Pągowski zastąpił Sobczaka

Wydarzenia

Pągowski zastąpił Sobczaka

28.09.2021
autor: Sylwia Bardyszewska
Nowa samorządowa koalicja wybrała nowego przewodniczącego rady powiatu: Waldemara Sobczaka we wtorek 28 września zastąpił Bogdan Pągowski. Radnych PiS głęboko dotknęło uzasadnienie odwołania Waldemara Sobczaka, który funkcję przewodniczącego rady pełnił od początku kadencji.
 
W sesji nadzwyczajnej w trybie zdalnym zwołanej na wniosek 11 radnych nowej koalicji (Wspólnoty Samorządowej, Polskiego Stronnictwa Ludowego, Razem dla Ziemi Wyszkowskiej i Wyszkowskich Demokratów) wzięli udział wszyscy radni, 19 osób.
- Ponieważ punkty dotyczą mojej osoby, odwołania przewodniczącego, czuję się niekomfortowo, żeby być sędzią w swojej sprawie - przyznał przewodniczący Sobczak. - Zamierzałem powierzyć prowadzenie sesji wiceprzewodniczącej Ewie Bartosiewicz, ale potwierdziła, że też nie czuje się komfortowo. W związku z tym proszę drugą wiceprzewodniczącą Agnieszkę Ołdak-Prokop o dalsze prowadzenie obrad. 
Agnieszka Ołdak-Prokop, w imieniu wnioskodawców, odczytała projekt uchwały o odwołaniu przewodniczącego. Radnych PiS zbulwersowało przedstawione uzasadnienie:
Pan Waldemar Sobczak jako Przewodniczący Rady Powiatu w Wyszkowie często przedkłada interes swojego środowiska politycznego ponad interes lokalnej społeczności, w związku z tym w opinii poniżej podpisanych radnych dalsze pełnienie funkcji Przewodniczącego Rady Powiatu w Wyszkowie przez Pana Waldemara Sobczaka nie gwarantuje rzetelnego i bezstronnego działania na rzecz wspólnoty samorządowej powiatu wyszkowskiego. Wobec powyższego nastąpiła utrata zaufania do Przewodniczącego przez większość radnych.
 
Apeluję do waszego sumienia
Waldemar Sobczak, nazywając uzasadnienie niesprawiedliwym, nie potrafił ukryć emocji. - Uważam, że pracowaliśmy zgodnie. Decyzje w ostatnim czasie podejmowane były prawie jednomyślne. Apeluję do waszego sumienia: jeżeli chcecie usunąć przewodniczącego, to proszę przedstawić prawdziwe fakty.
„Głęboko niesprawiedliwym, a wręcz skandalicznym” uzasadnienie nazwał starosta Jerzy Żukowski. - Osoby, które podpisały ten wniosek, powinny się zastanowić nad tym, co zrobiły. W piątek miało miejsce ważne wydarzenie, urodziny Norwida. We wszelkie działania najbardziej zaangażowany był przewodniczący, od powołania muzeum. Wiecie dobrze, ile to trwało, ile wyjazdów, telefonów. Przewodniczący był głównym inspiratorem tych wydarzeń. Był najbardziej zaangażowany w podpisanie listu intencyjnego. Bez wsparcia ministerstwa powołanie muzeum nie miałoby sensu, bo żaden samorząd nie jest w stanie utrzymać tego typu muzeum. To było działanie w interesie swojego środowiska politycznego? To właśnie było działanie na rzecz wspólnoty samorządowej. A to tylko jeden przykład. Inwestycje: budowa hali sportowej. Przewodniczący wiele godzin spędzał, jeżdżąc do Warszawy w tych sprawach. On był liderem tych działań. Budowa dróg. To też działanie na rzecz naszego środowiska politycznego? To co najmniej pomylenie pojęć. Od wielu lat jestem radnym i nie widziałem przewodniczącego rady, który by tak mocno angażował się w pracę rady powiatu, spędzał w urzędzie tyle czasu. Proszę o zastanowienie się i głosowanie zgodnie z prawdą.
- Co tak naprawdę mieliście na myśli? - dopytywała Teresa Czajkowska. - Proszę podać dwa przykłady działania partyjnego przewodniczącego Sobczaka. Mówmy o konkretach. 
W podobnym tonie wypowiedziała się Ewa Bartosiewicz: - Apeluję do radnych o zastanowienie się i o rozsądek. Odwołanie i powołanie kogoś innego na to stanowisko dopiero spowoduje upolitycznienie.
 
Głowę musi położyć przewodniczący Sobczak 
Do starosty Żukowskiego zwrócił się Bogdan Pągowski: - To gdzie pan był, skoro wszystkie rzeczy załatwiał Waldemar Sobczak? Mogę powiedzieć, że z Waldemarem Sobczakiem od wielu lat jesteśmy kolegami samorządowcami. Wiemy doskonale, o co chodzi. Pan Waldemar stracił zaufanie nie dlatego, że jest złym człowiekiem, czy źle prowadził obrady, tylko po prostu straciliście zdolność koalicyjną, nie potraficie dalej współpracować z koalicjantem, z którym sprawowaliście władzę. Konsekwencje są takie, że jest podpisane nowe porozumienie i władze będą musiały się zmienić. Nikt w samorządzie i demokracji się nie obraża, kiedy następuje zmiana warty, zmiana odpowiedzialności za funkcjonowanie powiatu. I wszystko. Wszyscy wiedzą o co chodzi, tylko owijają w bawełnę.
- Sam pan wie, na czym polega praca w radzie powiatu i starostwie. To jest praca zespołowa, cała grupa, cała rada. Nawet fizycznie człowiek sam wielu rzeczy nie jest w stanie zrobić. Ta praca wymagała zaangażowania również ze strony Waldemara Sobczaka - odparł Jerzy Żukowski. - To, co pan przed chwilą powiedział, trzeba było w uzasadnieniu napisać.
- Słowa radnego Pągowskiego są potwierdzeniem tego, że przedstawione przez was uzasadnienie nie jest prawdziwe - dodała Ewa Bartosiewicz.
- Panie Waldemarze - do przewodniczącego zwrócił się Bogdan Pągowski. - 3 lata to kawał czasu. Myślę, że współpraca była dobra, ale nie macie zdolności koalicyjnej, nie potraficie współpracować z koalicjantem. 
- Rozumiejąc osobisty zawód, rozterkę i smutek przewodniczącego Sobczaka, którego też oceniam bardzo wysoko jako pracowitego, zaradnego radnego, bardzo dobrego przewodniczącego, uważam, że to jest, niestety, proza samorządowa, polityczna - dodał Adam Mróz. - Powołania czy odwołania przewodniczących były, są i będą. To nie jest pierwszy i ostatni przypadek, kiedy ktoś prywatny interes musi złożyć na karb pewnego porozumienia politycznego. Akurat Waldemar Sobczak jest przedstawicielem środowiska PiS, które dotychczas tworzyło koalicję z innymi podmiotami. Dziś ta formuła się kończy. Przykro mi, że swoją głowę musi położyć akurat przewodniczący Sobczak. Mogę tylko współczuć, ale taka jest proza polityki, w której wszyscy jesteśmy. Rzeczywiście, ostatnio głosowaliśmy za sprawami, które także przewodniczący Sobczak napędzał i wypracowywał, jak niewątpliwie sukces muzeum Norwida w Dębinkach.
Za odwołaniem Waldemara Sobczaka zagłosowało 11 radnych, 7 było przeciwnych. Z powodów technicznych zagłosować nie mogła biorąca udział w sesji Ewa Bartosiewicz.
Waldemar Sobczak podziękował wszystkim za współpracę podczas ostatnich 34 miesięcy, kiedy był przewodniczącym rady powiatu: - Opozycji, koalicji… Serdecznie dziękuję. Przyszło mi pracować ze znakomitymi pracownikami. Wszystkim bardzo dziękuję.
 
Doświadczony samorządowiec
Kandydat na nowego przewodniczącego był tylko jeden - Bogdan Pągowski. - Pan Pągowski jest doświadczonym samorządowcem, w zasadzie od samego początku istnienia powiatu - kandydaturę przedstawił Wojciech Kozon. - Wieloletni radny, starosta, przewodniczący Konwentu Powiatów Polskich. Doskonale zna zasady działania, problemy, wyzwania stojące przed samorządem powiatowym. Jest także społecznikiem, prezesem Powiatowego Związku OSP.
Głos na Bogdana Pągowskiego oddało 12 radnych (a to znaczy, że zagłosował na niego również jeden z radnych nowej opozycji), 6 było przeciwnych. Ewa Bartosiewicz z powodów technicznych ponownie nie mogła oddać głosu.
- Dziękuję za udzielone mi zaufanie i wybranie mnie na tak ważne stanowisko - za wybór podziękował Bogdan Pągowski. - Postaram się tę funkcję wypełniać dobrze. Chcę również podziękować Waldemarowi Sobczakowi, który przez 34 miesiące prowadził radę powiatu. Wielki ukłon za pracę. Ale tak to czasami w samorządach bywa, że raz się jest na wozie, a raz pod wozem i na odwrót. Głosowania negatywne zawsze są przykre. Zawsze byłem zwolennikiem, że jeśli nie uda się utrzymać większości, to prościej jest zrezygnować ze stanowiska, wtedy głosowanie ma inny wymiar. Ale jeszcze raz panu dziękuję.
Pierwszą swoją sesję Bogdan Pągowski poprowadzi już w środę 29 września, kiedy zwołano zwyczajną sesję rady powiatu.

Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość