Gmina Wyszków pożyczy ciepłowni 5 milionów złotych na zakup węgla

Wydarzenia

Gmina Wyszków pożyczy ciepłowni 5 milionów złotych na zakup węgla

04.08.2022
autor: Sylwia Bardyszewska
Rada miejska jednogłośnie zdecydowała o udzieleniu wyszkowskiemu Przedsiębiorstwu Energetyki Cieplnej 5 mln zł pożyczki na zakup węgla. - Dlaczego węgiel jeszcze nie leży na składzie? Z prostego powodu. Nie mamy w tej chwili pieniędzy, żeby wyjąć 25 mln zł. Bo niby skąd takie pieniądze mieliśmy mieć? Dziś jeden skład węgla kosztuje tyle, ile w ubiegłym roku kosztowało zaopatrzenie w węgiel na cały rok - na pytania radnych odpowiadał prezes PEC Ireneusz Mroczek.
 
O niezwykle trudnej sytuacji w ciepłownictwie systemowym obszernie pisaliśmy w poprzednim numerze Nowego Wyszkowiaka. W rozmowie z nami prezes PEC Ireneusz Mroczek wyjaśniał, dlaczego ciepłownia znalazła się w tak niekorzystnym położeniu, ile potrzebuje pieniędzy na zakup węgla, którego ceny wprost szaleją i czy grożą nam kolejne podwyżki taryf za ciepło.
O to samo radni miejscy pytali prezesa na ostatniej sesji, w czwartek 4 sierpnia. 
- Trwają rozmowy na temat różnych systemów wsparcia. Czy będą to wsparcia dla przedsiębiorstw, czy dla klientów - tego nie wiemy - odpowiadał Ireneusz Mroczek. - Spółka ma obowiązującą taryfę do 30 września. Na 2 miesiące przed tym terminem zobowiązana była złożyć wniosek taryfowy. Jeśli w sposób istotny nie zostanie zmieniona sytuacja gospodarcza, w której funkcjonuje spółka, to nie ma co ukrywać, że czeka nas kolejna podwyżka.
O jaką podwyżkę wystąpił pan do Urzędu Regulacji Energetyki? - dopytywał Bogdan Osik.
- Mogę powiedzieć, że wzrost jest dwucyfrowy. Po pracy URE i naszej poinformujemy, jak będziemy mieli wynik - odpowiedział prezes PEC.
Radny Osik pytał również o środki na zakup biomasy. Ta niezwykle trudna sytuacja zastała PEC w momencie prowadzenia ogromnej inwestycji, jaką jest budowa instalacji do produkcji ciepła i energii elektrycznej opalanej biomasą, czyli odpadem leśnym. 
- Na zakup miału węglowego potrzeba ok. 25 mln zł. Mam nadzieję, że państwo wyrażą zgodę na pożyczkę w wysokości 5 mln zł, ale na pewno nie jest to rozwiązanie wszystkich problemów - wyjaśniał Ireneusz Mroczek. - Nie rozróżniam, czy to są pieniądze na węgiel, czy na biomasę. Jedno i drugie jest surowcem energetycznym. Jeśli kupuję biomasę, to ją spalam i mam mniejsze zużycie węgla.
Realny termin uruchomienia inwestycji kogeneracyjnej to wiosna 2023 r. - W związku z tym pieniądze, które chcemy pożyczyć, zostaną przeznaczone na zakup węgla. Nikt nie będzie kupował biomasy na rozpoczęcie pracy w sezonie wiosennym. Dziś naszą podstawową potrzebą zakupową jest zgromadzenie jak największego zapasu miału węglowego - dodał Ireneusz Mroczek. - Zazwyczaj jesienią mieliśmy zgromadzone 100% węgla na cały sezon grzewczy. Dziś mamy zupełnie inną sytuację. Po pierwsze nie mamy pieniędzy na to, żeby kupić węgiel. Poza tym są sprawy związane z dostępnością węgla. Kupujemy węgla tyle, na ile mieliśmy pieniędzy i były dobre oferty. Na dzień dzisiejszy spółka wszystkie swoje wolne środki finansowe przeznaczyła na zbudowanie zapasu miału węglowego i dzięki temu zgromadziliśmy go tyle, że starczy do połowy grudnia. Oczywiście wszystko zależy od pogody. Mamy nadzieję, że we wrześniu uda nam się zdobyć zabezpieczenie w węgiel do końca stycznia. I dalej będziemy pracowali, w zależności od tego, jak sytuacja na rynku węglowym będzie się rozwijała. To nie jest kropka, zamknięcie problemu. Nie chcę opowiadać bajek, że tą jedną uchwałą rozwiązujemy wszystkie problemy, które ma spółka. Sytuacja jest bardzo trudna. Dotyczy wszystkich ciepłowni i elektrowni w kraju.
- Jeśli spółka nie ma środków, żeby zakupić węgiel, to rzeczywiście tylko przesuwanie w czasie tego, że za 2 miesiące pewnie dołożymy kolejne środki - zauważył Adam Szczerba. - Nie wiem, z czego to wynika, skoro w latach wcześniejszych jesienią zapasy były już zgromadzone. Rozumiem kwestię wzrostu cen, ale czy on pochłonął nam wszystkie środki?
- Fakty są takie, że całość przychodów ze sprzedaży ciepła za cały 2021 r. wyniosła 16 mln zł. A w tej chwili tylko na zakup miału węglowego potrzebujemy ok. 25 mln zł. Cóż mogę dodać? Dlaczego węgiel jeszcze nie leży na składzie? Z prostego powodu. Nie mamy w tej chwili pieniędzy, żeby wyjąć 25 mln zł. Bo niby skąd takie pieniądze mieliśmy mieć? Dziś jeden skład węgla kosztuje tyle, ile w ubiegłym roku kosztowało zaopatrzenie w węgiel na cały rok. Taka jest brutalna rzeczywistość - mówił prezes Mroczek. - Poza tym państwo zdajecie sobie sprawę, że zakup miału węglowego to nie są jedyne wydatki spółki. Nie chcę mówić, że jesteśmy na skraju krachu, ale nie chcę też powiedzieć, że wszystko jest w porządku. Ta pożyczka ma pomóc spółce w tym, żebyśmy krok po kroku z tych opresji wychodzili. Działania zarządu nie kończą się na prośbie o pożyczkę 5 mln zł od gminy. Szukamy i pracujemy nad takimi rozwiązaniami, żeby suchą stopą próbować przez ten trudny okres zimowy przejść. To będzie bardzo trudna zima. Na dzień dzisiejszy nikt nie ma wiedzy, co się wydarzy.
- Spółka już kupiła węgla za dużo większe kwoty niż jest nasza pożyczka - do dyskusji włączył się skarbnik gminy Dariusz Korczakowski. - Nie jest tak, że spółka „wisi na nas”. Sytuacja jest niestandardowa w całym ciepłownictwie. Nie jest tak, że wyszkowski PEC jest zły, a na całym rynku jest dobrze. Jak ktoś wie, jaka będzie sytuacja w ciepłownictwie, jak będzie z węglem, to może spokojnie grac w Totolotka, bo jak takie rzeczy wie, to szóstkę wylosuje. 
- Wyszkowski PEC nie jest zieloną wyspą na mapie naszego kraju - dodał Wojciech Rojek. - Wszędzie mówi się tylko o węglu. Co spowodowało, że PEC „wystrzelał się” z pieniędzy? Cena węgla. Węgiel zdrożał 5-krotnie. Dostępność jest, jaka jest. Podobno płynie. Kiedy dopłynie i za jakie pieniądze? Możemy wróżyć z fusów. A kto za to zapłaci? Odbiorcy.
Nina Wiśniewska
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość