PIŁKA NOŻNA: Kolejne zwycięstwo Bugu

Sport

PIŁKA NOŻNA: Kolejne zwycięstwo Bugu

06.05.2021
autor: M
Cztery dni po wygranej z Wichrem Kobyłka lider gr. I warszawskiej okręgówki udał się na mecz zaległej kolejki do Dziecinowa. Dla gospodarzy była to druga z rzędu możliwość sprawdzenia się z rywalem z samej góry tabeli, bowiem w sobotę podejmowali Sokoła Serock.
I również po raz drugi miejscowi okazali się zdecydowanie słabsi od dużo wyżej notowanego rywala. Mecz z liderem powinien skończyć się wręcz w okolicy dwucyfrówki. Piłkarze Bugu jednak seryjnie marnowali klarowne okazje, których w środę mieli tyle, że spokojnie można by nimi obdzielić co najmniej dwa mecze.
Już w 2. minucie Kamiński znalazł się w sytuacji sam na sam, ale lepszy w tym pojedynku okazał się bramkarz. Chwilę później Krzysztof Maciak zagrał wzdłuż bramki, przed którą był już tylko bramkarz, jednak żaden z dwóch naszych atakujących nie trafił w futbolówkę. Nie popisał się również starszy brat Krzysztofa. Po kwadransie gry kapitan Bugu podszedł do rzutu karnego, podyktowanego za faul na Kamińskim. Strzał poszybował jednak w sam środek, w dodatku na wysokość kolan, dlatego bramkarz bez trudu odbił piłkę przed siebie. Dwie kolejne szanse mieli zawodnicy z powiatu otwockiego. W kolejnej akcji po niestrzelonym karnym Skoczeń nie sięgnął głową piłki, dzięki czemu rywal znalazł się sam na sam z Bestrym. Nasz bramkarz w dobrym stylu obronił jednak uderzenie. Chwilę później zawodnik Wisły strzelił w kierunku dalszego słupka i piłka nieznacznie minęła słupek. Po tych dwóch akcjach nasi zawodnicy wzięli sprawę w swoje ręce i całkowicie zdominowali rywala. W 22. minucie dobre podanie Czabaja przeciął Kamiński, pokonując bramkarza z trzech metrów. W 40. minucie ten sam zawodnik oddał dwa strzały, które co prawda udało się obronić, ale po drugim z nich, przy próbie wykopnięcia piłki z pola bramkowego, trafiony został Penkul. Futbolówka zatańczyła na linii bramkowej, a po chwili sędzia asystent zdecydowanym krokiem zmierzał już w kierunku środka boiska, co oznaczało, że dostrzegł, iż przekroczyła całym obwodem linię bramkową.
Gdyby wyszkowianom w pierwszym kwadransie drugiej odsłony udało się choćby raz trafić do siatki, końcowy rezultat z pewnością byłby bliski dwucyfrówki. Dwie dobre okazje miał wprowadzony w przerwie Damętko. Najpierw trafił nawet do bramki, ale ze spalonego, a kilka minut później, mając przed sobą tylko bramkarza, przeniósł piłkę wysoko nad poprzeczką. Szczęścia nie miał również Kamiński, którego uderzenie zatrzymało się na słupku. Dopiero kwadrans przed końcem prostopadłe zagranie Jakuba Rejnusia otworzyło drogę do bramki Rudnikowi, który wygrał pojedynek z bramkarzem. Dwie minut później ten sam gracz bardzo efektownym strzałem z ostrego konta umieścił piłkę za kołnierz bramkarza.
Pięć minut później swoją debiutancką bramkę w lidze seniorów zdobył Skoczeń. Nasz junior po dośrodkowaniu z rzutu rożnego wygrał powietrzny pojedynek i głową ustalił wynik spotkania.

Wisła Dziecinów – Bug 0:5 (0:2)
Gole: Kamiński 22, Penkul 40, Rudnik 75, 77, Skoczeń 81
Bug: Bestry – Borkowski, Skoczeń, Wojtkowski – K. Maciak (64. Rudnik), M. Maciak, B. Rejnuś (46. Damętko), Czabaj (57. Krawczyk), Penkul (71. Ciach) – J. Rejnuś (82. Kopiejewski), Kamiński (80. Nasiadka)
Żółta kartka: Kamiński
Sędziował: A. Trehubov (Warszawa)
Mecz bez udziału publiczności.

Wyszkowian czekają kolejne dwa spotkania: najpierw w sobotę o 11 zmierzą się w stolicy z Olimpią, a w środę o 19.22 będą podejmować u siebie KS Wesoła.
MajsterPlus728x240
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość