Ponad 2 promile miał w organizmie kierowca Volkswagena, który przewoził swojego 6-letniego syna. 50-latek był tak pijany, że nie wiedział, gdzie się znajduje.
Sytuacja miała miejsce w niedzielny wieczór (20 września), a pijany kierowca jechał trasą S8. W rejonie węzła Mostówka zjechał na zatokę autobusową, wysiadł z pojazdu i podszedł do stojącego tam mężczyzny, pytając, gdzie się znajduje. Po chwili wrócił do samochodu i próbował kontynuować jazdę, ale nie był w stanie uruchomić auta.
Zaniepokojony zachowaniem kierowcy świadek natychmiast powiadomił służby. Sytuacja była tym bardziej niebezpieczna, że nietrzeźwy kierowca przewoził 6-letniego syna.
Kierowca zatrzymany, dziecko przekazane matce
Przybyli na miejsce policjanci zastali 50-letniego obywatela Ukrainy siedzącego za kierownicą osobowego Volkswagena. Od mężczyzny czuć było alkohol. Badanie alkomatem wykazało w jego organizmie ponad 2 promile. Mężczyzna został zatrzymany, stracił prawo jazdy i trafił do policyjnej celi. Dziecko zostało przekazane pod opiekę matki.
Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów. Policjanci wdrożyli również przepisy dotyczące konfiskaty pojazdu, którym się poruszał.
- Ta sytuacja pokazuje, jak ogromne znaczenie ma reakcja świadków - podkreśla oficer prasowy KPP Wyszków Wioleta Szymanik. - Gdyby nie zdecydowana postawa mężczyzny, który zauważył nietrzeźwego kierowcę i natychmiast powiadomił policję, 50-latek mógłby ponownie ruszyć w trasę, stwarzając realne zagrożenie dla siebie, swojego dziecka i innych uczestników ruchu drogowego.



