Baner desktopowy
Baner mobilny
Piotr Adler. Pamiętamy!

Piotr Adler. Pamiętamy!

25.07.2026
autor: Redakcja
25 lipca 2025 r. zmarł Piotr Adler - postać niezwykle ważna w wyszkowskim świecie kultury, jeden z twórców wyszkowskiej prasy, dla nas - przede wszystkim współzałożyciel „Nowego Wyszkowiaka”. Harcerz, miłośnik teatru. Kipiał pomysłami, którymi inspirował kolejne pokolenia wyszkowian.
 
W latach 1990-1996 Piotr Adler był dyrektorem Ośrodka Kultury Filmowej „Kino Stare” - w latach 90. jednego z najważniejszych centrów wydarzeń kulturalnych w naszym mieście. To tam działała jedna z nielicznych w Polsce Młodzieżowa Akademia Filmowa i młodzieżowy teatr. Z pewnością wiele osób pamięta niepowtarzalny klimat koncertów najważniejszych zespołów polskiej muzyki, m.in. Kultu, Dżemu, T. Love. Tam też odbył się pierwszy w Wyszkowie finał WOŚP.
W 1990 r. Piotr Adler współtworzył w Wyszkowie pierwszą powojenną gazetę lokalną - „Wyszkowski Tydzień”. Od 1992 r. był wydawcą tygodnika „Wyszkowiak”, a w 1997 r., wraz z Elżbietą Borzymek i Maciej Kowalskim, założył tygodnik „Nowy Wyszkowiak”. Pracował z nami do 2006 r., kiedy został zastępcą burmistrza Wyszkowa. Był nim do 2007 r. 

Pracowaliśmy razem w "Nowym Wyszkowiaku" prawie dziesięć lat

Kiedy ostatecznie, z powodów, o których nie warto dziś wspominać pożegnaliśmy się z Kinem Starym, wiedzieliśmy, co będziemy robić dalej. Piotr nam to „zaplanował”. Nawet miejsce, w którym siedzę i piszę to wspomnienie, On znalazł. Od 1997 roku redakcja „Nowego Wyszkowiaka” mieści się w tym samym miejscu. Pamiętam, kiedy pierwszy raz weszliśmy do naszego „nowego domu”, Piotr pokazywał Eli Borzymek, która została naszą redaktor naczelną i całej reszcie ekipy wyimaginowane biurka i komputery. 
Pracowaliśmy razem w "Nowym Wyszkowiaku" prawie dziesięć lat, do 2006 roku. Ile anegdot z tego czasu można opowiedzieć… Ile zainicjowanych przez Piotra imprez, z których „Wyszkowianin Roku” do dziś wydaje mi się jedną z najważniejszych i zrobionych z największym rozmachem. Ile Jego pomysłów, które na początku wydawały się szalone, a ciągle dają ludziom radość… 
Maciej Kowalski
 
Ostatnie lata poświęcił założonej przez siebie Akademii Umiejętności „Pan Hilary”, która skupiała miłośników różnych dziedzin artystycznych: malarstwa, fotografii, muzyki, teatru. Pod jego okiem powstały wyjątkowe spektakle Teatru Niezbędnego, które zachwyciły zarówno dorosłych, jak i dzieci.

Nie budowałeś teatru z cegieł

W Teatrze Niezbędnym nie chodziło o aktorstwo. Nie o role. Nie o światła i kostiumy. Nawet nie o festiwale i przeglądy teatralne, nagrody, wyróżnienia. Chodziło o to, żeby być ze sobą. Jedna z dziewczyn mówiła: „Ja mogę zagrać drzewo w ostatnim rzędzie, byle tylko być razem”. Wyjazdy na spektakle, festiwale, warsztaty, które organizowałeś, pozwalały nam poznać siebie, możliwości głosu, ciała a Ty wyjmowałeś z nas to, o czym nie mieliśmy pojęcia, że to w ogóle mamy! Spojrzałeś - i zobaczyłeś więcej, rozumiałeś, zanim padły słowa. Wierzyłeś, że każdy z nas ma w sobie światło, które trzeba tylko pomóc wydobyć. Nie budowałeś teatru z cegieł, spektakularnych dekoracji. Budowałeś z nas, z naszej wrażliwości, temperamentu, marzeń.
Aktorzy Teatru Niezbędnego
 
Piotr Adler zaszczepiał zamiłowanie do kultury od przedszkolaka do seniora. Stąd pomysł m.in. na dziecięcą i młodzieżową akademię teatralną. Z roku na rok coraz większym powodzeniem cieszył się też Ogólnopolski Konkurs Fotograficzny „Bug z nami”. 
Do historii kulturalnego Wyszkowa przejdzie zorganizowany przez Piotra Adlera w 2021 r. Vacek Festival - koncert poświęcony wybitnemu pianiście Vackowi Kisielewskiemu i wielkie święto muzyki.
Harcerz i Rdzewiejący Niezbędnik. Kibic sportowy, szczególnie piłki nożnej, miłośnik muzyki rockowej, a zwłaszcza zespołu Queen.

Przy wielu ogniskach nie usiądziemy już razem

Wielu rzeczy nie zdążyliśmy sobie powiedzieć. Przy wielu ogniskach nie usiądziemy już razem. Nie prześpiewamy nad jeziorem całej nocy przy dźwiękach ukulele i gitary. 
Nie pośmiejemy się wspólnie z anegdot, które tylko my rozumiemy, bo byliśmy wtedy razem w jednym czasie w jednym miejscu. Nie będziemy wspólnie snuć opowieści i wspomnień. Nie przeprowadzimy wielu poważnych rozmów o życiu. Nie popłaczemy się razem wspominając Jędrka i Zbycha. Nie przegadamy do świtu całej nocy, wszak szkoda życia na spanie.
Nie wyruszymy razem na obejście trasy po podwyszkowskich bezdrożach. Nie poodpoczywamy razem na trawie, śmiejąc się i przekomarzając, chłonąc lasów wonny smak.
Nie powędrujemy wespół po lesie – ani nocą, ani o świcie. Ani latem, ani zimą. I nie zakończymy takich wypraw wspólnym radosnym biesiadowaniem.
Nie odbędziemy wielogodzinnych debat nad kształtem planowanych imprez, nie będą nami wspólnie targać twórcze niepokoje.
Tego już z Piotrusiem nie zrobimy. Chociaż bardzo byśmy chcieli. Ale takie chwile, piękne, poruszające czułe struny w naszych sercach, zapamiętamy. 
Piotrowi zawdzięczamy w olbrzymim stopniu to, co przeżyliśmy, jacy jesteśmy, jak nam minęło ostatnie 27 lat.
Rdzewiejące Niezbędniki

The show must go on

Piotr Adler zmarł 25 lipca, w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku samochodowym we Francji. Miał 62 lata. Rodzina, przyjaciele, Wyszkowianie pożegnali go 5 sierpnia.
Największym darem, jaki posiadał, była niesamowita lekkość rozmowy. Znajdywał wspólny język z absolutnie każdym, kogo napotykał na swojej drodze. Potrafił toczyć dyskusje z Krzysztofem Zanussim o wyzwaniach stojących przed sztuką filmową, ale również namówić półprzytomnego Ryśka Riedla, aby mimo swojego stanu, wystąpił przed wyszkowską publicznością. Równie łatwo przychodziła mu rozmowa z Tadeuszem Mazowieckim, co z bieszczadzkim drwalem w Siekierezadzie w Cisnej, czy kibicem z Żylety przed meczem Legii. Miał ogromną empatię i szacunek dla wszystkich, a największe urazy potrafił chować na tyle głęboko, by móc współpracować z każdym, jeśli przyświecał temu wyższy cel. Myślę, że to głównie dlatego zebraliśmy się tu tak licznie i jestem przekonany, że Piotr, patrząc już na nas z góry, jest niezwykle wdzięczny każdej i każdemu z was tu obecnych, za waszą obecność tutaj oraz za tę nawet najmniejszą cząstkę, jaką wnieśliście w jego życie. Dziś wszyscy jesteśmy pogrążeni w ogromnym smutku, ale jutro Piotr, z pewnością słowami swojego ukochanego Freddiego Mercurego, powiedziałby wam: „The show must go on”. Dbajmy więc o to, aby to przedstawienie, jakim jest teraz już tylko nasze życie, było pełne piękna, dobra i prawdy – tak jak starał się to robić Piotr.
Bartłomiej Adler

 
 
Zitcom - Naprawa telefonów, telewizorów, laptopów
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość
Zitcom