Do Muzeum Cypriana Norwida w Dębinkach wróciły niedzielne plenerowe koncerty słowno-muzyczne w cyklu Fortepian Szopena. Pierwszy odbył się 7 czerwca; pogoda była idealna.
Przybyłych w piękne, wiosenne popołudnie na koncert powitali: dyrektor Muzeum Cypriana Norwida Jacenty Matysiak, prof. Maria Gabryś-Heyke – konsultantka muzyczna i opiekunka artystyczna spotkań z Fortepianem Szopena oraz Karol Stępkowski - opiekun artystyczny.
Prowadzący koncert Karol Stępkowski zaczął cytatem „Promethidiona” Cypriana Norwida:
Bo nie jest światło, by pod korcem stało,
Ani sól ziemi do przypraw kuchennych,
Bo piękno na to jest, by zachwycało
Do pracy – praca, by się zmartwychwstało.
Maria Gabryś-Heyke przypomniała, że to już V sezon koncertów słowno-muzycznych w Dębinkach. - W tym roku przygotowaliśmy równie atrakcyjny program, jak w latach poprzednich – zaznaczyła.
Organizatorzy koncertów zdecydowali, żeby podczas koncertów prezentować również młodzież i jej osiągnięcia. Przed publicznością pojawili się uczniowie Szkoły Podstawowej im. Cypriana Kamila Norwida w Dębinkach: Antonina Bylak, Amelia Mroczek, Zofia Wójcik, Karolina Reska i Karol Małaszek, recytując 5 wierszy Norwida. Po nich na tarasie pałacu wspólnie ze swoim szefem, Tomaszem Strahlem, wiolonczelistą, zagrała Maria Gabryś-Heyke.
Tomasz Strahl jest jednym z najwybitniejszych polskich wiolonczelistów. W 1989 r. ukończył Akademię Muzyczną im. Fryderyka Chopina w Warszawie. Jako stypendysta Rządu Austriackiego odbył roczne studium podyplomowe w Hochschule für Musik und darstellende Kunst w Wiedniu u Tobiasa Kühne. Prowadzi kursy mistrzowskie w Polsce, Holandii, Finlandii, Niemczech i Japonii. Od 2001 r. ma tytuł profesora. W 2012 r. został wybrany na dziekana Wydziału Instrumentalnego na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina na czteroletnią kadencję. 1 września 2024 r. objął stanowisko rektora UMFC w Warszawie.
Maria Gabryś-Heyke to wybitna pianistka, specjalistka w wykonawstwie historycznym. Jej pasją jest odkrywanie zapomnianej i rzadko wykonywanej muzyki polskiej. Od 2005 r. związana z UMFC, gdzie prowadzi klasę fortepianu historycznego. Ma tytuł profesora. Koncertowała na całym świecie, a jej interpretacje zdobyły uznanie zarówno publiczności, jak i krytyków. Ma na swym koncie znaczące sukcesy w konkursach międzynarodowych. Od początku związana z cyklem „Fortepian Szopena”.
Tym razem w Dębinkach było małe odstępstwo - popłynęła nie tylko muzyka Fryderyka Chopina, ale i Franciszka Schuberta (1797-1828), prekursora romantyzmu w muzyce. Artystom uroczo towarzyszyły swoim śpiewem drozdy.
Utwory Cypriana Norwida, wiersze i prozę, przedstawiła Grażyna Barszczewska - aktorka teatralna, filmowa, telewizyjna i radiowa, mistrzyni słowa i emocji. Ma też wykształcenie muzyczne.
Przypomniała, że w XIX w. właścicielem Dębinek był Ksawery Dybowski, drugi mąż babki Norwida, Anny, a także ojciec chrzestny Norwida. Norwid miał 4 lata, gdy stracił matkę, a 14 lat, gdy stracił ojca. Wtedy, w 1835 r., nad osieroconym Cyprianem opiekę sprawowała Rada Opiekuńcza, na czele której stał Ksawery Dybowski. Norwid kochał Dębinki i okolice, były obecne w wielu jego wierszach a także w sonecie „Samotność”.
Cisza - niekiedy tylko pająk siatką wzruszy,
Lub przed oknem topolę wietrzyk pomuskuje;
Och! jak lekko oddychać, słodko marzyć duszy -
Tu mi gwar, tu mi uśmiech myśli nie krępuje.
To w Dębinkach Norwid przeżył swoją pierwszą miłość, do Brygidy Dybowskiej, córki Ksawerego. O tej miłości, nieszczęśliwie zakończonej, dowiadujemy się z sonetu „Mój ostatni sonet” (nie był ostatni).
Bądź zdrowa! - tak ponury Byron żegnał żonę,
Tak i niejeden luby lubą swą niestałą,
Lecz mych pożegnań chwila będzie oniemiałą,
Chociaż zawsze wymowne oczy wspłomienione.
Teraz więc, póki jeszcze Niebo jest łaskawsze,
Póki jasność Twych spojrzeń jeszcze dla mnie świeci,
A zasłona przyszłości czarnych chmur nie wznieci,
Żegnam Ciebie, o luba, żegnam Cię na zawsze.
Zgromadzeni usłyszeli również opowiadanie Cypriana Norwida, z 1840 r., „Łaskawy opiekun, czyli Bartłomiej Alfonsem”, w którym sportretował właściciela Dębinek, chociaż nie padło tam jego nazwisko.
Następny koncert odbędzie się w 14 czerwca. Zagra Simone Pierini (Włochy), twórczość Norwida zinterpretuje Halina Rowicka.



