Widać, że żołnierze wyklęci żyją w naszej pamięci (foto)

Wydarzenia

Widać, że żołnierze wyklęci żyją w naszej pamięci (foto)

02.03.2020
autor: Sylwia Bardyszewska
Trwają obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, które jeszcze nigdy na naszym terenie nie były tak uroczyste. - Oni na to zasługują. Dali nam to, czym możemy się dzisiaj tak bardzo cieszyć. Wywalczyli nam wolność, często płacąc za to życiem - podczas głównej uroczystości, 1 marca, mówiła Teresa Czajkowska, córka kpt. Mariana Czajkowskiego.
 
Jak już informowaliśmy, zorganizowane przez Powiat Wyszkowski obchody zainaugurowało piątkowe spotkanie młodzieży z rodzinami żołnierzy niezłomnych oraz koncert uczniów wyszkowskich szkół średnich.
Główna uroczystość odbyła się 1 marca - w Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych, który w tym roku wypadł w niedzielę. Wzięły w niej udział liczne poczty sztandarowe, władze, rodziny żołnierzy niezłomnych. Uroczystą oprawę zapewniła kompania honorowa wystawiona przez 53 Batalion Lekkiej Piechoty w Siedlcach 5 Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej, z dowódcą ppłk. Dariuszem Kozłowskim.
Mszę św. w sanktuarium św. Idziego w intencji ofiar odprawili proboszczowie parafii św. Idziego i św. Rodziny księża Zdzisław Golan i Kazimierz Wądołowski. - Módlmy się za pozytywnych bohaterów tamtych czasów, którzy oddali życie, byśmy byli wolni - apelował ks. Zdzisław Golan. - Byli wśród nich i starsi, i młodzi, jak legendarna „Inka”, która przed śmiercią pragnęła, by babcia dowiedziała się, że do końca „zachowała się jak trzeba”. Dziś oddajemy część bohaterom, którzy w tamtym czasie zachowali jak trzeba. I dziś toczy się wielka gra wokół podstawowych słów, jak wolność, Polska, wiara, patriotyzm, tradycja, prawda, kłamstwo. Toczy się wielka gra o nadanie tym słowom innego sensu. Trzeba, jak ta młoda dziewczyna, zachować się jak trzeba.
Po Mszy św. uczestnicy uroczystości przeszli, przy akompaniamencie Młodzieżowej Orkiestry Dętej OSP, przed Pomnik Żołnierzy Wyklętych i Ofiar Terroru Komunistycznego, który znajduje się na nadbużańskiej skarpie. 
- To wielki dzień, bo widać, że żołnierze wyklęci żyją w naszych wspomnieniach, pamięci, a od paru lat także w naszej historii. Nie mam wątpliwości, że żyją, dopóki istnieje pamięć o nich, dopóki pamięta o nich Polska i Polacy. Komuniści zabili wielu z nich, ale nie zdołali zniszczyć tego, co najważniejsze. Odebrali im życie, ale nie odebrali im ducha. Bo ich duch zawsze był duchem ojczyzny - mówił starosta Jerzy Żukowski. - Prawdą jest, że zawsze byli w naszym społeczeństwie ludzie, którzy dla wartości, jaką jest Ojczyzna, honor, wiara gotowi byli poświęcić to, co największe - życie, czasem nie tylko swoje, ale również swoich najbliższych. Kiedy mówimy o żołnierzach niezłomnych, o tych którzy walczyli z bronią w ręku, musimy pamiętać także o wszystkich, którzy byli z nimi, którzy wspierali ich czynem, pomocą, schronieniem, dając im żywność, przynosząc informacje. Musimy pamiętać także o tych, którzy po nich zostali, ich najbliższych, którzy nierzadko cierpieli prześladowania.
Pamiętać musi przede wszystkim młodzież, licznie obecna na niedzielnej uroczystości, za co dziękował senator Robert Mamątow i Teresa Czajkowska, córka kpt. Mariana Czajkowskiego, która zabrała głos w imieniu rodzin żołnierzy niezłomnych. - Piękne życiorysy, każdy to bohater jak stal. Potem wyrywane paznokcie, wybijane zęby i miażdżone palce, a po śmierci dół na śmietniku. Te słowa przeczytałam w mediach społecznościowych. Charakteryzują również wszystkich bohaterów, których nazwiska wyryte są na tablicach pomnika - mówiła. - Charakteryzują również Jana Kmiołka ps. Wir, legendarnego dowódcę oddziału walczącego na tych terenach. Ale charakteryzują również jego podkomendnych: Franciszka Kmiołka, Juliana Nasiadko, Franciszka Ampulskiego, Stanisława Kowalczyka i wielu innych niezłomnych bohaterów, najlepszych synów naszej ojczyzny. Kiedy znalazłam te słowa, był wrzesień ubiegłego roku. Autorem tej charakterystyki jest kapelan Muzeum Żołnierzy Wyklętych ks. Tomasz Trzaska. We wrześniu byliśmy na uroczystym pogrzebie szczątków naszych niezłomnych, odnalezionych na powązkowskiej Łączce. Wśród odnalezionych był również Jan Kmiołek. Czekaliśmy na niego 67 lat. Doczekał tego również mój tata, Marian Czajkowski. Dawno nie widziałam, by z czegoś tak się cieszył, jak tego dnia, gdy dowiedział się, że odnalazł się jego dowódca.
Teresa Czajkowska podziękowała za zorganizowanie tak podniosłych uroczystości: - Oni na to zasługują. Dali nam to, czym możemy się dzisiaj tak bardzo cieszyć. Wywalczyli nam wolność, często płacąc za to życiem. Wieczna chwała żołnierzom niezłomnym.
Głos zabrał również Sylwester Raniszewski z wyszkowskiego koła Związku Piłsudczyków RP: - Niedawno obchodziliśmy rocznicę powstania styczniowego. Zadawano wtedy młodym ludziom pytanie: po co idziecie do lasu? Kiedy tworzyły się Legiony Piłsudskiego, też zadawano pytanie: Po co idziecie? Zginiecie. W 1939 r. wielu żołnierzom zadawano pytanie: Po co idziecie? Takie samo pytanie zadawano żołnierzom niezłomnym. Szli po to, żebyśmy dzisiaj mogli swobodnie mówić w języku polskim, odkłamywać historię i być dumni, że jesteśmy Polakami. Marszałek Józef Piłsudski powiedział znamienne słowa: Historię piszmy sami, bo jak inni ją napiszą, to będzie źle.
List od prezydenta Andrzeja Dudy odczytał przewodniczący rady powiatu Waldemar Sobczak. Listy skierowali także minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, minister cyfryzacji Marek Zagórski i posłanka Anna Siarkowska.
Żołnierze odczytali apel pamięci i oddali salwę honorową. Uroczystość zakończyło złożenie kwiatów.
Była ona również okazją do wręczenia ks. Kazimierzowi Wądołowskiemu podziękowań za krzewienie wiedzy historycznej, kultywowanie postaw patriotycznych i szerzenie wiedzy o polskich żołnierzach. Starosta przypomniał motto Witolda Pileckiego: „Kochajcie ojczystą ziemię. Kochajcie swoją świętą wiarę i tradycję własnego Narodu. Wyrośnijcie na ludzi honoru, zawsze wierni uznanym przez siebie najwyższym wartościom, którym trzeba służyć całym swoim życiem”. Przypomnijmy, że jesienią 2018 r. przy sanktuarium św. Rodziny odsłonięto pomnik dedykowany żołnierzom podziemia antykomunistycznego i wszystkim walczącym o niepodległość Polski.
To jeszcze nie koniec obchodów Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. W środę 4 marca o godz. 18 w Bibliotece Miejskiej odbędzie się konferencja popularnonaukowa „Śladami Żołnierzy Wyklętych”, w której mają wziąć udział Jan Kmiołek, Teresa Czajkowska, Mirosław Powierza, przedstawiciele IPN w Warszawie i Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce.
WizjaMed NFZ - pomiędzy działami
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość