Znaleziono szczątki samolotu por. pil. Stefana Okrzei (foto)

Wydarzenia

Znaleziono szczątki samolotu por. pil. Stefana Okrzei (foto)

28.01.2020
autor: Elżbieta Szczuka, fot. www.wizna1939.eu
Członkowie Stowarzyszenia „Wizna 39” odnaleźli szczątki samolotu, którym leciał por. pil. Stefan Okrzeja i który 5 września 1939 r. rozbił się nad wsią Kręgi.
 
Stowarzyszenie „Wizna 1939” istnieje od 2008 r. Jego podstawowym celem jest upamiętnienie historii Polski i Polaków w okresie II wojny światowej, okresie poprzedzającym wybuch wojny i okresie powojennym oraz upamiętnienie udziału żołnierzy polskich na frontach II wojny światowej, ze szczególnym uwzględnieniem okresu kampanii wrześniowej 1939 r.  Prowadzi m.in. badania miejsc lotniczych walk, a ostatnim efektem tych prac jest odnalezienie szczątków samolotu por. pil. Stefana Stanisława Okrzei (młodszy brat rewolucjonisty Stefana Aleksandra Okrzei, członka PPS, powieszonego w 1905 r. na stokach Cytadeli Warszawskiej), który rozbił się w Kręgach pod Wyszkowem 5 września 1939 r.
W sierpniu 1939 r.  Stefan Okrzeja znalazł się  w Brygadzie Pościgowej, która w czasie wojny miała bronić nieba nad stolicą. Podczas lotu bojowego 5 września dowodził samolotami P. 11. Nad wsią Kręgi zobaczyli lecące na Warszawę niemieckie Dorniery Do 17 i zaatakowali je. Jeden z bombowców został strącony, ale w walce zginął też por. Okrzeja. Miał 32 lata. Został pochowany  w pobliżu miejsca upadku samolotu, potem ciało przeniesiono na cmentarz parafialny w Wyszkowie. W 1947 r., pośmiertnie, nadano mu Srebrny Krzyż Virtuti Militari.
28 stycznia na stronie Stowarzyszenia www.wizna1939.eu ukazała się informacja o odnalezieniu szczątków samolotu PZL P.11c, którym 5 września leciał por. Okrzeja.
„Podczas trzech etapów badań terenowych odnaleziono elementy poszycia samolotu PZL P.11c, łuski po nabojach z polskimi oznaczeniami, które eksplodowały podczas pożaru samolotu, i inne elementy, które zostaną poddane analizie i zakonserwowane. Na miejscu katastrofy odnaleziono także tzw. „łzy pilota”, czyli aluminiowe fragmenty maszyny, które pod wpływem wysokiej temperatury uległy stopieniu. Wiele z nich przypomina kształtem łzę, stąd właśnie ta potoczna nazwa. Świadczą one jednak o tym, że maszyna uległa spaleniu, przy czym nikomu do tej pory nie udało się ustalić dokładnie miejsca katastrofy. Dokonując skanowania terenu tzw. ramą Lorenza, a następnie obróbki komputerowej pozyskanych w wyniku pomiaru danych, udało się stwierdzić (bezinwazyjnie), że jesteśmy w poszukiwanym miejscu. Chociaż prace odbywały się podczas niekorzystnych warunków atmosferycznych, nie przeszkodziło to jednak Grupie Poszukiwawczej Stowarzyszenia „Wizna 1939” w realizacji zamierzenia i doprowadzeniu prac do końca” – napisali na stronie Stowarzyszenia Dariusz Szymanowski i Marcin Sochoń.
„Odnalezione szczątki maszyny są materialnym dowodem bohaterstwa i poświęcenia dla ojczyzny por. Stefana Okrzei, lotnika, który spełnił swój żołnierski obowiązek. Trafią one do miejscowej izby pamięci działającej przy Szkole Podstawowej w Kręgach, która nosi imię por. Stefana Okrzei. Kolejne pokolenia Polaków zgłębiając biografię tego oficera muszą wiedzieć, że był to człowiek z krwi i kości, a nie bohater fikcyjnych opowiadań”.
MajsterPlus728x240
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość