Wyszkowianie wspominają Aleksandra Dobę (FOTO)

Wydarzenia

Wyszkowianie wspominają Aleksandra Dobę (FOTO)

23.02.2021
autor: Elżbieta Szczuka
22 lutego 2021 r. w wieku 74 lat zmarł podróżnik, kajakarz, kolarz, skoczek spadochronowy Aleksander Doba. Jako pierwszy człowiek w historii dwukrotnie samotnie przepłynął kajakiem Atlantyk z kontynentu na kontynent jedynie dzięki sile mięśni. 10 października 2015 r. odwiedził Wyszków - wziął udział w spływie kajakowym Bugiem oraz w spotkaniu w miejskiej bibliotece. Zapamiętaliśmy go jako człowieka skromnego, z pasją, potrafiącego realizować swoje zamierzenia.
 
„Z głębokim żalem zawiadamiamy, że dnia 22 lutego zmarł wielki kajakarz Aleksander Doba. Zmarł śmiercią podróżnika zdobywając najwyższy szczyt Afryki – Kilimandżaro, spełniając swoje marzenia. Pogrążona w żalu żona, synowie, synowe i wnuczki” – napisano w mediach społecznościowych.
Pięć lat temu, w październiku, Aleksander Doba przepłynął z 71-osobową grupą kajakarzy trasę z Brańszczyka do Wyszkowa. Było słonecznie, względnie ciepło, nikt nie osiadł na mieliźnie. Na końcu trasy na kajakarzy czekał smaczny żurek.
Po południu odbyło się w miejskiej bibliotece bardzo ciekawe, dwugodzinne spotkanie ze słynnym podróżnikiem. Aleksander Doba pierwszy raz (październik 2010 – luty 2011) przepłynął Atlantyk z Afryki do Ameryki Południowej w najwęższym miejscu. Jego druga transatlantycka wyprawa (ponad 12 tys. km) rozpoczęła się 5 października 2013 roku w Lizbonie, zakończyła 19 kwietnia 2014 r. w New Smyrna Beach na Florydzie. W czasie podróży spał tylko w nocy, był to sen przerywany. Jeśli było spokojnie, to mógł spać jednym ciągiem 2-3 godziny. W czasie sztormów nie spał w ogóle.
Podróżnik powiadał też o tym, jak był zbudowany niezatapialny kajak, którym przepłynął Atlantyk, o przygodach podczas podróży. Podkreślał, że on Atlantyk przepłynął, a nie pokonał.
Kredico 2021
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość