SPORTY WALKI: Kuźnia Mistrzów. Przede wszystkim dobre, sportowe pojedynki (foto)

Sport

SPORTY WALKI: Kuźnia Mistrzów. Przede wszystkim dobre, sportowe pojedynki (foto)

26.11.2019
autor: Sylwia Bardyszewska
Podczas sobotniej, dwudziestej już, Kurpiowskiej Kuźni Mistrzów wyszkowianom towarzyszyło zmienne szczęście. Był i niezwykle udany debiut, i gorycz z powodu szybkiej porażki. Ale nie brakowało emocji.
 
Gala rozpoczęła się ciekawie, od bokserskiego pojedynku dwóch wyszkowskich zawodników w kat. -91 kg. Sędziowie uznali, choć niejednogłośnie, że wygrał go reprezentujący Gimnazjon Kuźnia Wyszków Grzegorz Bołtromiejuk. Pokonał Dawida Krajewskiego z Akademii Lwa Wyszków.
Jedyną żeńską walkę tego wieczoru, w K1 kat. -54 kg, stoczyły zawodniczki CatFit Serock i Fight Academy Ostrołęka. Ewelina Peczyńska przez TKO pokonała Julię Sochocką.
Wątpliwości sędziowie nie mieli w trzeciej walce karty wstępnej, boks -69 kg, zwycięstwo przyznając Angelo Limettiemu z Akademii Lwa Warszawa, który pokonał Aleksandra Adamiana z klubu Wojsko Polskie Poznań.
Ogromne emocje na trybunach wzbudził kolejny pojedynek, K1 -81 kg. Do ringu wszedł głośno dopingowany Michał Kempisty, reprezentant Gimnazjon Kuźnia Wyszków. Umiejętności, opanowanie i doping poniosły go do zwycięstwa przed czasem, z Dawidem Kwiatkowskim z Academii Gorila Żyrardów. Prezes Kuźni i organizator gali Paweł Deluga nie ukrywa, że to z Michała jest najbardziej zadowolony. - To jego debiut, a w ringu pokazał bardzo dużą dojrzałość - podkreśla. - Jeśli dalej będzie szedł tą drogą, to mamy w Wyszkowie prawdziwy talent.
Wielką satysfakcję przyniósł Adamowi Łopiałło (Łuczek Boks Giżycko) bokserski rewanż z Rafałem Majewskim (Żoliborska Szkoła Boksu), który pokonał go rok temu. Tym razem to Adam wygrał w drugiej rundzie przez TKO.
Kolejne dwa pojedynki K1 zakończyły się jednogłośnymi decyzjami sędziów. W starciu zawodników Academii Gorila lepszy okazał się Marcin Majewski z Ostrowi Maz., pokonując Szymona Samorajczyka z Żyrardowa. Potem w ringu stanęli zawodnicy dwóch warszawskich klubów. Krzysztof Pyrka z Palestry pokonał Mateusza Siedleckiego z Knockout.
Bardzo dynamiczny pojedynek stoczył wyszkowianin Marcin Rojek z Gimnazjonu. Jednogłośną decyzją sędziów wygrał z Łukaszem Kaczmarkiem z Academii Gorila Ostrów Maz. - Z Marcina jestem zadowolony zawsze - walkę komentuje Paweł Deluga. - Miesiąc temu stoczył słabą walkę w Ostrołęce, a teraz pokazał świetny pojedynek.
Ostatnie trzy walki stoczono o pasy Mistrzów Ziemi Kurpiowskiej. Pierwszy z nich założył (ponownie) Karol Łasiewicki (Fight Academy Ostrołęka), który jednogłośną decyzją sędziów zwyciężył z Kamilem Laskowskim (Palestra Warszawa).
Ostatnie dwa pojedynki zakończył się już w pierwszej rundzie. Marcel Gielezy (Iron Gym Wrocław) znokautował Daniela Strzemińskiego (Akademia Lwa Warszawa).
Niestety, w pierwszej rundzie znokautowany został również wyszkowianin Daniel Bralewski (Palestra Warszawa). Z pasem Mistrza Ziemi Kurpiowskiej wyjechał z Wyszkowa Jacek Gać (Uniq Warszawa). - Szkoda, że stało się, jak się stało, ale nie można powiedzieć, że Daniel zawiódł, bo od lat walczy dla Wyszkowa - swojego wychowanka broni Paweł Deluga. - To bardzo pracowity chłopak, jest dobrym zawodnikiem, wicemistrzem Polski i wicemistrzem Europy. Być może to, co się stało, to syndrom walki wieczoru.
Podsumowując galę, Paweł Deluga mówi przede wszystkim o „dobrych, sportowych pojedynkach”. - I to jest dla mnie najważniejsze - podkreśla. - Rano odbyła się Kuźnia Kids - pokazali się najmłodsi, później walki ligowe, a wieczorem gala. I to jest nasza filozofia, nasza tradycja.
Kurpiowska Kuźnia Mistrzów odbyła się już po raz 20. - Dawno nie byłem tak zadowolony z gali - przyznaje Paweł Deluga, ciesząc się z wypełnionej kibicami hali WOSiR i marki popularnej nie tylko w Wyszkowie, ale w całym regionie. - Cieszymy się, że od lat, małymi krokami udaje nam się budować taką tożsamość. Na ostatniej gali widziałem sporo osób spoza Wyszkowa. Kuźnia stała się trochę jak klub piłkarski, ma swoich kibiców, którzy pojawiają się niezależnie od tego, w którym mieście się odbywa.
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość
Zitcom
Zitcom
Zitcom