Promocja książki „Mój Wyszków – moja mała Ojczyzna" (FOTO)

Wydarzenia

Promocja książki „Mój Wyszków – moja mała Ojczyzna" (FOTO)

22.04.2024
autor: Elżbieta Szczuka
Promocja książki „Mój Wyszków – moja mała Ojczyzna. Trzy powstania narodowe na terenie ziemi wyszkowskiej”, pracy zbiorowej pod redakcją dr. Michała Depty, odbyła się w środę 17 kwietnia w Miejsko-Gminnej Bibliotece Publicznej w Wyszkowie. Sala im. prof. Ludwika Maciąga była wypełniona po brzegi.
 
Przybyłych powitała Urszula Gałecka, dyr. Szkoły Podstawowej im. Jana Brzechwy w Lucynowie. Przedstawiła autorów prezentowanej publikacji, będącej częścią projektu edukacyjnego. Dr Michał Depta, nauczyciel historii, pomysłodawca i autor projektu utworzył koło historyczne, zachęcił uczniów lucynowskiej szkoły do napisania wspólnie z nim książki o trzech powstaniach narodowych na terenie ziemi wyszkowskiej: kościuszkowskim, listopadowym i styczniowym. To uczniowie klasy VII: Wiktor Załęski, Hubert Osytek, Karol Dąbkowski. W III części książki wsparła ich nauczycielka Urszula Kalata, która opisała działania szkoły w Lucynowie na rzecz upowszechniania wiedzy o historii regionu, np. patriotyczne wieczornice, objazdy, organizację pochodu powstańców styczniowych.
- Data dzisiejszego spotkania jest nieprzypadkowa – zaznaczył Michał Depta. - Obchodzimy w tym roku 230. rocznicę powstania kościuszkowskiego, a to powstanie stanowi istotną część publikacji. 17 kwietnia to też symboliczna data; tego dnia w 1794 r. szewc Jan Kiliński stanął na czele ludu Warszawy i wypędził ze stolicy Rosjan. To wydarzenie zmobilizowało ludność m.in. Mazowsza północnego, m.in. ziemi wyszkowskiej, do łączenia się z powstaniem.
Wydawcą książki jest Związek Piłsudczyków RP Okręg Nadbużański w Wyszkowie, a powstała dzięki wsparciu finansowemu ze strony Piłsudczyków, Gminy Wyszków, Starostwa Powiatowego w Wyszkowie i Gminy Długosiodło.
Michał Depta przedstawił cele projektu. To m.in. poszerzenie wiedzy z zakresu historii miasta i regionu, popularyzacja dzieł i działań z regionu, kształtowanie postawy patriotycznej, rozwijanie kompetencji kluczowych (porozumiewanie się w języku ojczystym).
- Gdybyśmy mieli opisywać naszą dzisiejszą rzeczywistość z perspektywy kilkudziesięciu lat jednym ze źródeł byłaby pewnie telewizja – mówił historyk. - W zależności od kanału mielibyśmy dwa różne obrazy rzeczywistości. Dla historyka sytuacja idealna jest wtedy, gdy posiada dwa skrajne źródła i jedno neutralne. Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia przy analizie zdarzeń związanych z postaniem styczniowym – analizie poddano zarówno prasę rządową, jak i powstańczą. Przy tym zawsze trzeba brać pod uwagę kto pisał, kiedy i w jakim celu.
Podczas pracy z uczniami nauczyciel zwracał uwagę na umiejętność czytania ze zrozumieniem. Chodzi tu m.in. o słownictwo, trudne do zrozumienia przez uczniów, bo przez współczesnych nie jest używane lub jest używane głównie w publikacjach naukowych i popularnonaukowych, np. czambuł, rejterada, deeskalacja, torhak. Stąd pomysł na wzbogacenie publikacji, która przeznaczona ma być też dla uczniów.
W dalszej części spotkania głos zabrali uczniowie. Pokrótce przedstawili napisane przez siebie rozdziały książki. Wiktor Załęski mówił na temat insurekcji kościuszkowskiej, Hubert Osytek – powstania listopadowego, Karol Dąbkowski – powstania styczniowego. Na zakończenie podziękowali osobom, które pomogły im w napisaniu pracy, w szczególności Michałowi Depcie za zaufanie, jakim ich obdarzył, za każdy wyjazd, za wspaniałą lekcję historii.
- Sprawił pan, że historia nie była dla nas tylko zbiorem dat i faktów, a pasjonującą opowieścią o ludziach i wydarzeniach, które miały wpływ na losy ludzkości w naszych okolicach. Dziękujemy również pani Urszuli Kalacie za poświęcony czas, za sprawdzenie naszych prac pod względem stylistycznym i ortograficznym. Uważam, że napisanie pracy było dla nas bardzo dobrą lekcją języka polskiego. Dziękujemy za pomoc także dyrekcji szkoły.
W bibliotece zaprezentowała się także grupa rekonstrukcyjna Związku Piłsudczyków. 
 - Staramy się gromadzić różne rekwizyty, które są pomocne w naszej edukacji, zwłaszcza najmłodszych – mówił prezes Sylwester Raniszewski.
Omówił podstawowe wyposażenie powstańca. Najwięcej radości budzi zawsze prezentacja zawartości torby powstańca - była w niej szklaneczka, która nigdy się nie tłucze, buteleczka z okowitą (oczywiście do polania rany), drewniana łyżka, sucha kiełbasa, słoninka, chlebek razowy no i fajeczka.
Muzycznym finałem spotkania był występ nauczycielki Ewy Chołys – pięknie zaśpiewała piosenkę „Ja to mam szczęście”, spopularyzowaną przez Marylę Rodowicz. 
A na koniec do autorów, z prośbą o autograf, ustawiła się długa kolejka czytelników.
Książki wkrótce zostaną też przekazane do bibliotek, szkół i instytucji kultury na terenie powiatu wyszkowskiego.
Eurodock - maj 2024
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość