DŁUGOSIODŁO: Na terenie małej, walczącej Warszawy (foto)

Powiat

DŁUGOSIODŁO: Na terenie małej, walczącej Warszawy (foto)

09.09.2020
autor: Sylwia Bardyszewska
W 76. rocznicę bitwy pod Pecynką oraz masakry ludności w Lipniaku Majoracie odsłonięto odnowiony pomnik w Pecynce. - Tutaj jesteśmy na terenie małej Warszawy. Powiaty wyszkowski i ostrowski powtórzyły losy walczącej Warszawy w 1944 r. - porównała obecna na sobotniej (5 września) uroczystości wiceminister kultury Magdalena Gawin.
 
Lipniak Majorat, Małaszek i Plewki to miejsca uświęcone krwią 448 osób cywilnych zamordowanych przez Wehrmacht w 1944 r. w odwecie za działania bojowe AK pod Jarząbką i Pecynką. Akcję ludobójczą w Lipniaku Majoracie przeprowadzono 2 września 1944 r., dosłownie dzień przed wkroczeniem na te tereny Armii Czerwonej. Obok pomnika znajduje się 16 krzyży, a na każdym z nich napis: „26 nieznanych ofiar terroru hitlerowskiego”.
Z kolei w Małaszku znajduje się płyta z napisem: „W hołdzie zamordowanym przez hitlerowców 31.08.1944 mieszkańcom Małaszka - Społeczeństwo gminy Długosiodło”. To miejsce pamięci również zostało w tym roku odnowione.
Zbrodnie w Lipniaku Majoracie, Małaszku i Plewkach były odwetem hitlerowców za udział mieszkańców w bitwie pod Pecynką 31 sierpnia 1944 r. Zginęło tam ok. 60 żołnierzy AK. W pobliżu nadleśnictwa Niemcy rozstrzelali 14 wziętych do niewoli partyzantów. Jednak już 3 września Pecynka została wyzwolona spod okupacji.
Właśnie przy pomniku w Pecynce 5 września odbyła się uroczystość upamiętniająca wydarzenia sprzed 76 lat. Rozpoczęła się od polowej Mszy św., której przewodniczył ks. Jerzy Błaszczak, kapelan środowisk Armii Krajowej.
Wokół pomnika zgromadzili się samorządowcy z powiatów wyszkowskiego i ostrowskiego, leśnicy, kombatanci, uczniowie i mieszkańcy. - Bitwa pod Pecynką była jedną z największych na północno-wschodnim Mazowszu, masakra w Lipniaku Majoracie to największa masakra ludności cywilnej na wsi polskiej podczas okupacji - podkreśliła wiceminister kultury Magdalena Gawin. - Okupanci dopuścili się straszliwej zbrodni. Wymordowali 448 osób, kobiety, mężczyzn, starców i dzieci. Powiaty wyszkowski i ostrowski powtórzyły losy walczącej Warszawy w 1944 r. Tam również padł rozkaz wymordowania wszystkich mieszkańców. Przez 5 dni na warszawskiej Woli Niemcy wymordowali 40 tys. ludzi. Warszawa po powstaniu została zburzona, spalona, budynek po budynku. Tutaj jesteśmy na terenie małej Warszawy. Najpierw Niemcy wydają rozkaz o zburzeniu Ostrowi Maz. Następnie, w odwecie za bitwę pod Pecynką, dopuszczają się tej straszliwej zbrodni - 448 osób. Ta masakra z punktu widzenia militarnego nie miała żadnego znaczenia. To zbrodnia dokonana z nienawiści. Jesteśmy tutaj, żeby o tych wydarzeniach pamiętać, by przestrzec przed nienawiścią. Polska, świat i my potrzebujemy pokoju, potrzebujemy pamięci, potrzebujemy tożsamości.
Pomnik w Pecynce został odnowiony, do czego swoją cegiełkę dołożył m.in. Instytut Pamięci Narodowej. - To dla nas wielki honor - zapewnił dyrektor Biura Upamiętnienia Walki i Męczeństwa IPN Adam Siwek. - Każdy dzień obecności żołnierza niemieckiego na ziemiach polskich w czasie wojny oznaczał zbrodnie, morderstwa na ludności cywilnej. To nie były specjalne, zbrodnicze formacje, to byli zwykli niemieccy żołnierze frontowi. Trudno wyobrazić sobie większy dramat żołnierza, niż gdy po wyczerpaniu środków walki, nawet za cenę swojego życia nie może zapewnić bezpieczeństwa ludności cywilnej, a przecież to jest główne zadanie sił zbrojnych. Tutaj, kiedy większość żołnierzy Armii Krajowej poległa w walce, Niemcy przystąpili do mordu na cywilach. W takich miejscach pamięć jest szczególnie bolesna, ale zarazem szczególnie intensywna i autentyczna. Reprezentuję instytucję, która ma pamięć w nazwie, która powołana jest ustawowo do kultywowania tej pamięci, ale bylibyśmy o wiele mniej skuteczni, gdyby nie wsparcie i żarliwa pamięć, która żyje w społecznościach lokalnych.
Za tę pamięć dziękował również wójt Stanisław Jastrzębski: - Oczywiście, pamięć wszystkich instytucji jest szalenie ważna, ale dopóki miejscowi mieszkańcy, społeczność lokalna będzie pamiętała o tamtych dniach, to możemy być spokojni, że pamięć historyczna i te wydarzenia będą w naszej pamięci wiecznie. Rzeczywiście, historia tej ziemi, tej gminy jest bardzo podobna do historii naszej stolicy. Dziękuję wszystkim państwu, że pamiętacie, że przyjeżdżacie.
Wraz ze swoją zastępczynią Ewą Karczewską oraz przewodniczącą rady gminy Teresą Paradowską wójt wręczył podziękowania. „Za pielęgnowanie historii i tradycji patriotycznych oraz kształtowanie postaw szacunku do wartości i symboli narodowych, za dbałość i opiekę nad miejscami pamięci narodowej na terenie gminy Długosiodło” podziękowania otrzymał szef Urzędu ds. Kombatantów i osób Represjonowanych Jan Kasprzyk (odebrał je dyrektor gabinetu Wojciech Lesiak).
Z kolei „za zaangażowanie w organizację uroczystości patriotycznych, utrwalanie pamięci o ludziach i ich czynach w walce o niepodległość Polski oraz za przekazywanie młodemu pokoleniu rodzimej spuścizny historycznej, ważnej dla zachowania dziedzictwa narodowego” Gmina Długosiodło podziękowała Światowemu Związkowi Żołnierzy Armii Krajowej okręg Warszawa Wschód oraz Kołu Krajowemu „Opocznik” Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Podziękowania odebrali prezesi Mirosław Widlicki i Grażyna Rudnik.
Tego dnia „Opocznik” otrzymał bardzo ważne wyróżnienie. Szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych uhonorował Koło medalem Pro Patria.
Swoje wyróżnienia, za wsparcie i kultywowanie pamięci, przyznał również Światowego Związku AK.
Do odsłonięcia odnowionego pomnika żołnierzy AK poległych pod Pecynką zaproszono: wiceminister Magdalenę Gawin, Wojciecha Lesiaka, Grażynę Rudnik, kombatanta Jerzego Nowickiego ps. „Plastuś”, Adama Siwka, Stanisława Jastrzębskiego oraz zastępcę dowódcy garnizonu Ostrów Maz. płk Kazimierza Witkowskiego.
Pomnik poświęcił ks. Jerzy Błaszczak. Żołnierze odczytali apel pamięci i oddali salwę honorową.
MajsterPlus728x240
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość
Zitcom
Zitcom