PIŁKA NOŻNA: Dwa mecze - cztery punkty (foto)

Sport

PIŁKA NOŻNA: Dwa mecze - cztery punkty (foto)

15.09.2021
autor: mjk
Dwa mecze i cztery punkty. Taki dorobek zgromadziły w ostatnich dniach wyszkowskie Loczki Najpierw na wyjeździe pokonały KS Raszyn, a w niedzielę u siebie zremisowały z liderkami z Włocławka.

W czwartek wyszkowianki zagrały w Raszynie z miejscowym KS. Mecz był bardzo wyrównany, a drużyny wymieniały cios za cios. W 16. minucie pięknego gola zdobyła, występująca po raz setny w barwach Loczków, Natalia Czyż. Kilka minut później raszynianki wyrównały, a w 33. minucie wyszły na prowadzenie. Dwie minuty później zawodniczka z Raszyna kolejny raz trafiła do siatki, ale tym razem było to samobójcze uderzenie, dające remis.
Do przerwy wynik nie uległ zmianie. Za to po zmianie stron padły kolejne cztery gole. W 54. minucie po wzorowej akcji całej drużyny gola zdobyła Paulina Pokraśniewicz, ale dziesięć minut później znów gospodynie doprowadziły do remisu. Końcówka spotkania należała jednak do wyszkowianek. Najpierw w ogromnym zamieszaniu podbramkowym najsprytniejsza okazała się Paulina Pokraśniewicz, a pięć minut przed końcem meczu po świetnej kontrze gola zdobyła Joanna Jeż.
- To pierwszy mój gol strzelony nogą. Wszystkie poprzednie padły po główkach - mówiła po meczu stoperka Loczków.
W czwartkowym meczu zadebiutowała w drużynie seniorek Zuzanna Kuchta. Zuzia przeszła wszystkie kolejne szczeble piłkarskie w wyszkowskim klubie, od gry przeciwko chłopcom w Orlikach, przez młodziczki i trampkarki, do zespołu II ligi. Jest pierwszą taką zawodniczką w historii Loczków! Brawo! Obok Zuzi drugą debiutantką była Adrianna Bielak, która trafiła do Loczków z Legii Warszawa.

KS Raszyn - Loczki Wyszków 3:5 (2:2)
Gole dla Loczków: N. Czyż (16.), P. Pokraśniewicz (54. i 69.), J. Jeż (86.) i samobójcza (35.)
Loczki: A. Wiśniewska - A. Ślubowska, J. Jeż, W. Mostowska, O. Świętoń (64. J. Madyda), N. Czyż (70. N. Kasińska), A. Bortkiewicz, A. Jałocha, M. Rosa (60. A. Bielak), A. Kozłowska (87. Z. Kuchta), P. Pokraśniewicz
Żółte kartki: O. Świętoń, P. Pokraśniewicz
Sędziowała: J. Marciszewska (Siedlce)

Znacznie trudniejszy pojedynek czekał Loczki w niedzielne popołudnie. Do Wyszkowa przyjechała ekipa lidera rozgrywek - Włocławska Akademia Piłkarska.
Kiedy po 13 minutach wyszkowianki przegrywały już 0:2 wydawało się, że drużyna z Włocławka zanotuje piąte z rzędu zwycięstwo w lidze. Kolejny raz jednak okazało się, że Loczki grają do końca. Po taktycznej zmianie, którą w 17. minucie przeprowadził trener Karol Wołynko, gra naszego zespołu nabrała mocy. W 29. minucie niezawodna Paulina Pokraśniewicz zmniejszyła rozmiar porażki, a w doliczonym czasie gry pierwszej połowy swojego gola zdobyła Ola Kozłowska.
Po przerwie goli nie zobaczyliśmy, choć sytuacji dla obu stron nie brakowało, ale świetnie broniły bramkarki (między słupkami w wyszkowskiej drużynie zadebiutowała Karolina Frąntczak, kilka lat temu grająca w polu), a czasami pomagały im słupki i poprzeczki. Dla Loczków remis z liderem to bardzo dobry wynik, dlatego po końcowym gwizdku zawodniczki i kibice nie kryli radości.

Loczki Wyszków - WAP Włocławek 2:2 (2:2)
Gole dla Loczków: P. Pokraśniewicz (29.) i A. Kozłowska (45.+1)
Loczki: K. Frąntczak - A. Ślubowska (66. N. Kasińska), J. Jeż, W. Mostowska, A. Bielak (17. J. Prusik), O. Świętoń, A. Bortkiewicz, A. Jałocha, M. Rosa, A. Kozłowska, P. Pokraśniewicz
Sędziowała: G. Dymidziuk (Warmińsko-Mazurski OZPN)

W najbliższy weekend piłkarki nie grają z powodu przerwy reprezentacyjnej. 26 września Loczki jadą do Białegostoku na mecz z Włókniarzem.
SPECTRUM kopia
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość