BRAŃSZCZYK: Dożynki pojednania i zgody?

Powiat

BRAŃSZCZYK: Dożynki pojednania i zgody?

25.08.2020
autor: Elżbieta Borzymek
Oklaskami zostały przyjęte słowa wójta, który głośno wyznał, przyjmując chleb od starostów dożynkowych: - Kiedy rozpoczynała się Msza św., to w moim sercu była intencja o zgodę i jedność w naszej gminie.
Być może dożynki, które odbyły się w niedzielę 23 sierpnia w Porębie, przejdą też do historii jako te, które zapoczątkowały nową tradycję – organizację podziękowania za plony po kolei w trzech parafiach gminy, a nie, jak było dotąd, tylko w Brańszczyku.  – Myślę, że jest to dobre rozwiązanie – uważa proboszcz parafii Poręba.

 
Mszę dziękczynną za tegoroczne plony, ks. proboszcz Andrzej Grzybowski odprawił w przepięknej scenerii drogi krzyżowej, której budowa właśnie została zakończona na terenie za kościołem. Przy ołtarzu stanęły trzy wspaniałe wieńce, reprezentujące trzy parafie, oraz kosze z warzywami i owocami przyniesione jako dar ołtarza przez przedstawicieli sołectw. 
W homilii ks. proboszcz podkreślił ponadczasową wagę pracy rolnika: - Kosa stała się pamiątką muzealną, sierp to tylko wspomnienie. W zapomnienie idą nazwy narzędzi rolniczych, poczynając od sochy, brony po pług. Nowe maszyny przyśpieszają pracę, ale czy zastąpią rolnika? Nie zastąpią chłopskiej dłoni, a zwłaszcza chłopskiego serca, w którym jest dużo miłości do ziemi, do pracy na roli i do chleba. Rolnik był, jest i będzie potrzebny. Bo potrzebny jest chleb. Jego brak oznacza głód, a w konsekwencji śmierć.  
Kapłan mówił o nierozerwalnym związku chleba powszedniego i chleba eucharystycznego. 
Odwołał się do wiersza „Kęs chleba” Władysława Syrokomli, który to właśnie wyraża: „W chlebie jest Boga z ludzkością przymierze”. 
- Chleb – owoc pracy rąk ludzkich staje się ciałem Chrystusa. Niech każda kromka, a nawet najmniejsza okruszyna chleba przypomina nam o chlebie eucharystycznym – apelował ks. Andrzej. – I trzeba nim się karmić. Kto karmi się tylko chlebem powszednim, nie może się czuć ani silny, ani mocny. Bezustannie będzie głodny. Tylko Jezus może dać pokarm na życie długie, bez końca, szczęśliwe. Tylko on, gdyż nie samym chlebem żyje człowiek.
Kapłan uznał polską wieś za spiżarnię wartości, szczególnie w naszych czasach, gdy coraz bardziej zagrożone są wiara i moralność chrześcijańska: - Polska bezpieczna to Polska z wartościami chrześcijańskimi. To Polska tradycyjna. To Polska z chlebem powszednim i chlebem eucharystycznym. 
-  Niech ten chleb, jeden i drugi, pomaga nam troszczyć się o naszą małą ojczyznę, jaką jest nasza gmina – kontynuował. – A w niej nasze parafie, nasze miejscowości Te miejsca, gdzie pracujemy, gdzie odpoczywamy, gdzie się cieszymy, radujemy, ale gdzie też przeżywamy trudne chwile. Ostatnie wybory samorządowe w naszej gminie przyniosły wiele zmian. Ale musimy ciągle pamiętać o tym, że ma to być dobra zmiana. Żeby tak było, trzeba kontynuować to, co zrobili poprzednicy. Nie rozliczać, nie krytykować, ale kontynuować. A jeżeli było coś nie tak, coś źle, to to, co było źle zrobione, trzeba poprawiać. Taką dobrą kontynuacją tego, co zrobili poprzednicy, jest parking, który nazywamy placem rekreacji i turystyki.
 
Jeden wójt zaczął, a drugi dokończył
– przypomniał ks. proboszcz. – Jest to bardzo piękne i bardzo potrzebne. I taka współpraca, i taka kontynuacja. Niech tej współpracy, kontynuacji będzie jak najwięcej – życzył – na wszystkich szczeblach. 
- Trzeba uszanować to, co otrzymaliśmy, trzeba to pielęgnować, ale trzeba to ubogacać, powiększać i doskonalić – dodał. 
Na zakończenie homilii wspomniał patrona rolników św. Izydora Oracza, który żył na przełomie XI i XII w., a chroni nie tylko przed suszą, ale też przed zarazą. – Niech nie zapomina o nas – prosił kapłan. – Ale trzeba mu się przypominać w modlitwie, bo kto go poprosi, temu dopomoże.  
Piękna oprawę Mszy św. zapewnili: duet Marta Huptas (sopran) i Sylwia Pietrzak (mezzosopran), którym akompaniowała Katarzyna Hushta, oraz chór parafialny pod dyrekcją organisty Michała Sitka.
 
Przyjmuję ten chleb z wdzięcznością
Drugą część uroczystości poprowadzili pracownicy Gminnego Centrum Kultury Sportu i Turystyki – dyr. Krzysztof Bereda i Monika Andrzejewska. 
- Mnie się tu bardzo podoba – rozpoczął swoje wystąpienie wójt Wiesław Przybylski, nawiązując do miejsca dożynek, podkreślając, że parafia ma dobrego gospodarza. – Spotykamy się dzisiaj, żeby podczas tej tradycyjnej uroczystości dożynkowej podziękować za tegoroczne plony. A jest za co dziękować – podkreślił, przypominając o światowej pandemii i groźbie suszy w Polsce.  
Starostowie dożynek – Dorota i Grzegorz Sitkowie z Dudowizny, którzy od 1994 r. prowadzą 35-hektarowe gospodarstwo, specjalizujące się w produkcji krów mlecznych i produkcji roślinnej – przekazali Wiesławowi Przybylskiemu bochen chleba, który przyjął z szacunkiem. 
- Ten chleb symbolizuje rzetelną pracę rolników i szacunek do pracy na roli – mówił starosta. – Niech te wartości będą drogowskazem pana pracy – zwrócił się do wójta. – Niech budują jedność i zgodę. Zgodnie z tradycją, proszę podzielić z nami ten chleb.
- Przyjmuję ten chleb z wdzięcznością i zatroszczę się o to, żeby go nikomu nie brakowało. Postaram się go podzielić sprawiedliwie i gospodarnie – zapewnił włodarz gminy. – Kiedy rozpoczynała się Msza św., to w moim sercu była intencja o zgodę i jedność w naszej gminie. Reakcją na te słowa były oklaski.
Ze względu na epidemię nie łamano się chlebem, ale każdy mógł wziąć sobie malutki bochenek z koszy, które nosili Rycerze Kolumba.
 
Plac rekreacji i turystyki
- Plac powstał dzięki ciągłości władzy – zaznaczył wójt Wiesław Przybylski, gdy wszyscy przeszli na parking przy kościele, czyli tzw. plac rekreacji i turystyki. – Poprzedni wójt Mieczysław Pękul przygotował wniosek (o dofinansowanie z Urzędu Marszałkowskiego – red.) i projekt. Ja to skończyłem. Obecna rada gminy wyraziła zgodę na przesunięcie środków. I to jest pierwsza moja inwestycja. Bardzo się z niej cieszę, pięknie wygląda teraz Poręba.
 – Pilnowałem, żeby inwestycja była wykonana solidnie, żeby nie trzeba było nic poprawiać – dodał wójt, dziękując urzędnikom, z którymi współpracował. – Do otwarcia i wspólnego przecięcia wstęgi chciałem zaprosić wszystkich obecnych tu radnych. 
Po symbolicznym otwarciu placu ks. Andrzej Grzybowski odmówił modlitwę. A plac święcił... z zabytkowej bryczki w towarzystwie wójta i przewodniczącej rady gminy Ewy Wielgolaskiej. 
Bryczka należała do kowala artysty Andrzeja Rosińskiego, pochodzącego z Udrzynka. Odkupili ją i wyremontowali, pod kierunkiem Czesława Balińskiego, jego koledzy – również Rycerze Kolumba, po czym podarowali parafii. Z bryczki będzie można korzystać (np. pojechać nią do ślubu).
Na dożynkowej scenie wystąpiły Porębianki, zespół Koła Gospodyń Wiejskich, laureatki II Przeglądu Pieśni Biesiadnej w Porębie. 
Dożynkom towarzyszyła wystawa „Człowiek w słowie Bożym” Jacka Chrzanowskiego (na placu przy kościele). Można też było zwiedzić skansen im. ks. Dąbrowskiego (obok nowej plebanii), a także Izbę Pamięci mjr. Hubala (w dzwonnicy).
MajsterPlus728x240
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość