W górach, wśród dobrych przyjaciół (foto)

Od czytelników

W górach, wśród dobrych przyjaciół (foto)

18.06.2017
autor: SOSW Wyszków
Uczniowie Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Wyszkowie nie mogli się doczekać już od dawna planowanej przez panią Marylę Piekart wycieczki w góry. Odliczali dni, aż w końcu nadszedł upragniony przez wszystkich dzień wyjazdu.
Już od godziny 6.00 przed lipką Ośrodka zaczęli się zbierać uczestnicy wycieczki. Okazało się, że były osoby, które z nadmiaru emocji nie mogły zasnąć. Tego dnia nie mogło zabraknąć pani dyrektor Edyty Jarosz i pani wicedyrektor Doroty Kamińskiej. Tradycyjnie przyjechały do pracy dużo wcześniej, aby życzyć wszystkim udanego wypoczynku.
Pierwszym etapem podróży była Jasna Góra w Częstochowie, gdzie przed cudownym obrazem Matki Bożej Częstochowskiej składaliśmy nasze osobiste prośby i podziękowania. Z siostrą przewodnik zwiedziliśmy Muzeum 600-lecia Jasnej Góry, Skarbiec Jasnogórski, Bastion św. Rocha oraz zapoznaliśmy się z historią Jasnej Góry i Cudownego Obrazu. Prosiliśmy również Czarną Madonnę o opiekę nad nami podczas wycieczki i o ładną pogodę.
A ranek w Orlim Gnieździe w Poroninie przywitał nas słoneczkiem i piękną panoramą Tatr. Główną atrakcją tego dnia był wjazd kolejką linową na Kasprowy Wierch. To był dość pochmurny dzień, ale dla nas łaskawy na czas pobytu, zza chmur ukazały się szczyty Tatr. To były cudowne widoki! Na obiad wróciliśmy do pensjonatu. Odpoczynek i kolejne atrakcje – ognisko i przejazd bryczkami po Poroninie.
Cóż, jak mawiają górale: „z górami śpasów ni ma” (z górami żartów nie ma). Pogoda jest zmienna, a warunki atmosferyczne potrafią zmienić się w ciągu godziny. I tak na przemian w słońcu i deszczu miał nam minąć kolejny trzeci dzień wycieczki. Zaopatrzeni w parasole i płaszcze przeciwdeszczowe wyruszyliśmy do kolejki na Gubałówkę. Po zjechaniu na dół udaliśmy się na spacer ulicą Krupówki. W drodze na obiad zajechaliśmy jeszcze zobaczyć z bliska najstarszą i największą skocznię narciarską w Polsce-Wielką Krokiew. Jest bardzo wysoka!
Chwila odpoczynku po obiedzie i szykowanie na relaks w basenach termalnych w Bukowinie Tatrzańskiej. Ależ było uciechy! Trzy godziny zabawy w basenach!
Czwarty dzień rozpoczął się pogodnie. Po śniadaniu wyruszyliśmy w kierunku Niedzicy. Największą popularnością wśród osób odwiedzających okolice Zbiornika Czorsztyńskiego cieszy się jego zapora główna. Wszyscy zrobiliśmy tu sobie pamiątkowe zdjęcia. Z korony zapory rozciąga się piękny widok na okolicę.
Kolejny punkt wycieczki to zamek w Niedzicy. Pani przewodnik zaznajomiła nas z burzliwymi dziejami tej warowni, wysłuchaliśmy legendy o bohaterskim słowackim zbójniku Janosiku. Poznaliśmy też legendę o kłótliwym małżeństwie i o tym, czym się takie kłótnie kończą. Przemierzając komnaty, czuliśmy obecność Brunhildy, w oddali dało się słyszeć głos Bogusława: „Przebacz mi Brunhildo!”.
Ze średniowiecznego zamku w Niedzicy przenieśliśmy się do gotyckiego kościółka w Dębnie Podhalańskim. W dalszych planach mieliśmy spływ Dunajcem największą atrakcję Pienin, ale pogoda płatała nam figla, zaczęło padać. Wróciliśmy do Zakopanego, obejrzeliśmy ,,dom do góry’’ nogami. Na pocieszenie, że spływ Dunajcem nie odbył się, pani Maryla zabrała wszystkich do coctail baru ,,Góralskie Praliny”. Nie mogliśmy się zdecydować, czy wybrać gofry z truskawami i bitą śmietaną, lody z polewą, sok. To był istny zawrót głowy! Całe szczęście, że można było te kalorie spalić na dyskotece.
Wszyscy byli w cudownych nastrojach, nawiązały się przyjaźnie… a tu koniec wycieczki, trzeba się pakować. Jeszcze tego wieczoru wszyscy podziękowaliśmy pani Maryli za zorganizowanie wycieczki. Taka „twardzielka:, a się wzruszyła.
Miło było spędzić czas wśród dobrych przyjaciół. I choć pogoda nas nie rozpieszczała, udało się nam zobaczyć, że góry są piękne i żal się z nimi żegnać. Drogę powrotną rozpoczęliśmy od Zakopanego Olczy gdzie znajduje się, przepięknie wkomponowane w tatrzański krajobraz, Sanktuarium Matki Bożej Objawiającej Cudowny Medalik.
Z wycieczki przywieźliśmy wiele pamiątek i mnóstwo wrażeń. Dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy, poznaliśmy historię, tradycje ważnego dla Polski regionu. Przez cały czas byliśmy razem i to kolejna wartość płynąca z wyjazdu. W naszych sercach pozostaną wspomnienia, którymi podzielimy się z bliskimi. A w szkole będziemy mogli wykorzystać zdobytą wiedzę. O 22.20 wszyscy szczęśliwie dotarliśmy do Wyszkowa, gdzie na każdego z nas czekali stęsknieni rodzice i oczywiście nasza pani dyrektor.
Dziękujemy sponsorowi, organizatorce, opiekunkom i panu kierowcy!
Office Expert
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość
fotobudka star 300x250
fotobudka star 300x250
Akademia Humanistyczna