PIŁKA NOŻNA: Najciekawsza runda w życiu

Sport

PIŁKA NOŻNA: Najciekawsza runda w życiu

17.12.2020
autor: mjk
Jedyna w naszych okolicach drużyna grająca w centralnych rozgrywkach PZPN - Loczki Wyszków ma za sobą bardzo trudną rundę jesienną.

Czternaście meczów (dwanaście ligowych i dwa w Pucharze Polski). Ponad 4.200 kilometrów przejechanych, mecze z nieznanymi wcześniej drużynami - tak wyglądała pierwsza runda sezonu 2020/21. II liga piłki nożnej kobiet po reorganizacji to spore wyzwanie sportowe i organizacyjne.
- Najdalszy wyjazd na mecz z Rysami Bukowina Tatrzańska to ponad 900 km, w dodatku w środę, bo taki termin pojedynku pucharowego wyznaczył PZPN. Trzeba naprawdę kochać piłkę, żeby wyjechać o 4.30 i wrócić o 24 - mówi Karol Wołynko, trener Loczków.
Reforma sprawiła, że wyszkowianki trafiły do wschodniej grupy II ligi, gdzie większość to zespoły z województwa małopolskiego (Wanda Kraków, Prądniczanka Kraków, Respekt Myślenice i wspomniane Rysy - wszystkie mecze wyjazdowe).
- Smoka Wawelskiego naoglądałyśmy się tej jesieni, jak nigdy w życiu - mówią piłkarki.  - W ogóle to najciekawsza runda rozgrywek w życiu. Siedem meczów z klubami, które spadły z I ligi, dalekie wyjazdy, pandemia... Ale dałyśmy radę - cieszą się zawodniczki.
Sezon zaczął się dla Loczków nienajlepiej. Dwie porażki i remis ze spadkowiczami z I ligi na początek rozgrywek nie nastrajał optymistycznie. Na szczęście we wrześniu rozpoczęło się pasmo spotkań bez porażki: 3:2 z Wandą, 4:1 z Włókniarzem Białystok, 1:1 z KSP Kielce, 12:0 z Rysami, 5:2 z Widokiem Lublin i 2:2 z Prądniczanką.
Z odwiecznymi przeciwnikami - Ząbkovią i KS Raszyn nie udało się zdobyć punktów, ale w ostatnim meczu rundy wyszkowianki pokonały AZS UW Warszawa 3:2 i zakończyły rundę na siódmej pozycji.
Do tego Loczki dotarły do 1/16 finału Pucharu Polski (niestety mecz z pierwszoligową Tarnovią Tarnów przegrały).

Wyszkowianki zdobyły w lidze 18 punktów i 37 bramek. 18 goli strzeliła Paulina Pokraśniewicz, a pozostałe zdobywały: Natalia Markowska - 4, Aleksandra Kozłowska, Aleksandra Ślubowska, Natalia Chimkowska, Anna Bortkiewicz - po 2, Martyna Rosa, Oliwia Wróbel, Julia Prusik i Natalia Czyż - po 1. W PP dwa gole zdobyła P. Pokraśniewicz i jednego M. Rosa.
We wszystkich 14 meczach (pełne 1260 minut) zagrała kapitan zespołu - Joanna Jeż. W 13 meczach wystąpiły: N. Czyż, A. Ślubowska i Oliwia Świętoń, zaś w 12 spotkaniach zagrały: N. Markowska, P. Pokraśniewicz, M. Rosa i A. Bortkiewicz. W sumie zagrało 20 zawodniczek, co ważne także wychowanki klubu debiutujące w rozgrywkach centralnych (Oliwia Wróbel, Wiktoria Mostowska).
- Póki było to możliwe, na nasze mecze przychodziło 100-150 widzów. Na pierwsze spotkanie w lidze centralnej przygotowaliśmy okolicznościowe bilety (180 wejściówek), zostały nam pojedyncze Sztuki, więc licząc z tymi, którzy nie siedzieli na trybunach, a na ławkach wokół, na tym meczu było 200 widzów. Wyszków polubił kobiecą piłkę. Mamy grono zagorzałych fanów, które stale się powiększa.  Warto dla nich grać - mówi Joanna Jeż, kapitan Loczków.
Teraz jest czas na budowanie zespołu, 12 punktów przewagi nad strefą spadkową daje komfort pracy trenerowi i piłkarkom. Można powoli wprowadzać zawodniczki, które do tej pory mniej grały w drużynie i testować rozwiązania taktyczne. Jest także czas na leczenie urazów, kilka zawodniczek po intensywnej rundzie jesiennej narzekało na zdrowie, a w jednym przypadku konieczna będzie rekonstrukcja wiązadeł.
Za rok do zespołu seniorek będą mogły dołączyć utalentowane trampkarki, które trenują pod okiem Marioli Nadaj. Niektóre grają już w meczach sparingowych w seniorskiej drużynie.

Głównym sponsorem Loczków Wyszków jest Gmina Wyszków. Klub wspomagają także firmy i osoby prywatne z terenu naszego powiatu. W tym roku klub pierwszy raz otrzymał dotację z PZPN.
MajsterPlus728x240
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość