Od 1 lipca płatne parkowanie w centrum

Wydarzenia

Od 1 lipca płatne parkowanie w centrum

25.04.2019
autor: Elżbieta Szczuka
Stosunkiem głosów 13:4, przy 3 głosach wstrzymujących się, radni miejscy 25 kwietnia zdecydowali o ustaleniu strefy płatnego parkowania w centrum miasta, na razie tylko na dwóch ulicach.
 
Projekt uchwały przedstawił naczelnik Robert Garbarczyk. Gmina chce wprowadzić płatne parkowanie w dni robocze w godz. 8 – 18 na ul. Ratuszowej i dwóch parkingach wzdłuż ul. 11 Listopada, a także ograniczone parkowanie między ulicami T. Kościuszki, 3 Maja, 11 Listopada, Pułtuską i Wąską. Pierwsze 30 minut parkowania ma być bezpłatne, za pierwszą godzinę i kolejne trzeba zapłacić 2 zł. Za nieuiszczenie opłaty lub przekroczenie czasu grozi kara w wysokości 50 zł. Komisje rady pozytywnie oceniły projekt.
Dyskusja na sesji trwała pół godziny. Bogdana Osika interesowało, czy były wykonane analizy, ile osób dojeżdżających do Warszawy wykorzystuje miejsca w płatnej strefie parkowania oraz dostępności miejsc parkowania o godz. 6, 15.30, 17, 21. 
- Takie analizy były przeprowadzane wielokrotnie – odpowiedział naczelnik – dotyczyły nie tylko strefy parkowania, ale też przebiegu trasy autobusów, które odbierają osoby i jadą do Warszawy. W większości jest to 60 – 80% pojazdów parkujących powyżej 3 godzin. 60% pojazdów to rejestracje powtarzające się.
Zdaniem Moniki Bieżuńskiej, ta uchwała jest wyrazem niesprawiedliwego traktowania mieszkańców obszarów wiejskich, którzy dojeżdżają do pracy w Warszawie. 
- To nie jest tak – odniósł się do tej kwestii naczelnik. – Chodzi o to, żeby odblokować centrum dla tych, którzy chcą korzystać z usług w centrum, żeby rotacyjność była większa. Dla dojeżdżających mamy wyznaczone strefy bezpłatnego parkowania: przy Białostockiej, Leśnej, rozważany jest parking w Lucynowie.
- Nie ma obecnie komunikacji z parkingu przy Leśnej – zauważyła Monika Bieżuńska.
- W tej chwili nie kursuje stamtąd autobus, bo strefa ma obowiązywać od 1 lipca, i wtedy ruszy bezpłatny autobus komunikacji miejskiej. Prowadzimy rozmowy z prywatnymi przewoźnikami, żeby zmienili swoje trasy, zahaczając o parking na ul. Leśnej. W tej chwili nie odczuwają takiej potrzeby, bo nikt tam nie parkuje.
Paweł Turek zauważył, że rano na 3 parkingach przy Leśnej parkowało 18 samochodów, zapewne osób tam pracujących. 
- W związku z tym, że można zaparkować w centrum na 10 godzin, to wiadomo, że kierowcy jadą do centrum – usłyszał w odpowiedzi. – Jeśli parkowanie w centrum będzie płatne, do kierowcy będzie należała decyzja, czy chce płacić za parkowanie. 
Radny poruszył temat płatnego parkowania przy Szkole Podstawowej nr 1. Naczelnik odpowiedział, że zatoczka przy szkole nie jest objęta strefą płatnego parkowania, tylko ograniczonego. Dodał, że bardzo często rodzice, jeśli zatoka jest zajęta, zatrzymują się na jezdni, na przejściu i wypuszczają dzieci z samochodu, co jest bardzo niebezpieczne.
- To może być martwy zapis, jeśli nie będzie parkometrów – o strefie ograniczonego parkowania (do 3 godzin) mówił Adam Szczerba. – Zupełnie inny problem jest z Leśną. Jeśli ktoś jedzie rano do Warszawy, zaparkuje przy ul. Leśnej i będzie musiał wsiąść do komunikacji miejskiej i, z kilkoma przystankami, dojedzie na dworzec PKS, tam przesiądzie się w autobusu do Warszawy, to dodatkowe 10 – 20 minut, które rano straci osoba dojeżdżająca do Warszawy.
Żeby egzekwować postój w strefie ograniczonego parkowania, Gmina planuje zamontować czujki detekcyjne, które będą informować straż miejską o czasie parkowania w danym miejscu. – Jeśli nie wykonamy pierwszego kroku, to nic się nie zadzieje. Podejmujemy pierwszy krok, żeby zobaczyć, jak to funkcjonuje, albo nie – orzekł naczelnik.
Paweł Turek przypomniał, że gmina prowadziła rozmowy ze spółdzielniami mieszkaniowymi dotyczące budowy szlabanów. – Czy mieszkańcy wiedzą, że będą musieli za to zapłacić? Czy to były poważniejsze dyskusje?
- Zarządcy, którzy mają w obrębie strefy płatnego parkowania swoje tereny, mają świadomość tego, co się dzieje – odpowiedział naczelnik. 
- Zdajemy sobie sprawę, że liczba samochodów w Wyszkowie i w Polsce jest nieadekwatna do liczby miejsc parkingowych – do dyskusji włączył się skarbnik Dariusz Korczakowski. – My wydajemy ogromne pieniądze na parkingi, których przybywa. Teraz stoimy przed zmianą mentalności; od czegoś trzeba zacząć. Zakres tej uchwały jest minimalny, obejmuje 2 – 3 ulice, na bazie doświadczeń będziemy mogli prowadzić dalsze działania. Na początku zawsze jest opór. Później często, nie na wniosek władz, tylko mieszkańców, strefa się rozrasta. Kiedyś zaparkowanie w Warszawie graniczyło z cudem. Teraz, kiedy wprowadzono płatne parkowanie, to się zmieniło. Uważamy, że wprowadzenie tych stref jest korzystne.
Projekt uchwały poparł Wojciech Chodkowski, przewodniczący osiedla nr 7 (na jego terenie wprowadza się płatne parkowanie).
- Gdyby nie płatne parkowanie, to ja w Warszawie nie mógłbym nic załatwić – stwierdził. – Pierwsze pół godziny bezpłatnego parkowania to, w mojej ocenie, ukłon w stronę mieszkańców. To, co jest wprowadzane, musi trochę boleć, ale nie mamy innego wyjścia, jeśli chcemy się rozwijać. Po pewnym czasie mieszkańcy będą wdzięczni. 
- Wyszków to nie Warszawa, my musimy patrzeć inaczej – skomentował radny Turek. 
- Parkowanie w Warszawie jest możliwe nie przez parkometry, ale przez rozwój sieci – odniósł się do poruszanej kwestii Adam Szczerba. – W tej chwili parkingi Parkuj-Jedź są przy pierwszych stacjach metra, które wychodzą daleko poza Warszawę i to ma sens. U nas parkingi przy Leśnej i kościele św. Idziego nie są skomunikowane, to są złe miejsca. Jestem za tym, żeby radni zagłosowali przeciw.
Przeciw zagłosowało 4 radnych: Adam Szczerba, Paweł Turek, Bogdan Osik i Monika Bieżuńska, wstrzymali się: Radosław Biernacki, Waldemar Paradowski i Piotr Pokraśniewicz, pozostali byli za przyjęciem uchwały.
AK Finanse 728x90 (23.10.2019)
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość
Zitcom
Zitcom