to mój dom
Natomiast Ewa Trzcińska, biznes coach, zaprosiła do dyskusji „Kobieta w małym mieście – blaski i cienie”. Przyszło ok. 20 pań w różnym wieku, wykonujących różne zawody, wśród nich zastępczyni burmistrza Aneta Kowalewska. Były zgodne, że Wyszków jest ich miejscem na Ziemi.
W swoich wystąpieniach poparły słowa z przeczytanego na wstępie listu wyszkowianki, która nie mogła być obecna na spotkaniu: „Wyszków jest moim miejscem na Ziemi, w którym mieszkam, tworzę, spełniam swoje pasje” – napisała w nim –  „znam mnóstwo ludzi i mam wielu przyjaciół. (...) Wyszków to mój dom, czuję się tutaj po prostu bezpiecznie”. 
Podzieliła się też swoim pragnieniem: „dotyczącym samotnej kobiety, a takich kobiet jest  dużo w naszym mieście. Chciałabym powołać do życia pogotowie "Męska Złota Rączka". My samotne kobiety nie jesteśmy w stanie uporać się z zepsutym żelazkiem, wywiercić dziurę w ścianie i zawiesić swój ulubiony obraz czy wymienić spalone żarówki. W tych domowych kłopotach pozostajemy same. Chciałoby się wystukać numer i za chwilę ujrzeć w drzwiach Pana "Złota Rączka". Za niewielką cenę pomoże nam pozbyć się kłopotu”.
Panie w większości wróciły do swojego miasta po studiach, chociaż, gdy kończyły szkoły średnie, raczej myślały, by wyrwać się w świat, „poznać, spróbować coś innego”. Teraz są lokalnymi patriotkami, choć nie wszystkie w Wyszkowie się urodziły.  Jak zauważyła Aneta Kowalewska, lokalny patriotyzm definiuje nie miejsce urodzenia, ale zaangażowanie, dawanie czegoś z siebie dla tej społeczności. 
Młode wyszkowianki są zdecydowane same zapewnić sobie pracę. Jedna z nich już prowadzi działalność w Wyszkowie, bo nie wyobraża sobie, by pół życia spędzać na dojazdach do Warszawy i jest pewna, że właśnie tu może spełnić się zawodowo. – Mogę mieszkać wszędzie – mówi z przekonaniem – ale decyduję się na mieszkanie w Wyszkowie, dlatego że to moje miasto, tutaj się urodziłam. 
Druga z pań jest jeszcze na etapie zdobywania doświadczenia: - Zakładałam zawsze, że popracuję trochę w Warszawie, ale w Wyszkowie założę swoją firmę. Znam osoby, które ze względu na pracę wybrały Warszawę. Te, które chcą założyć firmę, to nie ma różnicy, czy założą ją w Warszawie czy w Wyszkowie. Są takie rzeczy, które robi się zdalnie, dla klienta w Tajwanie czy gdzieś indziej. W Wyszkowie o tyle dobrze, że nie traci się czasu na dojazdy, stanie w korkach, a przy okazji są rodzice, którym, jeśli ktoś ma dzieci, można je podrzucić. 
Z wielowątkowej dyskusji, którą z taktem prowadziła pomysłodawczyni spotkania, wyłoniły się też cienie. Życie w Wyszkowie pewnie uczyniłoby lepszym m.in.: bezpośrednie połączenie kolejowe z Warszawą, docenianie i wspieranie osób, które przez lata, a nie tylko akcyjnie, działają dla dobra wspólnego, zachęcanie do przedsiębiorczości już w szkołach („Pokazywanie, że można prowadzić w Wyszkowie firmę bardzo zaawansowaną technologicznie, grafikę 3D, nagrywać filmy z drona”), pełniejsza integracja z osobami niepełnosprawnymi, ale też WC na miarę XXI w. i amfiteatr w parku, a nad Bugiem przystań, większe otwarcie WOK Hutnik dla różnych działających w mieście grup i inicjatyw. Pojawiła się inicjatywa sadzenia drzew w Wyszkowie oraz wspierania na co dzień wyszkowskiego handlu i usług. 
Byłoby też przyjemniej tu żyć, gdybyśmy dla siebie byli życzliwsi, nie szukali w społecznych inicjatywach drugiego dna i interesu, częściej uśmiechali się do siebie.
Ewa Trzcińska wysłuchała wielu ciepłych słów i podziękowań. Efektem spotkania może będzie stowarzyszenie kobiet. Chętne już się zgłaszają.
MajsterPlus728x240
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość