Narkotyk jest uśmierzaczem strachu przed życiem (foto)

Wydarzenia

Narkotyk jest uśmierzaczem strachu przed życiem (foto)

12.09.2019
autor: Sylwia Bardyszewska
Przeciwdziałaniu narkomanii w środowiskach lokalnych poświęcona była konferencja, która odbyła się w środę 11 września. - Wyszków jest miejscem, gdzie powiedziano TAK przed bardzo trudnym problemem społecznym. Monar jest potwierdzeniem na to, że największe zasoby znajdują się w środowisku lokalnym - chwaliła kierująca wyszkowskim ośrodkiem Jagoda Władoń.
 
Na konferencję „Możliwości instytucji publicznych i organizacji pozarządowych w przeciwdziałaniu zjawisku narkotyków w społecznościach lokalnych” władze samorządowe, oświatowe, różnego rodzaju służby zaprosił Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Wyszkowie. Gospodarzem było IV Liceum Ogólnokształcące przy CK ZDZ. Uczniowie tej szkoły, pracą „Wyrwana z nałogu”, wygrali konkurs filmowy „Szkoła wolna od używek”. - Mam dzieci w waszym wieku. Wiem, że wykonanie takiego filmu wymaga wiele, wiele pracy. Z całego województwa wzięło udział 12 powiatów. Państwa praca była najlepsza - chwaliła dyrektor wyszkowskiego sanepidu Beata Kiliańczyk-Szawłowska.
Przypomniała, że wraz z odrodzeniem państwa, 100 lat temu powołano kilka instytucji, w tym inspekcję sanitarną. - Wtedy borykano się z innymi problemami. Pierwsze statystki dotyczące narkotyków pojawiły się w 1968 r. Postęp cywilizacyjny dotyczy również nowych zagrożeń dla zdrowia, nowych narkotyków - podkreśliła.
Mówił o tym, rozpoczynając konferencję, również starosta Jerzy Żukowski: - Gdy jedna substancja zostaje zdelegalizowana, pojawiają się inne. Powinny zostać zwiększone nakłady na edukację, programy wsparcia rodziców, żeby chronić nasze społeczeństwo przed narkotykami. Wspólna praca wszystkich instytucji powinna być jeszcze pełniejsza.
- Wszystko, co się dzieje, można sprowadzić do społeczności lokalnej. Mówimy: trzeba coś zrobić, zmienić prawo, niech zrobi policja, minister… Patrzmy, co my możemy zrobić, tutaj na miejscu - zachęcał Tomasz Białas z Głównego Inspektoratu Sanitarnego. - Zajmuję się dopalaczami - zjawiskiem, z którym mamy do czynienia od 10 lat. Ci, którzy zarabiają na tym, wiedzą, gdzie są luki i w te luki wchodzą. Chciałbym, żeby ta walka była wyrównana.
O kompetencjach i strukturach urzędów na Mazowszu mówił Arkadiusz Chełstowski, zastępca PWIS w Warszawie; o przeciwdziałaniu zdarzeniom kryzysowym na poziomie lokalnym – PPIS w Legionowie Sylwia Patejuk.
O celach profilaktyki, gminnych programach przeciwdziałania narkomanii i możliwości włączania się w nie lokalnych instytucji mówiła dyrektor wyszkowskiej stacji sanitarnej. Beata Kiliańczyk-Szawłowska podała przykłady m.in. Gminnego Punktu Promocji Zdrowia i Profilaktyki, Wyszkowskich Dni Profilaktyki, świetlic środowiskowych funkcjonujących we wszystkich gminach, kampanii realizowanych przez szkoły, policję, samorządy, m.in. WiP – Wychowanie i Profilaktyka. Część wykładu poświęciła również działalności lokalnych fundacji i stowarzyszeń, m.in. fundacji Nad Bugiem. - Zajmuje się profilaktyką społeczną, pedagogiką ulicy. Zadania realizowane są przez człowieka z pasją, Andrzeja Grajczyka. Gratuluję ci pomysłów i siły w działaniu - zwróciła się do obecnego na konferencji streeworkera.
 
Jesteśmy sobie potrzebni
Przykładem największej organizacji pozarządowej zajmującej się terapią uzależnień nie tylko na naszym terenie, ale i w całej Polsce jest stowarzyszenie Monar. - Monar jest potwierdzeniem na to, że największe zasoby znajdują się w środowisku lokalnym - podkreśliła Jagoda Władoń. - W ubiegłym roku pokazaliście, że społeczność lokalna jest siłą. Kiedy w ośrodku wybuchł pożar, od razu byliście z nami. Wyszków jest miejscem, gdzie powiedziano TAK przed bardzo trudnym problemem społecznym.
40 lat temu w Polsce zdawano sobie sprawę z problemu uzależnień od narkotyków, ale oficjalnie nie robiono nic, by stawić temu czoła. - Wtedy w małym miasteczku Marek Kotański i inni ludzie znaleźli w sobie siłę, żeby się temu przeciwstawić. Za ich sprawą w Polsce istnieje system, który jest replikowany do innych krajów - zauważyła szefowa wyszkowskiego ośrodka. Dziś Monar to 150 placówek terapeutycznych i pomocowych.
- Narkotyki nie są zagrożeniem samym w sobie. Substancje psychoaktywne istniały, istnieją i będą istnieć. Bardzo ważne jest to, kto ulega nałogowi, dlaczego ludzie nie radzą sobie bez narkotyków. Narkotyk jest uśmierzaczem bólu życia, strachu przed życiem - mówiła Jagoda Władoń. - Nasze działania zaczynają się na ulicy, docieramy do ludzi, którzy potrzebują pomocy. Grzechem zaniedbania jest siedzenie za biurkiem i czekanie na pacjenta. Wiele osób nie identyfikuje się z tzw. typowym narkomanem. To często ludzie, którym przydarzyło się z różnych przyczyn uzależnienie.
Monar prowadzi poradnie, ambulatoria, diagnozuje i motywuje pacjenta do dalszego leczenia. Ważne ogniwo stanowią ośrodki stacjonarne, wyszkowski powstał w 1983 r. - Kiedy powstawały pierwsze ośrodki, scena narkotykowa była zdominowana polską heroiną. Dopiero w latach 90., kiedy otworzyły się legalne i nielegalne rynki, pojawiły się inne specyfiki, jak w dobrych delikatesach - obrazowo mówiła Jagoda Władoń. - Okazało się, że te specyfiki generują również inne problemy. A to oznaczało, że musimy mieć inną ofertę. Kiedy zaczęły dominować syntetyki, zobaczyliśmy, że nasz program jest nieadekwatny. Uznaliśmy, że bardzo ważne jest profesjonalne podejście, nie tylko same chciejstwo i pomagactwo. Czasem Marek z bezsilności płakał, bo nie wiedział, czy podąża we właściwym kierunku.
W Polsce funkcjonuje 89 ośrodków, w tym 32 monarowskie, pozostałe powstały w oparciu o metodę monarowską. Niektóre są tylko dla dzieci i młodzieży, niektóre tylko dla osób z wyrokami, niektóre tylko dla kobiet, które stanowią 30% leczących się z uzależnienia. Część kobiet była wykorzystywana seksualnie podczas trwania w nałogu albo jeszcze wcześniej.
W monarowskich placówkach uzależnieni znajdują nie tylko pomoc w wyjściu z nałogu. - Narkomania jest problemem wielowątkowym, dotyczy nie tylko zdrowia. To także kwestie prawne, społeczne, psychiczne - mówiła Jagoda Władoń. - Pobyt trwa do roku. Musimy wspólnie z pacjentami uporządkować jak najwięcej obszarów życia, by do zewnętrznego świata wyszli z jak najmniejszym bagażem konsekwencji. Narkomania jest zaleczalna, znam tysiące ludzi, którzy żyją wolni od narkotyków, ale świadomi własnych mechanizmów. Jeśli nie będą przestrzegali pewnych zasad, to nastąpi nawrót.
Monar prowadzi także ośrodki dla osób z podwójną diagnozą. - W 2009 r. postanowiliśmy zacząć uczyć się pracować w ten sposób w Wyszkowie - wspominała szefowa ośrodka. - Mówię o substancjach, które są wielokrotnie silniejsze od tego, co do tej pory było w naturze. Konsekwencje są dramatyczne. Wszystkie ośrodki będą musiały być przygotowane na pracę z osobami z problemami psychicznymi. Zgłaszających się do leczenia mamy dwie kolejki. Jedna to osoby z podwójną diagnozą, zapisy przyjmujemy na pierwszy kwartał przyszłego roku. Druga kolejka, dużo mniejsza - osób z pojedynczą diagnozą. To pokazuje skalę zjawiska.
Wyszkowski Monar prowadzi również hostel i, wraz ze starostwem, oddział interwencji kryzysowej, gdzie pomoc uzyskują osoby z terenu powiatu (dotknięte przemocą, z różnych powodów bezdomne). - Jesteśmy sobie nawzajem potrzebni - podkreśliła Jagoda Władoń.
Honorowy patronat nad konferencją objął Starosta Powiatu Wyszkowskiego, patronat medialny - Nowy Wyszkowiak.
PBS Wyszków - wygodny kredyt - RRSO
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość
Odwiedź naszą stronę www Odwiedź nas na facebooku