Chcieli zobaczyć papieża (foto)

Wydarzenia

Chcieli zobaczyć papieża (foto)

09.08.2016
autor: Elżbieta Borzymek
Podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie 72-osobowa grupą młodych wyszkowian opiekowali się ks. Szymon z parafii św. Rodziny, ks. Łukasz z parafii św. Wojciecha i ks. Karol z „Idziego”. Pojechali dwoma autokarami, zostali serdecznie przyjęci przez rodziny w podkrakowskich miejscowościach. Rozmawiamy z trojgiem uczestników Światowych Dni Młodzieży: gimnazjalistą Kajetanem Deptą, licealistką Magdą Osik i studentką Patrycją Grzyb.  
 
Dlaczego pojechaliście na ŚDM?
Kajtek: Chciałem zobaczyć papieża, pomodlić się w intencji rodziny i w wielu innych. Czułem wewnętrzną potrzebę, żeby pojechać na ŚDM. 
Magda: Bo to coś niepowtarzalnego, po pierwsze w Polsce, po drugie zdarza się raz na 2-3 lata, no i jest papież. Uważam, że to taki dar, szansa. Powiem szczerze, przed wyjazdem już trochę zaczynałam się bać, ale tam ta atmosfera, ta radość, te emocje tak się skumulowały, że nie myślało się o zagrożeniu.
Jacy byli uczestnicy ŚDM? 
Kajtek: Hiszpanie są bardzo przyjaźni. W naszym sektorze byli też Macedończycy, Izraelczycy, Rosjanie, Włosi, Portugalczycy. Nie było nieprzyjemnych sytuacji.
Magda: Ludzie byli przemili, uprzejmi. Wymienialiśmy się zdjęciami, pamiątkami. Mam bardzo dużo bransoletek. Robiliśmy je jeszcze w drodze do Krakowa, biało-czerwone z muliny, takie polskie, a potem wymienialiśmy się z innymi narodowościami. 
Patrycja: Atmosfera była podobna do pielgrzymkowej, czyli wszyscy śpiewają, bawią się, pomagają sobie. Podczas drogi na campus zaczęliśmy śpiewać i tańczyć na środku ulicy, jak pielgrzymka. Śpiewaliśmy „Tak, tak, Panie”, nawet częściej niż „Błogosławieni miłosierni”, bo to tylko dwa wersy, śpiewane w różnych językach. Ludzie non stop do nas podchodzili.
Wasze największe przeżycie.
Kajtek: To, że spotkałem papieża. Bardzo się ucieszyłem, 3-4 m byłem od niego, choć utrudniali to policjanci, było ich wszędzie mnóstwo. Już myślę, że może do Panamy pojadę. Będę oszczędzał, chcę jechać. 
Magda: To, że widziałam papieża. I jego przesłanie, że ŚDM zaczynają się dopiero po tym wydarzeniu. Byłam pewna, że najważniejsze jest to, żeby być z papieżem, ale to papież miał rację. Na ŚDM łatwiej było pokazywać naszą wiarę. Było tam mnóstwo młodzieży, która kocha Boga, która wierzy w niego i pokazuje to. A trudniej jest, kiedy już wrócimy do swojej rzeczywistości. 
Bardzo wzruszający był moment, gdy papież mówił o zmarłym wolontariuszu Maćku. Wielu ludzi płakało, nawet chłopcy. 
Patrycja: Zobaczyłam, że nie tylko Polacy są wierzący, ale ludzie na całym świecie. Różnimy się językiem, kulturą, rasą, wyglądem, ale łączy nas wiara. Byli czarni, biali, żółci, ale to nie miało znaczenia. I to poświęcenie, ludzie przyjechali z całego świata, żeby zobaczyć papieża, spotkać innych młodych z różnych państw i razem z nimi się modlić. 
Jakie znaczenie mają ŚDM dla was?
Kajtek: Mają ogromną wartość. Dla każdego, kto na nich był, coś w jego życiu się zmieniło. Inaczej zacząłem podchodzić do chrześcijaństwa, do Kościoła. Zacząłem wierzyć, że Bóg może mi pomóc, może coś zmienić w moim życiu, że jak będę się do niego modlił, zawierzał różne sprawy, okaże mi łaskę i pomoc.
Magda: Chyba najgorszą rzeczą, jaką bym mogła zrobić, to nie pojechać tam. Uważam, że to też było sprawdzenie mojej wiary. Jeżeli człowiek wierzy, to myśli: „Jadę, Panie Boże, co będziesz chciał, to zrobisz, wszystko zależy od Ciebie, ja wierzę, że będzie dobrze”.
A dla świata?
Magda: W Internecie były różne memy, „Spotkaliśmy się w Polsce. 2,5 mln ludzi. Zero ataków terrorystycznych”. Czyli pokazaliśmy, że cel, który przyświecał, tak wpłynął na ludzi, że obyło się bez złych emocji. Nie mówię, że mamy się wszyscy kochać, wiadomo, że nie zawsze tak jest, ale potrzebna jest tolerancja, zgoda.
Najpiękniejsze jest to, że różnice akceptujemy i mimo różnic potrafimy się dogadać. Księża też się cieszyli, opowiadali, że odprawiają Mszę św. razem z papieżem. Uważam, że każdy, kto był, zapamięta ten czas bardzo pozytywnie.
fot. parafia św. Idziego
 
Więcej na ten temat numerze 32/2016 Nowego Wyszkowiaka, już w sklepach i kioskach. W papierowym wydaniu także rozmowa z ks. Karolem Skrodzkim, koordynatorem ŚDM w powiecie wyszkowskim, panią Barbarą, która w Wyszkowie gościła pielgrzymów z Włoch oraz z wyszkowskimi policjantami, którzy strzegli bezpieczeństwa podczas ŚDM w Krakowie.
 
MajsterPlus728x240
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość
Zitcom
Zitcom