11 września w Miejsko-Gminnej Bibliotece Publicznej odbył się finisaż wystawy malarstwa Wyszkowianki Moniki Studniarz, zatytułowany „Spod zmrużonych oczu”. Wystawa była czynna od 3 sierpnia. „Od dziecka lubię malować. Świat barw wywoływał rodzaj ekscytacji” – pisze o sobie artystka.
Monika Studniarz, urodzona w Wyszkowie, absolwentka Wyższej Szkoły Pedagogiki Specjalnej w Warszawie, przed emeryturą była nauczycielką w Zespole Szkół nr 1 im. Marii Skłodowskiej- Curie, gdzie uczyła informatyki. Malować lubiła od dziecka.
Spotkanie prowadziła Anna Puchalska. Zacytowała m.in. opinię Artura Szydlika (rzeźbiarz, filozof, nauczyciel wiedzy o kulturze w ZS nr 3) na temat malarstwa Moniki Studniarz: „Obrazy Moniki Studniarz żyją własnym centralnym rytmem. Malarstwo to skoncentrowane jest na jakimś fragmencie rzeczywistości, bądź labiryncie ukrytych symboli i znaczeń, jednak odnoszących się do świata wewnętrznego człowieka. Splot sieci rybackich czy siatka ogrodzeniowa to metafory losu w kontaktach międzyludzkich, religijnych, kulturowych etc. Tkanka sieci jest zarazem pułapką, jakimś zniewoleniem, ale także ochroną - granicą, której przekroczyć nie można. Jest odgradzaniem się i blokadą jednocześnie. To trafne ukazanie stanu ludzkiej psychiki, a także relacji, jakie wówczas zachodzą. Artystka maluje z pasją i talentem, sięgając także w zakamarki nadrealnych, sennych wizji. Dopełnieniem są prace, które czerpią inspiracje wprost ze świata zmysłowo- poznawalnego. Twórczość Moniki Studniarz jest zatem ciekawym zapisem otaczających nas okoliczności życia.”
Bohaterka wieczoru o swojej twórczości
O swojej twórczości i zaprezentowanych na wystawie obrazach opowiedziała też bohaterka wieczoru. Obrazy maluje od wielu lat, najstarsze pochodzą sprzed kilkunastu lat, kiedy to zaczęła swoją przygodę z malarstwem. Uczęszczała na zajęcia prowadzone w WOK „Hutnik” w grupie „Graffito”. Poznawała techniki malarskie, rysowanie postaci i martwej natury. Z tego okresu pochodzą ptaszory i krajobrazy. Z czasem zainteresowały ją obrazy abstrakcyjne. Teraz tworzy dwa cykle: „Więzi” - pokazujący relacje między ludźmi i „Spod zmrużonych oczu” - wzory, które same pojawiają się przed obudzeniem. Prawie wszystkie obrazy są olejne. Bardzo ważny jest dla niej kolor. Pierwszą indywidualną wystawę swoich prac, zatytułowaną „Trzy spojrzenia”, artystka miała w 2015 r. w galerii „PeKaP”. Interesuje się ludowością rejonu Kurpi Białych: haftem na płótnie i tiulu, wycinankami kurpiowskimi, muzyką.
Jej ulubioną malarką jest szwedzka artystka Hilma af Klint, prekursorka abstrakcjonizmu.
Oprawę muzyczną wydarzenia zapewnił jazzowy duet Frank Kerosene (pianino, gitara) i Mario Matysek (kontrabas).


