FELIETON: Między-morze czy między-noże?

Od czytelników

FELIETON: Między-morze czy między-noże?

22.09.2017
autor: Jarosław Kalinowski
Nie trzeba być ekspertem od spraw międzynarodowych, by dostrzec, że relacje polsko-francuskie uległy znaczącemu ochłodzeniu. Prezydent Francji wyraźnie jest w Polsce na cenzurowanym, a i Emmanuelowi Macronowi nie po drodze z polskim rządem. Jeśli wziąć pod uwagę, jak wspólną Europę postrzega prezydent Francji, trudno się dziwić. Nie chodzi wcale o uchodźców czy o problem pracowników delegowanych. Macron, przedstawiciel Europy karolińskiej, wyrasta na głównego orędownika idei konsolidacji państw tworzących Unię Europejską wokół wspólnej strefy euro. A to pomysł, któremu bardzo nie po drodze jest PiS.
Zachowawczy polski rząd uparcie twierdzi, że nie godzi się na Unię dwóch prędkości. Sugeruje tym samym, że Polska miałaby znaleźć się w „gorszej” grupie. Jest to o tyle kuriozalne, że przecież tylko od nas zależy, czy wejdziemy do głównego europejskiego nurtu. Wybór jest prosty: albo wsiadamy do pociągu „Zjednoczona Europa” i razem z Francją, Niemcami, Słowacją, Litwą, Łotwą, Estonią, Słowenią, Czechami, Rumunią i Bułgarią zmierzamy w kierunku rozwoju, albo zostajemy na peronie. 
To, że PiS nie chce znaleźć się w jednym wagonie z Niemcami i Francją, wiadomo nie od dziś. Najpierw minister Witold Waszczykowski ogłosił, że dyplomatyczne sympatie Polska lokuje w Wielkiej Brytanii – Brexit pokazał, jak wielki był to błąd. W międzyczasie polskie władze chętnie utyskiwały na naszych partnerów zagranicznych bądź ich obrażały.
Po dyplomatycznej klęsce sojuszu polsko-brytyjskiego, rząd zaczął promować ideę „Międzymorza”. Sojusz państw Europy Środkowo-Wschodniej pod egidą Polski miał być przeciwwagą dla konsolidacji Europy Zachodniej. Sam Donald Trump przyjechał do Warszawy głównie po to, by pomóc nam budować Międzymorze. Jakie są tymczasem długofalowe skutki wizyty amerykańskiego prezydenta w Polsce (oprócz połechtanej dumy polityków PiS)? Emmanuel Macron w dwa dni pokazał, że idea Międzymorza to fikcja, a w polityce liczą się nie emocje i sentymenty, z umiłowania których słynie polski rząd, a twarde argumenty, które kładzie się na stole negocjacyjnym. Macron w 48 h przekonał Rumunię, Bułgarię, Austrię, Czechy i Słowację do swojej wizji zjednoczonej Europy. W ten sposób Polska, która podobno uczyła Francję jeść widelcem, znalazła się na widelcu Emmanuela Macrona.
Niedawno także premier Słowenii zadeklarował, że chce, by Słowenia znalazła się w twardym jądrze unijnej polityki. Na domiar złego dodał, że poprze ewentualne sankcje przeciwko Polsce za łamanie zasad praworządności. Aktywnym w mediach społecznościowych zwolennikom PiS bardzo się to nie spodobało, dlatego przez kilka dni kierowali swoje frustracje w stronę Słowenii. Tylko czekać, aż PiS i okolice zaczną wylewać pomyje na naszych południowych sąsiadów. Bo niestety „na zintegrowany człon UE” stawiają też Słowacja i Czechy. Tym samym także Wyszehradzka czwórka zmienia się w polsko-węgierską dwójkę. Otwartym pozostaje pytanie, jak potoczą się losy dwóch „bratanków”, jeśli jeden z nich, Viktor Orban, dalej będzie pogłębiał zażyłość z Vladimirem Putinem. Z rosyjskim pobratymcem węgierski premier świetnie się dogaduje i rozmawia na pewno nie tylko o judo (ostatnio V. Putin gościł w Budapeszcie na mistrzostwach świata w judo). Z polskim rządem Putin rozmawiać nie musi, w końcu i tak jesteśmy „jego człowiekiem” w Europie – nikt lepiej od Jarosława Kaczyńskiego nie realizuje interesów rosyjskich na kontynencie – rozbijając europejską jedność, PiS działa bowiem w najlepszym interesie Moskwy.
Tym samym, zamiast budować mityczne „międzymorze”, Polska trafiła między noże europejskiej polityki.
Obrażanie i krytykowanie tych, którzy prowadzą odmienną politykę od naszej i skuteczniej walczą o swoje interesy, już nie wystarcza. Prawdopodobnie właśnie dlatego osoby odpowiedzialne za wizerunek PiS udały się ostatnio do piwnic KPRM i wyciągnęły stamtąd zapomniane flagi Unii Europejskiej tylko po to, by na ich tle mogła przemówić Beata Szydło. Po krytycznych wobec jej rządu słowach, które padły z ust prezydenta Francji, pani premier wygłosiła orędzie, w którym przekonywała, że Polska jest krajem proeuropejskim, a wartości leżące u podstaw Unii Europejskiej są dla niej ważne. Ot, hipokryzja, do jakiej pomału się niestety przyzwyczajamy. Co jednak ciekawe, w swoich zapewnieniach Beata Szydło pominęła jedne z najważniejszych wartości w UE: demokrację i praworządność. Przypadek?
Z ogromnym niepokojem obserwuję rosnącą izolację Polski na arenie międzynarodowej. Awanturnicze działania rządu PiS są po prostu niebezpieczne dla naszego kraju. Widać zresztą, że rząd ma coraz większy problem z wyjaśnianiem opinii publicznej przyczyn swoich dyplomatycznych potknięć i porażek. PiS, próbując wmówić wszystkim dookoła, jakim to Polska jest samotnym mesjaszem – nierozumianym, fałszywie oskarżanym i atakowanym, usprawiedliwia jedynie nieudolną politykę tej partii; politykę, której ofiarą staje się Polska.
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość
Międzynarodowy obóz harcerski (foto)

Międzynarodowy obóz harcerski (foto)

„W lesie na polanie pali się ognisko, a wszyscy harcerze siedzą przy nim blisko...” - a dokładniej mówiąc siedzieli, świetnie się bawili i nawiązywali nowe, czasem międzynarodowe przyjaźnie. W poniedziałek 11 lipca zuchy i harcerze z Hufca ZHP Wyszków wyruszyli na dwutygodniowy obóz pod namiotami. Kierunek - Piece koło Szczytna. 
zobacz więcej
W rocznicę bohaterskiej śmierci

W rocznicę bohaterskiej śmierci

W sobotę 17 września na uroczystość w 65. rocznicę bohaterskiej śmierci Franciszka Kmiołka, Juliana Nasiadki oraz Franciszka Ampulskiego, żołnierzy NZW z oddziału por. Jana Kmiołka zapraszają rodziny i przyjaciele.
zobacz więcej
Trzy strony ulicy?

Trzy strony ulicy?

W gąszczu znaków na budowie drogi pogubić mogą się nie tylko piesi i kierowcy, ale – jak widać – również sami pracownicy budowy. 
zobacz więcej
Pomnik prawdy historycznej

Pomnik prawdy historycznej

Słusznie Krzysztof Sobieski zwraca uwagę na napiętą sytuację polityczną, w której przyszło Wyszkowowi stawiać pomnik „żydowski” (NW 09/18). Zastrzega się przy tym, że nie jest antysemitą, jednakże nie chciałby być z gwiazdą żydowską kojarzony. Gwiazda Dawida bowiem stanowi istotną część zaprojektowanej kompozycji przestrzennej upamiętniającej przedwojennego burmistrza Wyszkowa uhonorowanego medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. W ten sposób artysta zaakcentował człowieczy odruch Stanisława Wolskiego. Nasuwa się tu porównanie do słynnego już pomnika Jana Pawła II we Francji, który miano pozbawić krzyża akcentującego chrześcijańskość postaci. Gwiazda razi nie tylko p. K.S., ale czy jej usunięcie nie byłoby zbyt daleką ingerencją w dzieło sztuki? Stwierdza p. K.S. (cytat z relacji NW): - „W tej napiętej sytuacji politycznej, jak to się źle kojarzy pomnik z tą gwiazdą”.
zobacz więcej
Odwiedź naszą stronę www Odwiedź nas na facebooku
Odwiedź naszą stronę www Odwiedź nas na facebooku
fotobudka star
manhattan