BRAŃSZCZYK: To nie jest kolejna podwyżka za śmieci

Powiat

BRAŃSZCZYK: To nie jest kolejna podwyżka za śmieci

08.04.2020
autor: Elżbieta Borzymek
Mieszkańcy zapłacą miesięcznie więcej za śmieci ze względu na to, że opłaty zostały podniesione od 1 kwietnia, a nie jak pierwotnie zakładano od 1 lutego. – Kwota, jaką zapłaci pojedynczy mieszkaniec w ciągu roku, się nie zmienia – zaznaczył wójt. 
 
Temat na sesji 12 marca przedstawił Kamil Deptuła, podinspektor ds. gospodarki odpadami w urzędzie gminy. Regionalna Izba Obrachunkowa zakwestionowała dwa zapisy w podjętej wcześniej uchwale. Zamiast konkretnej kwoty opłaty za odpady niesegregowane, zapisano w niej – dwukrotność stawki podstawowej oraz nie uwzględniono zwolnienia w części z opłaty właścicieli kompostujących bioodpady
- W związku z tym, że uchwała nie weszła w lutym, stawki zmieniły się na wyższe – wyjaśnił Kamil Deptuła. – Musi nam się system bilansować, więc wszystkie wpłaty od mieszkańców muszą pokrywać koszty funkcjonowania systemu. 
Nowe stawki dla segregujących odpady, obowiązujące od 1 kwietnia, dla gospodarstw liczących: 
- 5 i więcej osób – 81 zł
- 3-4 osoby – 66 zł
- 2 osoby – 39 zł
- 1 osobę – 25 zł
W przypadku braku segregacji obowiązuje dwukrotność powyższej opłaty, czyli odpowiednio: 162 zł, 132 zł, 78 zł i 50 zł.
Obniżka dla kompostujących bioodpady wyniesie odpowiednio: 4 zł, 3 zł, 2 zł i 1 zł.
- Czy urząd robił wyliczenia, żeby nam się to w końcu zbilansowało? – pytał radny Andrzej Skłucki. – Półtora roku naszej kadencji, a po raz trzeci podnosimy śmieci. Skąd ta podwyżka w stosunku do uchwały z 8 stycznia 2020 r.?
- Nie jest to kolejna podwyżka – zaznaczył wójt Wiesław Przybylski. – Jeden błąd pociąga za sobą drugi. Podwyżka, która pojawiła się w tym roku, to efekt przepisów unijnych, które sprawiły, że opłaty środowiskowe wzrosły i cena odpadów wzrosła wszędzie, w całym kraju. Samorządy rozpaczliwie piszą petycje do premiera w tej sprawie. I u nas wprowadziliśmy tę podwyżkę od lutego, ale RIO uchyliła tę uchwałę – nie możemy tej podwyżki wprowadzić od lutego, tylko od następnego okresu rozliczeniowego, czyli od następnego kwartału.  Oczywiście to jest oparte o taką kalkulacje, żeby się zbilansował cały system. Kwota, jaką zapłaci pojedynczy mieszkaniec w ciągu roku, się nie zmienia. 
- Przez styczeń, luty i marzec mieszkańcy płacą po staremu. Dopiero od 1 kwietnia będzie wzrost opłaty – kontynuował wójt. –Nadwyżka za luty i marzec musiała zostać przerzucona na pozostałe miesiące. Szacunek przewiduje, że wszyscy zapłacą. Nie wolno szacować tak, żeby była jakaś nadwyżka z tego, a więc jeżeli wszyscy zapłacą, to się to zbilansuje.
- To jest pierwszy rok, to jest bardzo trudne, zmaga się z tym wiele samorządów – mówił Wiesław Przybylski – Po tym roku, bogatsi w doświadczenia, na pewno takich błędów nie popełnimy.
- Czy zniżki za kompostownik nie są zbyt małe, żeby zachęcić, żeby ludzie pobudowali sobie kompostowniki? – zastanawiał się radny Skłucki. 
- Takie zniżki w gminach się robi – odpowiedział wójt – czasami to było nawet 10 gr. 
Dodał, że chodzi też o zmniejszenie strumienia odpadów. Szacuje się, że bioodpady stanowią 5-10% masy odpadów zmieszanych. Jeżeli do nich nie trafią, zmniejszy się masa odpadów zmieszanych, które są najdroższe – tona kosztuje ponad 1000 zł. – Jeżeli mieszkańcy tak do tego podejdą, że bioodpady zostają na miejscu, to być może w przyszłości śmieci stanieją – liczy wójt. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że przetarg opierał się o szacunki z roku poprzedniego, gdy tylko połowa mieszkańców gminy sortowała śmieci.
- Nie trzeba deklaracji poprawiać – zapewnił Kamil Deptuła, odpowiadając na jedno z pytań, czy w związku z podwyżką trzeba składać poprawione deklaracje. Dodał, że tylko w przypadku dotychczasowego braku segregacji, deklarację trzeba złożyć i zadeklarować w niej segregację odpadów. Jeśli ktoś tego nie zrobi, będzie wzywany pisemnie do złożenia deklaracji. 
Natomiast mieszkańcy, którzy zdecydują się na kompostownik i związaną z nim ulgę, będą musieli złożyć deklarację na nowym druku. 
Radny Sławomir Gałązka zaznaczył, że już kilkakrotnie wyrażał niezadowolenie z tak drastycznej podwyżki opłat za śmieci. Zadzwonił nawet do MPK w Ostrołęce.  Z informacji, które tam uzyskał, wynika, że 50% wzrostu opłat niezwiązane jest z działalnością firmy, lecz wynika z opłat za składowanie odpadów – za 1 tonę odpadów niesegregowanych firma płaci 700-1100 zł, do tego 270 zł opłaty środowiskowej (dawniej 27-30 zł). Dochodzi jeszcze wzrost kosztów pracy ze względu na podniesienie najniższego wynagrodzenia. 
Zdaniem radnego, w ten sposób państwo przerzuca problem na samorządy: - A ja to rozumiem – mówił – że tych 5 tys. zł na piec, fotowoltaikę czy inne rzeczy nie idzie z powietrza, jeszcze żaden rząd nie dał ze swojej kieszeni. To się wiąże. 
Zwrócił się do wójta i do przewodniczącej rady, by apelowali do władz państwowych o finansowanie programów rządowych z innych podatków, a nie z opłat za śmieci. – To są drastyczne opłaty – ocenił – i będzie problem ze ściąganiem jeszcze większy, bo szereg ludzi mówi, że nie zapłaci.
- Należymy do Związku Gmin Wiejskich RP i Związku Samorządów RP – poinformował wójt Wiesław Przybylski. – W obydwu gmina przyłączyła się do zbiorowej uchwały dotyczącej cen wzrostu śmieci, żeby rząd podjął działania, żeby spadła cena śmieci. I druga, żeby zwiększył finansowanie oświaty – dodał. – Samorządy dźwigają ciężar podwyżek pensji dla nauczycieli. I czekamy…
Jadwiga Uchal zapewniła, że komisja rolnictwa gruntownie zajęła się tematem śmieci. Szuka rozwiązań obniżających koszty, dąży do tego, by gmina była przyjazna mieszkańcom.
Za uchwałą głosowało 9 radnych, 5 było przeciw.

PSZOK zamknięty

Od 24 marca do odwołania nieczynny jest Punkt Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych w Brańszczyku. Wynika to z rozporządzenia Ministra Zdrowia z 24 marca br., które wprowadza nowe zasady bezpieczeństwa związane z ograniczeniem przemieszczania się poza miejsce zamieszkania. 
Pozbywanie się odpadów wielkogabarytowych i innych przyjmowanych przez PSZOK nie ma na celu wykonywania czynności zawodowych czy zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego, w tym uzyskania opieki zdrowotnej lub psychologicznej oraz sprawowania lub uczestniczenia w sprawowaniu kultu religijnego. 
Mając powyższe na względzie, a także w trosce o zdrowie mieszkańców i pracowników, podjęto decyzję o czasowym zamknięciu PSZOK-u.  
KA-MED maj 2020
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość
Zitcom