DŁUGOSIODŁO: Z naszej strony tylko jedna strata - Tadeusz… (FOTO)

Powiat

DŁUGOSIODŁO: Z naszej strony tylko jedna strata - Tadeusz… (FOTO)

15.09.2021
autor: Sylwia Bardyszewska
Tadeusz Zawadzki „Zośka”, harcmistrz, ppor. Armii Krajowej, legendarny bohater książki „Kamienie na szaniec” zginął 20 sierpnia 1943 r. podczas ataku na niemiecką strażnicę graniczną w Sieczychach. Nosząca jego imię Szkoła Podstawowa w Sieczychach uczciła 78. rocznicę tamtych wydarzeń. 
 
Szkołę w Sieczychach od lat odwiedzają harcerze, żołnierze, ludzie związani z samym Tadeuszem Zawadzkim i Szarymi Szeregami. Kiedy 50 lat temu odsłaniano tablicę poświęconą „Zośce”, był nawet Aleksander Kamiński, autor „Kamieni na szaniec”. Kwiaty przed tablicą delegacje złożyły również podczas ostatniej, piątkowej uroczystości. Wartę honorową pełnili żołnierze z Jednostki Wojskowej Komandosów z Lublińca.
O pamiętnym ataku na niemiecką strażnicę w Sieczychach, na granicy między Generalnym Gubernatorstwem a polskimi ziemiami włączonymi do Rzeszy, opowiedział mjr Jakub Nowakowski, przedstawiciel środowiska żołnierzy batalionu „Zośka”. - Żołnierzy, którzy mogliby uczestniczyć w tym spotkaniu, niestety, już nie ma. Został jeden, Jakub Nowakowski, niebawem skończy 97 lat. Stara się bywać na różnych uroczystościach i reprezentować środowisko byłych żołnierzy batalionu, pozostałych w liczbie 10-12 jeszcze żyje - podkreślił Wojciech Sobieszczuk, przedstawiciel Społecznego Komitetu Opieki nad Grobami Poległych Żołnierzy Batalionu „Zośka”.
Dyrektor szkoły Monika Gajownik przypomniała słowa naczelnika Szarych Szeregów: Powodzenie akcji było całkowicie uzależnione od zaskoczenia Niemców. Tymczasem po rzuceniu granatów nastąpiła chwila wyczekiwania (…). Kryzys przełamał Tadeusz, podrywając najbliższych chłopców do ataku. Walka została wygrana; strażnica opanowana; Niemcy wybici. Z naszej strony tylko jedna strata - Tadeusz…
Monika Gajownik przypomniała również, że nie był to koniec tragicznych wydarzeń w Sieczychach: - Męczeńską śmierć w obozach - Pomiechówku i Oświęcimiu - ponieśli z rąk wroga mieszkańcy Sieczych za to, że odważyli się pomóc w przetransportowaniu ciała „Zośki” oraz w przewiezieniu zdobytego sprzętu. Byli to: Aleksander Pakieła, Antoni Pakieła, Stanisław Pakieła i Piotr Ślubowski.
Upamiętnia ich tablica na murach szkoły, przed którą uczestnicy piątkowej uroczystości złożyli kwiaty i zapalili znicze.
- To dla nas bardzo ważne spotkanie – do gości zwrócił się wójt Stanisław Jastrzębski. - Historia nasza jest bogata, jednocześnie tragiczna i ciekawa. Jest dla nas bardzo ważna, bo naród, który nie zna swojej historii, nie pamięta jej, przestaje być narodem. Wszystkim nam marzy się wychowywanie przyszłych pokoleń dla pokoju tego krajowego, europejskiego i na świecie. Ale historii i wolności, która nie jest dana raz na zawsze, musimy bacznie strzec i ojczyźnie służyć. Dziękuję serdecznie wszystkim za obecność.
Uroczystość zakończyła część artystyczna przygotowana przez uczniów.
MajsterPlus728x240
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość