Trudniejsze warunki wymagają trudnych decyzji

Wydarzenia

Trudniejsze warunki wymagają trudnych decyzji

30.11.-0001
autor: Sylwia Bardyszewska, fot. Elżbieta Szczuka
Nasze zdolności kredytowe, zdolność do zaciągania nowych zobowiązań zaczyna się zbliżać do granicy, jak w większości samorządów – radnych przestrzegał skarbnik Gminy Wyszków Dariusz Korczakowski, gdy przyjmowali budżet na 2020 r. i prognozę finansową na lata 2020 – 2028.
 
Dochody gminy w 2020 r., uwzględniające m.in. podwyżki podatków lokalnych, planowane są na poziomie 194 mln 266 tys. zł, wydatki 197 mln 894 tys. zł. Trzeba pamiętać, że te kwoty uwzględniają środki na program 500 plus, a w przypadku gminy Wyszków to 42 mln 519 tys. zł!
Ogromną pozycję w gminnym budżecie stanowi oświata – 66 mln 654 tys. zł, przy otrzymywanej z budżetu państwa subwencji oświatowej w wysokości 33 mln 906 tys. zł. A to oznacza, że połowę wydatków oświatowych samorząd pokryje z własnego budżetu.
Inne niektóre wydatki gminy Wyszków:
administracja publiczna – 12 mln 984 tys. zł, w tym rada miejska – 520 tys. zł, urząd miejski – 10 mln 510 tys. zł
ochotnicze straże pożarne – 443 tys. zł
gospodarka odpadami komunalnymi – 11 mln zł
sprzątanie gminy – 800 tys. zł, utrzymanie zieleni – 805 tys. zł
oświetlenie – 2 mln 476 tys. zł
dotacja dla WOK „Hutnik” – 1 mln 200 tys. zł, dla Biblioteki Miejskiej – 1 mln 300 tys. zł, dla WOSiR – 1 mln 883 tys. zł
 
Inwestycje
Na inwestycje gmina zamierza wydać 15 mln 307 tys. zł. Ponad połowę wydatków pochłonie budowa ul. Matejki (9 mln zł). Przetarg wygrał Zakład Usług Terenowych Budowlanych i Porządkowych Margot z Warszawy, prace już trwają. Zakończenie inwestycji planowane jest na koniec października przyszłego roku.
300 tys. zł zaplanowano na chodniki w Natalinie i na os. Ogródki. W załączniku inwestycyjnym jest też m.in. budowa ul. Jasnej na os. Latoszek (500 tys. zł) i ul. Kochanowskiego w Lucynowie Dużym (210 tys. zł).
Gmina od dłuższego czasu nosi się z zamiarem wprowadzania powierzchniowego utrwalenie dróg. W przyszłorocznym budżecie zapisano na ten cel 300 tys. zł.
2 mln 200 tys. zł to kwota na budowę sali gimnastycznej w Leszczydole Starym (dotacja 600 tys. zł). Planowane są również dalsze prace w parku miejskim.
Z niewielką kwotą, 30 tys. zł, wpisano wymianę oświetlenia ulicznego na energooszczędne. Ze wstępnych ustaleń wynika, że wymiana 4 tys. lamp to koszt ponad 8 mln zł. – Planujemy ruszyć z początkiem roku, może w 2020 r. uda się projekt zrealizować – na sesji rady miejskiej mówił skarbnik gminy Dariusz Korczakowski. – Wymiana oświetlenia poprawi komfort i obniży nam koszty. Na tę chwilę jest pomysł, żeby to robić w partnerstwie publiczno-prywatnym. Partner wyłoży pieniądze, a my z oszczędności spłacimy.
 
To sygnał ostrzegawczy
W przyszłym roku gmina zamierza zaciągnąć 8 mln 860 tys. zł kredytu. Jeśli zaciągnie całą kwotę, na koniec 2020 r. zadłużenie będzie wynosiło 36 mln 700 tys. zł. – Regionalna Izba Obrachunkowa zwraca nam uwagę, że zbliżamy się z zobowiązaniami do wskaźników. To sygnał ostrzegawczy – na sesji rady miejskiej podkreślił skarbnik Dariusz Korczakowski.
Opiniując przyszłoroczny budżet i wieloletnią prognozę finansową, RIO „zwraca uwagę na ryzyko naruszenia art. 243 ust. 1 ustawy o finansach publicznych, bo mimo iż wielkości przedstawione w załączniku Nr 1 są zgodne z art. 243 ust. 1 ustawy o finansach publicznych, ponieważ w roku 2020 i w latach następnych zachodzi relacja wymagana tym przepisem, to jednak w wyszczególnionych poniżej latach spłaty długu różnica między dopuszczalnym wskaźnikiem spłaty zobowiązań, a wskaźnikiem planowanej łącznej kwoty spłaty zobowiązań kształtuje się poniżej 1% i wynosi odpowiednio:
rok 2022 - 0,1%
rok 2023 - 0,6%.
- Nasze zdolności kredytowe, zdolność do zaciągania nowych zobowiązań zaczyna się zbliżać do granicy, jak w większości samorządów – dodał skarbnik gminy Wyszków. – W roku 2020 będziemy chcieli poświęcić na różne oszczędności, nie tylko w oświacie. Będziemy szukali oszczędności w porozumieniu z dyrektorami naszych jednostek. Jeśli to będzie możliwe, nie będziemy zaciągać całego zaplanowanego kredytu. Stąd walka o każdy grosz. Każde 50 tys. zł się liczy, żeby zdolność kredytowa gminy była jak największa. Za 2 lata będą kolejne środki unijne, musimy się przygotować na kolejne projekty do realizacji.
Dariusz Korczakowski przypomniał, że w trakcie rozpatrywania są dwa złożone przez gminę wnioski o dofinansowanie, w tym na przebudowę ul. Piłsudskiego na odcinku od ronda Nałęcz-Komornickiego do ul. Sikorskiego. Szansa na pozyskanie środków jest duża, a to będzie oznaczało, że gmina będzie musiała wyłożyć środki na wkład własny.
- Myślimy też o budowie kanalizacji przy ul. Świętojańskiej, o ile możliwości nam pozwolą – dodał skarbnik. 
Do sytuacji finansowej gminy odniósł się również burmistrz Grzegorz Nowosielski: - Trudności finansowe dotyczą generalnie samorządów w całej Polsce. Trudniejsze warunki wymagają trudnych decyzji. Nie przewidujemy na przyszły rok tak dużego wsparcia innych instytucji i służb, jak do tej pory. Różne dyskusje były na temat wsparcia inwestycji powiatowych. Ale chciałbym zwrócić uwagę, że bardzo korzystne jest w tej chwili dofinansowanie z Funduszu Dróg Samorządowych: 70% w przypadku gminy, 80% - powiatu. W powiecie sytuacja finansowa jest dużo gorsza niż w gminie, powiat tych 20% nie jest w stanie zapewnić, a przygotował koncepcję przebudowy ul. Daszyńskiego. Na jakimś etapie będziemy rekomendować państwu dofinansowanie tych 10/%. Większego dofinansowania już nie będzie.
Za budżetem w przedstawionym kształcie zagłosowało 17 radnych, dwóch było przeciwnych, dwoje wstrzymało się od głosu.
Majster plus 2020
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość
Po pijanemu wjechał w forda (foto)

Po pijanemu wjechał w forda (foto)

Prawie 2 promile alkoholu w organizmie miał 23-latek, który spowodował kolizję 6 lipca wieczorem na ul. Centralnej w Wyszkowie.
zobacz więcej
ŻYCIE W PEŁNI: Historia z życia wzięta

ŻYCIE W PEŁNI: Historia z życia wzięta

Zofia kocha swojego partnera, jednak stale go krytykuje. Zawsze w jego zachowaniu znajdzie coś nieodpowiedniego. Jednak bardzo nie chciałaby, by ich związek się rozpadł... nie potrafią się porozumieć, a nagromadzona frustracja najczęściej prowadzi do kłótni i wymiany zdań. Zofia i jej partner Adam, choć bardzo się kochają, stale się krytykują i oskarżają. 
zobacz więcej
Kiermasz świąteczny w centrum handlowym

Kiermasz świąteczny w centrum handlowym

Ozdoby choinkowe, rękodzieło artystyczne, świąteczne stroiki i pierniki już po raz kolejny będzie można kupić przed Bożym Narodzeniem podczas Kiermaszu Świątecznego w Centrum Handlowym Galeo.
zobacz więcej
Jest mi szkoda tej Polski (foto)

Jest mi szkoda tej Polski (foto)

Konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego i jego znaczenie dla przeciętnego obywatela to główny temat spotkania posłanki .Nowoczesnej Kamili Gasiuk-Pihowicz z mieszkańcami Wyszkowa. Jedna z najpopularniejszych obecnie posłanek opozycji przyjechała, na zaproszenie wyszkowskieKamila Gasiuk-Pihowicz pochodzi z Siedlec, obecnie mieszka w Pruszkowie. - Jestem zachwycona waszym miastem, piękna zieleń, Bug, zapach wiosny w powietrzu – rozpoczęła spotkanie w Wyszkowie. - Dziękuję za możliwość spotkania z państwem, dyskutowania o sprawach, co do których możemy się zgadzać lub nie, ale powinniśmy rozmawiać. Partia .Nowczesna od początku stawiała na dialog. Spotykamy się nie przed wyborami, ale tuż po nich. 
Głównym tematem rozmowy z wyszkowianami był konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego.  - Do parlamentu weszłam z konkretnym planem: ochrona zdrowia, uporządkowanie polskiego stanu prawnego. Mam nadzieję, że jeszcze tę ustawę napiszę. Proszę mi wierzyć, że nie chciałam się zajmować TK. Nie z takimi hasłami PiS wygrał wybory. Nie obiecywano wojny z TK, ustawy medialnej – mówiła Kamila Gasiuk-Pihowicz.
- Łączy nas konstytucja, w której zapisane są prawa i obowiązki nas wszystkich. W referendum oddało na nią głos 17 mln ludzi. A prezydent, premier nie szanują konstytucji. Wyroki TK powinny być publikowane, żaden przedstawiciel władzy nie powinien ich kwestionować. Jedna partia wygrała wybory, ma prawo do realizowania swoich planów, ale w ramach porządku prawnego. Nie ma przecież większości konstytucyjnej – zauważyła posłanka. -  Jeśli zgodzimy się, żeby najważniejsze osoby w państwie łamały prawo, to co może wydarzyć się w mniejszych miejscowościach? Co się stanie, jeśli lokalny działacz partii będzie stał w sprzeczności z interesami np. jakiegoś przedsiębiorcy? Dlatego tak ważna jest walka o TK i poszanowanie prawa, którą teraz toczymy. 
Kamila Gasiuk-Pihowicz zachęcała do wspierania tych, którzy tę walkę toczą: To, co się wydarzyło w ostatnich miesiącach pokazuje, jak wiele zależy od nas. Na pierwszej linii frontu stoi prof. Rzepliński, a próbuje się nam sędziów TK zohydzić. Wiele będzie zależało od naszych działań, tego, czy ich wesprzemy, od naszych decyzji, na naszych poletkach. Jako społeczeństwo obywatelskie musimy powiedzieć „nie”. Pokazać osobom na pierwszej linii frontu, że nie są same. Nic w życiu nie trwa wiecznie. Każda władza przemija i ta władza też przeminie. A jedyne, co robi wrażenie na Jarosławie Kaczyńskim, to opór obywatelski. Przyjdzie jednak czas rozliczenia i będziemy w tym efektywni. 
Arkadiusz Jarosz zwrócił uwagę na rozbieżność między demokracją a rządami prawa. - Demokracja to rządy większości przy zachowaniu prawa mniejszości – odpowiedziała Kamila Gasiuk-Pihowicz. – To, o czym pan mówi to demokratura. Jak myślę o tym, że dorobek ostatnich 25 lat jest tak łatwo zawłaszczany, to jest mi szkoda tej Polski.
Myszka agresorka
- Gdzie była .Nowoczesna, jak było referendum? Nikt z was tego święta demokracji nie chciał celebrować – zauważył Rafał Bujak.
- Byliśmy jedyną partią, która prowadziła kampanię. Inne partie ośmieszały tę inicjatywę – odparła posłanka. .Nowoczesna nie korzysta ze środków budżetowych, budżet na kampanię referendalną był więc ograniczony. - Ale proszę mi wierzyć, że przeprowadzaliśmy kampanię pod hasłem „JOW-y to nie wszystko” – kontynuowała Kamila Gasiuk-Pihowicz. - Wynik referendum jasno to pokazał. Dla Polaków to nie są tematy bezpośrednio ich dotykające. Ważniejsze są niskie podatki, praca dla młodych ludzi, brak kolejek do szpitala.
- Debata parlamentarna rządzi się swoimi prawami – tak posłanka skomentowała określenie „myszka agresorka”, jakim nazwał ją najpierw Paweł Kukiz, a potem Krystyna Pawłwicz. - Ważniejsze jest dla mnie to, co stało się na tej komisji sprawiedliwości. Nie dano mi wykonywać obowiązków, za które jako poseł biorę pieniądze. Co robili posłowie Kukiza, PiS? Za co biorą pieniądze, skoro nawet nie zadają pytań? W polskim parlamencie nie ma dyskusji, jest absolutny dyktat partii, doprowadzony do absurdu.
Między uczestnikami spotkania wywiązała się również dyskusja na temat uchodźców. - Mamy płacić za to, że ich nie przyjmujemy? Chyba, że w Pruszkowie mają sobie meczet postawić. Nie są u nas pożądani – mówił jeden z uczestników. - U nas jest milion Ukraińców, ale tamci ludzie, islam to jest inny świat.
Kamila Gasiuk-Pihowicz podkreśliła, że istnieje różnica między imigrantami ekonomicznymi, a ludźmi uciekającymi przed wojną: – Uważamy, że należy rozwiązać ten problem poza granicami Polski, rozwiązać problem w Unii Europejskiej. Polska sama sobie z nim nie poradzi, ale nie możemy też odwrócić się plecami do UE. Pomagajmy poza granicami UE, na co muszą pójść pieniądze. Po drugie należy wzmocnić Frontex, służby poza granicami UE. Działania PiS osłabiają nasze bezpieczeństwo. Dla nas oczywiste jest, że na terenie UE jeździmy bez paszportów. Ale kiedy powstanie mała strefa Schengen, i ja państwu to gwarantuję, my do tego elitarnego klubu nie wejdziemy. Przypomnę, że na Ukrainie toczy się wojna. Czy będziemy mogli liczyć na solidarność UE? Proszę zwrócić uwagę na cynizm PiS, które strach przed uchodźcami wykorzystuje do swoich interesów. Uchodźcy traktują Polskę jako kraj tranzytowy. Nie chcą tu mieszkać. Połowa chętnych z 7 tys. się nie zgłosiła. Przypominam, że w latach 80. przyjęliśmy do Polski Greków. I nikt na Śląsku zamiast schabowego nie je musaki.
- W latach 90., jako biedny kraj, byliśmy w stanie przyjąć uchodźców z Czeczeni. Gdzie oni są? Gdzie są te meczety? – dopytywano z widowni.
 
Kolejna uczestniczka spotkania nawiązała do krytyki opozycji wobec programu 500 plus: - Ale czy opieka nad pewnym gronem ludzi nie jest obowiązkiem państwa? Wiele jest przypadków, że ludzie uczciwi nie mogą zarobkować.
- Jestem mamą 2 dzieci. Państwo powinno wspierać rodziny, tylko że ten program jest nieuczciwy. Emeryt dostanie 2 zł podwyżki, a ja, będąc posłem - 500 zł. Pomoc powinna być kierowana tam, gdzie rzeczywiście jest taka potrzeba. PiS powinien wykazać się elementarną uczciwością i przyznać, że nie ma pieniędzy w budżecie na przyszył rok. W tym budżecie znalazły się dzięki kreatywnej księgowości. Później zostaną zabrane z państwa kieszeni lub powiększą dług publiczny. To jest 500 zł długu na każde dziecko. Nie zdarzyło się, żeby taki jednokierunkowy transfer okazał się skuteczny. Nasze programy opierają się na tym, żeby posiadanie dzieci nie było problemem, żeby był żłobek, przedszkole, opieka zdrowotna, świetlica, stołówka. Nasz program, znacznie tańszy i skuteczniejszy, wyliczyliśmy na 2,3 mld zł.
Podczas spotkania poruszono też inne trudne tematy debaty publicznej, np. kwestię kary śmierci. - Stoimy na stanowisku, żeby nie było kary śmierci – odpowiedziała posłanka. – To, co mnie odstręcza to nieodwracalność tej kary, a cechą ludzką jest się mylić. Są inne metody, które mogą przywracać poczucie sprawiedliwości. Naszym zdaniem należy usprawnić wymiar sprawiedliwości, żeby wyroki zapadały szybciej i żeby kara była nieuchronna.
SB
Kat. Pihowicz
0719 – Kwestia konstytucji zdominowała spotkanie z posłanką
 
go koła .Nowoczesnej, 9 maja. Czekali na nią zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy…
zobacz więcej
Mrówka - styczeń - luty 2020
Odwiedź naszą stronę www Odwiedź nas na facebooku
Mrówka - styczeń - luty 2020