Grozi dzieciom burmistrza. Sprawą zajmie się policja (WIDEO)

Wydarzenia

Grozi dzieciom burmistrza. Sprawą zajmie się policja (WIDEO)

11.04.2024
autor:
„Dzieci porwą ci po tych wyborach. Ci porwą. Debilu ty, kretynie” - wiadomości tej treści otrzymał burmistrz Grzegorz Nowosielski. - Kampania wyborcza to ścieranie się rozmaitych poglądów i czasami bardzo ostra krytyka. Mam wrażenie, że ona przekroczyła już Rubikon - komentuje zdenerwowany adresat oburzających wiadomości i składa zawiadomienie na policję.
 
- Nie pierwszy raz startuję w kampanii wyborczej. Pełniąc funkcję publiczną, przyzwyczajony jestem do krytyki. Kampania wyborcza to zresztą ścieranie się rozmaitych poglądów i czasami bardzo ostra krytyka. Mam wrażenie, że ona przekroczyła już Rubikon. Zacząłem dostawać pogróżki, które dotyczą moich dzieci. Nie godzę się na takie zachowania - powiedział Grzegorz Nowosielski podczas konferencji prasowej 11 kwietnia.
Pogróżki przychodzą o różnych porach dnia i nocy.
- Godz. 2.16 w nocy. „Witam. Wygrał pan, czy nie?” Godz. 3.54: „Dzieci porwą ci po tych wyborach. Ci porwą. Debilu ty, kretynie”. Za chwilę: „Pomyliłem się, pomyliłem panią z kimś.”
Na to odpisuję: „Jutro składam doniesienie na policję”.
„Ok, pa. Czekam na to.” Tu przedstawił się pan z imienia i nazwiska. O godz. 5.44 chyba przyszła jakaś refleksja. „Przepraszam”. Godz. 6.20 - przesłał mi pan jakąś ulotkę z panią.
- To nie jest tak, że człowiek przemyślał, ma jakąś refleksję i jest wszystko w porządku. Bo po prostu nie godzę się na falę hejtu, która w tym mieście wynikła - komentuje burmistrz. - Wszedłem na profil pana. Jest oczywiście sympatykiem komitetu WIS-u. Apeluję, żebyśmy z tym skończyli. Nie startowałem na burmistrza, nie krytykowałem ostro, nie hejtowałem. To w końcu doprowadzi do agresji, nie tylko słownej. Chciałbym, żebyśmy wszyscy powiedzieli STOP hejtowi. Inne osoby mówiły mi, że też mają takie sytuacje - może nie tak ostre, ale nie wiedzą, co z tym zrobić. Uważam, że powinni zgłosić się na policję i ja mam zamiar to zrobić. 
Wiadomości pochodzą od jednej osoby. - Ale od czegoś to się zaczyna. Kiedyś już dostałem pogróżki, które dotyczyły mnie. To była zupełnie inna sytuacja. Ale jeśli ktoś grozi porwaniem dzieci? Nie chodzi o wyzwiska, obrażanie, bo do tego jestem przyzwyczajony. Tyle lat pełnię tę funkcję, muszę mieć grubą skórę. Wyszków nie jest metropolią, ja jestem tutaj znany, moje dzieci są rozpoznawalne - mówi Grzegorz Nowosielski.
Wiadomości otrzymał w nocy z wtorku na środę: - Przez 24 godziny zbierałem się, nie wiedziałem, co z tym zrobić. Zignorować? Myśleć, że może pan, który groził mojej rodzinie, napił się, wytrzeźwiał i będzie wszystko ok? Ale ja nie wiem, czy nie napije się i nie pójdzie pod szkołę moich dzieci. 
O sprawie będziemy informować na bieżąco.
 

Nina Wiśniewska - kwiecień 2023
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość