Generalnie znam się na niewielu rzeczach, ale…

Wydarzenia

Generalnie znam się na niewielu rzeczach, ale…

08.04.2021
autor: Redakcja
„Sieć menadżerów Obajtka oplata PGNiG - czytamy we wtorkowym (6 kwietnia) wydaniu „Gazety Wyborczej”. Jednym z bohaterów jest Krzysztof Bączyk, były prezes wyszkowskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, który nasze miasto opuścił w atmosferze skandalu po niespełna roku kierowania spółką.
 
Artykuł Andrzeja Kubika odnosi się do planów kierowanego przez Daniel Obajtka Orlenu w kwestii przejęcia kontroli nad PGNiG. Dziennikarz pisze m.in. o nowym wiceprezesie PGNiG Arturze Cieśliku (byłym dyrektorze wykonawczym ds. strategii Orlenu i wiceprezesie Lotosu), Jarosławie Wróblu (byłym wiceprezesie PGNiG i obecnym wiceprezesie Lotosu, a jednocześnie przewodniczącym rady nadzorczej Polskiej Spółki Gazownictwa, czyli spółki PGNiG), Pawle Stańczyku (prezesie PGNiG Termika, a dawniej dyrektorze wykonawczym ds. logistyki w Orlenie i wiceprezesie Orlen Serwis).
Obszerny fragment poświęcony jest również Krzysztofowi Bączykowi.
PGNiG jest największym w Polsce graczem na rynku wydobycia ropy naftowej i gazu. Częścią koncernu jest spółka Exalo Drilling, jedno z największych w Europie przedsiębiorstw w branży wierceń na lądzie.
Ostatnio nowym wiceprezesem ds. rozwoju Exalo został Krzysztof Bączyk, dotąd nieznany bliżej nafciarzom i gazownikom.
Wywodzący się z Ostrowi Mazowieckiej Krzysztof Bączyk w tym mieście ukończył technikum mechaniczne, a potem wydział dziennikarstwa i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim. W 1997 r. startował do Sejmu z listy Ruchu Odrodzenia Polski, partii skupionej wtedy wokół byłego premiera Jana Olszewskiego. Mandatu poselskiego Bączyk nie dostał, ale otrzymał posadę rzecznika Ursusa. Prezesem tego producenta traktorów był wtedy Stanisław Bortkiewicz - były lekarz, który po upadku PRL zmienił profesję na zarządzanie firmami i doradztwo w tej dziedzinie.
(…)
Jeszcze za rządów AWS stanowisko rzecznika Ursusa Krzysztof Bączyk zamienił na posadę rzecznika Poczty Polskiej. Parę lat później jego były podwładny z biura prasowego Poczty Polskiej został burmistrzem Wyszkowa. I wypromował Bączyka na prezesa Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Wyszkowie. Nie zagrzał na tym stanowisku nawet roku i został odwołany po negatywnej ocenie przez radę nadzorczą spółki. Zarzucano mu potem, że naraził tę gminną spółkę na ok. 790 tys. zł strat, bezzasadnie przyznając zlecenia na doradztwo, szkolenia, remonty i usługi prawne.
O zarzutach za kierowanie ciepłowniczą spółką w Wyszkowie głośno było za rządów koalicji PiS z LPR i Samoobroną, kiedy Krzysztof Bączyk został prezesem Energohandlu, toruńskiej spółki koncernu Energa. Na tym stanowisku Bączyk zasłynął z zatrudnienia w tej energetycznej firmie siostry wpływowego posła PiS Zbigniewa Girzyńskiego legitymującej się ukończeniem filologii polskiej.
Na początku minionej dekady Krzysztof Bączyk wstąpił też do nowej partii. Został w Ostrołęce pełnomocnikiem Solidarnej Polski utworzonej po usunięciu z PiS po sporach z prezesem Jarosławem Kaczyńskim europarlamentarzystów Zbigniewa Ziobry, Jacka Kurskiego i Tadeusza Cymańskiego.
Po zwycięstwie wyborczym PiS w 2015 r. i utworzeniu rządu z udziałem m.in. Solidarnej Polski Krzysztof Bączyk został wiceprezesem Energa-Operator, jednej z głównych spółek koncernu Energa. Dostał też fotel w radzie nadzorczej MS Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych, spółce Polskiej Grupy Zbrojeniowej.
Kolejny awans nadszedł, gdy władzę w Orlenie w 2018 r. objął Daniel Obajtek.
Krzysztof Bączyk został wtedy prezesem czeskich zakładów chemicznych Spolana, które należą do Unipetrolu - czeskiej spółki Orlenu. Z czeskiej odnogi Orlenu Krzysztof Bączyk został teraz przeniesiony do zarządu Exalo Drilling - specjalistycznej, wiertniczej spółki PGNiG.”
Przypomnijmy, że Krzysztof Bączyk pojawił się w Wyszkowie w 2003 r., kiedy burmistrz Grzegorz Nowosielski powierzył mu obowiązki dyrektora Zakładu Administracji Domów Mieszkalnych (dziś WTBS). Kilka miesięcy później, w styczniu 2004 r. wysunął jego kandydaturę na prezesa PEC. Krzysztof Bączyk powiedział wówczas znamienne słowa: „Generalnie znam się na niewielu rzeczach, ale umiem korzystać z wiedzy i mądrości innych. Od analiz technicznych są specjaliści, a ja zajmuję się podejmowaniem decyzji strategicznych w oparciu o słuszne analizy. Nie jestem kamikadze ani samobójcą, nie wezmę się za coś, co mógłbym spalić. Nie lubię przegrywać.” (NW 1/2003)
Nie minął rok, a o jego odwołaniu zdecydowała rada nadzorcza PEC pod przewodnictwem Cezarego Pilarskiego. O odwołaniu zdecydował m.in. głos szefa PiS Waldemara Sobczaka.
Eurodock 2021
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość