Satyra o prawdzie, czyli „Knurowiec” Marka Czestkowskiego

Wydarzenia

Satyra o prawdzie, czyli „Knurowiec” Marka Czestkowskiego

02.07.2021
autor: Materiał promocyjny
Wielu Polaków każdego dnia zastanawia się nad sensem swojego życia w naszym państwie. Niektórzy uważają, że im się należy. Inni, że dostają za mało. Jeszcze inni ciężko harują, żeby kiedyś coś mieć. Z czasem człowiek wpada w rutynę, a wizja pokaźnej emeryturki, domku nad jeziorem i siebie samego najlepiej z wędką na ryby staje się tak kusząca, że przysłania każdemu z nas to, czego naprawdę oczekujemy od życia. Często słyszę biadolenie niejednej Pani bądź Pana na temat, ile to lat do tej biednej emerytury zostało; że prędzej umrze, niż dostanie albo że przez to całe rozdawnictwo nic nie zostanie – a wtedy niestety z domku, wędki czy puchatych kapciuchów i fotela nici. Podobna sytuacja do tej, która spotyka nas codziennie, została przedstawiona przez Marka Czestkowskiego, który jako pasjonat pisania urodzony w Wyszkowie wydał swoją debiutancką powieść. Knurowiec to nie tylko tytuł książki, ale również istniejąca w rzeczywistości malownicza wieś w powiecie wyszkowskim, oddalona od Wyszkowa zaledwie o piętnaście kilometrów. 
 
Niech wyobrażą sobie Państwo wieś zabitą dechami, praktycznie na końcu świata, gdzie nie działają telefony, dostępu do Internetu brak, a jedynym miejscowym źródłem informacji jest listonosz na skuterku, który pojawia się raz na jakiś czas. Najczęściej jednak do skrzynek mieszkańców trafiają głównie rachunki, których wysokość stale wzrasta. Wielka rewolucja rozpoczyna się, gdy w Knurowcu pojawia się tajemniczy gość - posłanka Partii z Warszawy, która przyjechała z misją niecierpiącą zwłoki, ale równie trudną do zrealizowania. Wraz z przybyciem blondynki okazuje się, że Knurowiec jest ostatnią miejscowością w Polsce, która nie wyznaje ideologii socjalizmu, rozdawnictwa oraz lenistwa. Miejscowy sołtys, który swój urząd pełni nieprzerwanie od trzydziestu lat, jest zdecydowanie sceptycznie nastawiony do samej przyjezdnej, jak i przedstawionego przez nią Socjalistycznego Programu Rozdawniczego Eldorado. Zołzanna Kłamczyńska, bo tak właśnie zwie się młoda dama, jest jednak niezrażona postawą starego sołtysa i postanawia kandydować w najbliższych wyborach, aby przekonać ludzi do posłuszeństwa i lojalności wobec Naczelnego Wodza Jedynej Słusznej Partii. Dopiero wtedy drodzy Państwo rozpoczyna się zabawa. 
 
Marek Czestkowski jako debiutant postawił wysoko poprzeczkę, równocześnie rzucając się na głęboką wodę. Autor w sposób mniej lub bardziej zauważalny sprawił, że pojawiło się u mnie osobiste skojarzenie do samego Folwarku Zwierzęcego autorstwa Georga Orwella. Tematy, które porusza Czestkowski mogą niejednego urazić, a czasem nawet stać się powodem do sprzeczki przy rodzinnym obiedzie. Cała tytułowa wieś jest jednym wielkim żartem, czasami mającym drugie dno, innym razem nic nieznaczącym. Tajemnicą jest oczywiście, co się działo potem – tego dowiedzą się Państwo czytając powieść. Śmiało mogę powiedzieć, że Knurowiec z pewnością stałby się hitem wśród satyrycznych komedii na wielkim ekranie. Ludzie uwielbiają oglądać karykatury życia codziennego, które wzbudzają w nich emocje. Początkowo najczęściej jest to śmiech, potem jednak uczucie rozbawienia przechodzi w mniej pozytywne emocje. Ludzie z czasem mogą zacząć zauważać wiele podobieństw do swojego szarego, zwykłego życia. 
 
Knurowiec jest zdecydowanie groteską, która może wywołać niejednokrotnie śmiech. Podatki, służba zdrowia, hasło hotelowe składające się z ośmiu gwiazdek? To wszystko przedstawia nam autor, z przymrużeniem oka i dystansem, którego niejeden by mu pozazdrościł. Z przyjemnością czytałam tę powieść, faktycznie śmiejąc się z rzeczy, które na co dzień nie wydają się wcale zabawne. Spędziłam nad nią zaledwie kilka godzin, ale bez problemu zżyłam się z bohaterami, w związku z czym ciężko było mi się z nimi pożegnać. Co przede wszystkim wywołało moją sympatię w twórczości Marka Czestkowskiego? Język, który nie jest wygórowany, lecz elastyczny, w związku z czym samą lekturę czyta się z ogromną przyjemnością. Do gustu przypadł mi również humor autora oraz sposób, w jaki przedstawia on komizm większości sytuacji. 
 
Gwarantuję Państwu dobrą zabawę przy tej lekturze, którą zdecydowanie warto mieć w swoim książkowym zbiorze. W imieniu autora jak i swoim zapraszam Państwa w podróż pełną humoru, a może i trochę prawdy o środowisku, w jakim na co dzień funkcjonujemy. Niech nikogo tytuł nie zmyli, bo powieść Knurowiec jest jedną z lepszych, które mogą Państwo przeczytać w tym roku. Jeśli są Państwo ludźmi z dystansem, a polityka nie jest w waszym przypadku kością niezgody, śmiało biegnijcie do księgarni. To jak będzie z Państwa emeryturą po przeczytaniu Knurowca? 
 
Gorąco polecam,
Weronika Kostrzewa



Weronika Kostrzewa – wielbicielka dobrej książki, recenzentka książek prowadząca profil Frelka_recenzuje na Instagramie i Facebooku, na którym poleca dzieła literatury współczesnej, a także przeprowadza wywiady z autorami książek.
 
Marek Czestkowski – autor powieści „Knurowiec”. Podróżnik i pasjonat pisania. Urodzony w Wyszkowie.
Kontakt:
Instagram: marek_czestkowski
Twitter: @MCzestkowski
 
 
KSIĄŻKĘ „KNUROWIEC” MOŻNA ZAKUPIĆ POPRZEZ LICZNE KSIĘGARNIE INTERNETOWE W SERWISIE ALLEGRO ALBO NA STRONIE EMPIK.
 
W WYSZKOWIE KSIĄŻKĘ MOŻNA KUPIĆ W KSIĘGARNI "KSIĄŻNICA POLSKA", W CH GALEO, UL. SOWIŃSKIEGO 66.

Eurodock 2021
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość