Informację o dwóch dziewczynkach topiących się w Bugu straż pożarna odebrała w poniedziałek, 13 lipca. Na szczęście, wśród świadków zdarzenia był strażak w czasie wolnym od służby.
Niebezpieczna sytuacja miała miejsce w Wyszkowie, na wysokości plaży miejskiej. - O godz. 18.50 do stanowiska kierowania zgłosił się świadek zdarzenia z informacją, że na rzece Bug topią się dwie dziewczynki - relacjonuje oficer prasowy wyszkowskiej komendy PSP st. kpt. Daniel Wachowski. - Strażacy natychmiast ruszyli do działań. Po przybyciu na miejsce zdarzenia jedna z dziewczynek znajdowała się już na brzegu rzeki, druga stała na filarze mostu drogowego.
Strażacy udzielili pierwszej pomocy dziewczynce znajdującej się na brzegu i przystąpili do ewakuacji drugiej. - Jeden ze strażaków ubrał się w suchy skafander i w zabezpieczeniu podpłynął do znajdującej się na filarze drugiej dziewczynki, zabezpieczył ją i ewakuował na brzeg - informuje rzecznik straży. - Obie dziewczynki zostały przekazane przybyłemu na miejsce Zespołowi Ratownictwa Medycznego.
Pierwszą dziewczynkę na brzeg wyciągnął świadek zdarzenia - Wyszkowianin, który jest funkcjonariuszem Komendy Powiatowej PSP w Nowym Dworze Mazowieckim. Strażak w czasie wolnym przyjechał nad rzekę i usłyszał wołanie o pomoc. - Gdy zorientował się w sytuacji, kazał świadkom zdarzenia pobiec do pobliskiej komendy straży i przekazać informację o zdarzeniu, a sam przystąpił do akcji. Wskoczył do wody, podpłynął do przestraszonej i zmęczonej już dziewczynki, a następnie ewakuował ją na brzeg. Naszemu koledze gratulujemy bohaterskiej postawy - dodaje Daniel Wachowski.
Strażacy apelują o ostrożność podczas wypoczynku nad wodą
„Rzeki potrafią być wyjątkowo niebezpieczne. Silny nurt, nagłe uskoki dna czy wiry mogą zaskoczyć nawet osoby dobrze pływające. Nigdy nie wchodźmy do rzeki w miejscach niestrzeżonych. Korzystajmy wyłącznie z wyznaczonych i strzeżonych kąpielisk. Chwila nieuwagi może doprowadzić do tragedii.”



