Parking pod blokiem, parkowanie przed blokiem

Wydarzenia

Parking pod blokiem, parkowanie przed blokiem

10.11.2016
autor: Sylwia Bardyszewska
Jak grzyby po deszczu powstają w Wyszkowie nowe bloki. Inwestorzy wykorzystują każdy metr czasami niewielkich działek, na których nie ma już miejsca na parkingi zewnętrzne. Projektują więc miejsca postojowe w podziemiach. Na niektórych nowych inwestycjach nie ma ani jednego na zewnątrz! I wszystko zgodnie z prawem. Tak samo zgodnie z prawem właściciele mieszkań wcale tych miejsc wykupywać nie muszą…
Mając nawet małe działki, biznesmeni starają się budować tak, by powstało jak najwięcej lokali. Po pierwsze to dla nich korzystniejsze, po drugie – na takie lokale na rynku jest największy popyt. Ale im więcej lokali, tym więcej potrzeba miejsc postojowych. 
- Standardowe zapisy planów zagospodarowania przestrzennego Wyszkowa nakazują zapewnienie – w przypadku zabudowy wielorodzinnej – jednego miejsca postojowego na jedno mieszkanie – mówi naczelnik miejskiego wydziału zagospodarowania przestrzennego Iwona Kozon. Inwestor musi zamykać się w ramach własnej nieruchomości, nie może wykazywać miejsc postojowych np. wzdłuż ulicy. Choć zdarzają się sytuacje, że gmina zawiera z inwestorem umowę użyczenia, w ramach której ten buduje miejsca parkingowe wzdłuż drogi. Tak było przy ul. Chopina.
Plany dopuszczają natomiast „na wszystkich terenach realizację miejsc postojowych naziemnych i podziemnych”. Coraz więcej jest więc przypadków, że wszystkie miejsca parkingowe znajdują się w podziemiu budynku. Tak jest m.in. w przypadku dwóch nowych inwestycji przy ul. Okrzei (54 mieszkania) i Szkolnej (14 mieszkań).
Nie ma jednak przepisów, które pozwalałyby sprawdzać, jak zapisy planu realizowane są w rzeczywistości. Miejsca nie są przypisywane do mieszkań, tylko sprzedawane oddzielnie. Właściciel mieszkania miejsca wykupywać więc nie musi, zwłaszcza jeśli parking ma po sąsiedzku… – Nie mamy narzędzi, żeby to weryfikować, nie leży to w naszych kompetencjach – przyznaje Sebastian Falba, naczelnik powiatowego wydziału architektoniczno-budowlanego.
Przeciwko takim inwestycjom w swoim sąsiedztwie protestuje największa wyszkowska spółdzielnia mieszkaniowa – „Przyszłość”. Od słów coraz częściej przechodzi do czynów, odgradzając się od sąsiadów, którzy, nie dysponując własnymi parkingami, zastawiają miejsca postojowe „Przyszłości”. – Sami dajemy dobry przykład – mówi prezes Mirosław Marszał. – W nowym bloku przy ul. Sowińskiego mamy parking podziemny, ale też ok. 30 miejsc postojowych na zewnątrz. Można, tylko trzeba chcieć, a nie nastawiać się tylko na maksimum zysku. 
Zdaniem prezesa „Przyszłości” te kwestie powinny regulować miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, wskazywać, ile miejsc postojowych inwestor musi zapewnić na zewnątrz. – I dla dobra gminy, i stosunków sąsiedzkich – dodaje.
Naczelnik miejskiego wydziału zagospodarowania przestrzennego nie widzi przeciwwskazań. – Nie wynika to z żadnych przepisów, nie ma takiego nakazu, ale jeśli taka potrzeba istnieje, możemy takie zapisy wprowadzać do nowych planów – dodaje Iwona Kozon.
Wicestarosta Adam Mróz zapewnia, że kwestie parkingów przed wydaniem pozwoleń na budowę są dokładnie sprawdzane. – Zdarza się, że wzywamy inwestorów do poprawienia projektów, sprawdzamy, czy rzeczywiście jest możliwości zrealizowania założeń projektowych dotyczących parkingów zewnętrznych, czy rzeczywiście każde miejsce parkingowe jest do wykorzystania. Projektanci są często niezadowoleni, twierdzą, że hamujemy rozwój. Ale wiemy, że czasami projekty są wyśrubowane co do centymetra. 
- Były sytuacje, że przed wydaniem pozwolenia na budowę projekty były poprawiane, właśnie m.in. ze względu na miejsca parkingowe – dodaje Sebastian Falba. 
- Walczymy o to, żeby te miejsca były rzeczywiście zapewnione. Parkingów mamy w mieście sporo, ale samochodów jeszcze więcej – zauważa Adam Mróz. - Inna sprawa, że dużo miejsc zajmują mieszkańcy sąsiednich gmin, którzy zostawiają w mieście swoje samochody na cały dzień i autobusami jeżdżą do pracy do Warszawy.
W centrum miasta mają powstać strefy ograniczonego parkowania. – Bezpłatne, ale z ograniczeniami czasowymi – zaznacza burmistrz Grzegorz Nowosielski. – Najpierw jednak musimy stworzyć kierowcom możliwość zostawiania aut poza śródmieściem.
Gmina projektuje w tym roku duży parking przy ul. Leśnej, z rondem na skrzyżowaniu z ul. Przemysłową, zatoką autobusową, ścieżkami rowerowymi. Zakres realizacji projektu będzie uzależniony od wysokości dofinansowania, jakie uda się pozyskać. Podobną inwestycję gmina planuje również przy dworcu PKP. To jednak kwestia przyszłości, wciąż trwają rozmowy w kwestii przejęcia przez samorząd terenów od kolei.
fot. urząd miejski
Eurodock 2021
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość