Kolejna manifestacja przed sądem (foto)

Wydarzenia

Kolejna manifestacja przed sądem (foto)

21.07.2017
autor: Sylwia Bardyszewska
W piątek wieczorem wyszkowianie po raz kolejny spotkali się przed wyszkowskim Sądem Rejonowym, „po to, aby podkreślić i zaznaczyć, że sprawa wolnych sądów jest dla Polaków, dla nas bardzo ważna. Jeżeli wolne sądy przestaną istnieć, przestanie funkcjonować ustrój demokratyczny w Polsce.” Na codzienne spotykania o godz. 21 zapraszają innych, którzy podzielają tę opinię.
Podobnie jak dzień wcześniej, zgromadzeni wysłuchali preambuły Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i odśpiewali hymn państwowy. Z przyniesionych światełek ułożyli przed sądem wyraz VETO.
- Wczoraj spotkałem tu Kasię, która jest również dzisiaj. Dwadzieścia kilka lat temu, kiedy byłem nauczycielem w Centrum Kształcenia Ustawicznego, spotykaliśmy się na lekcjach wiedzy o społeczeństwie i rozmawialiśmy na temat ustroju, którego już nie ma, tego, który skończył się w 89 r. – refleksjami podzielił się Karol Pękul. - Wydawało nam się wtedy, że rok do roku będzie w Polsce rozwijało się i kwitło społeczeństwo obywatelskie, samorządność, a przyszłe pokolenia będą dokładały cegiełkę do budowy nowoczesnego, lepszego, szczęśliwego państwa. Wczoraj z Kasią wymieniliśmy to samo zdanie: minęło dwadzieścia kilka lat i koło się zamknęło, wracamy do tego samego miejsca. Dzisiaj być może wielu z nas nie wydaje się, że za chwilę ta sytuacja może przybrać jeszcze bardziej mroczne formy. Bo nie wydaje nam się, że skoro mamy jasne niebo, słońce, uśmiechniętych ludzi i poukładane życie, to może w tym czasie zdarzyć się coś takiego, co tę normalność nam odbierze.
- Biorąc po uwagę doświadczenia innych, spotykamy się dzisiaj i mam nadzieję, że będziemy się spotykać aż do chwili, w której będziemy przekonani, że zagrożenia, które mamy, odejdą. Nasze spotkania są skromne. Są wyrazem identyfikowania się z tymi, którzy walczą o wartości dla nas bliskie – dodał Karol Pękul, zapraszając na spotkanie w sobotę o tej samej porze.
Nina Wiśniewska -ados
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość