Każą zgłaszać i nic nie robią

Od czytelników

Każą zgłaszać i nic nie robią

Do naszej redakcji zgłosiła się Czytelniczka, która kupiła na targu w pawilonie dzierżawionym od urzędu miejskiego polędwicę wołową. W trakcie krojenia znalazła w niej coś, co wzbudziło jej podejrzenie. – Chciałam dobrze dla ludzi – mówi – bo to może być tasiemiec (nie mógł to być tasiemiec, bo występuje tylko w mięsie wieprzowym – red.). Poszła więc z tym kawałkiem mięsa do powiatowego sanepidu, by zrobiono badanie. I wtedy się zaczęło. Wydawałoby się prosta sprawa, okazała się bardzo skomplikowaną.  – Każą zgłaszać i nic nie robią – skomentowała nasza Czytelniczka, która kierowała się troską o zdrowie innych klientów.
zobacz więcej