Wczytuję się z zainteresowaniem (foto)

Kultura

Wczytuję się z zainteresowaniem (foto)

09.11.2018
autor: Elżbieta Borzymek, fot. Elżbieta Szczuka
Na kolejny numer „Zeszytów Wyszkowskich” ich sympatycy musieli czekać pięć lat. Ale za to otrzymali książkę liczącą 163 strony, ładnie wydaną, na kredowym papierze, z mnóstwem kolorowych zdjęć. Nie tylko oprawa graficzna może się podobać, ale na pewno zaciekawi też treść. Promocja „Zeszytu VII”, wydawnictwa sfinansowanego przez Miejsko-Gminną Bibliotekę Publiczną w Wyszkowie, odbyła się 27 października. 
Obecnych przywitał zespół Wyszkowiacy. Zaśpiewał kilka pieśni, dedykowanych Ojczyźnie z okazji 100-lecia niepodległości, przy akompaniamencie, na akordeonie, Czesława Kwiatkowskiego, kierownika muzycznego zespołu. 
Spotkanie prowadził regionalista, pracownik biblioteki Mirosław Powierza, jeden z autorów promowanego wydawnictwa. Nie wszyscy członkowie zespołu redakcyjnego „Zeszytu VII” mogli być obecni na promocji, ale wszyscy zasłużyli na to, by ich wymienić: Elżbieta Borzymek, Zofia Chreścionko, Janusz Kosiński, Piotr J. Kosiński, Stanisław Kostrzewa, Piotr  Płochocki, Mirosław Powierza, Leszek Szczesny, Elżbieta Szczuka, Małgorzata Ślesik-Nasiadko.  Ukazały się także teksty nieżyjących autorów: Stefana Kozeka i Izabeli Kowalskiej z d. Szarogrodzkiej. 
Do druku przygotował „Zeszyt VII” (jak i wszystkie pozostałe) wyszkowski „Edytor” (wydawca „Nowego Wyszkowiaka”); szczególnie duży wkład pracy wnieśli Tomasz Głuchowski i Elżbieta Borzymek.
 
Mówią autorzy
Postać swojego taty Stefana Kozeka (1909-2003), autora tekstu „Tajne nauczanie na terenie Wyszkowa i najbliższej okolicy w latach 1939 – 1945”, przypomniała Zofia Chreścionko, której wspomnienia o nim znalazły się w „Zeszycie VII”. – Szlachetny, dobry, wspaniały – taki pozostał w pamięci córki, ale i ludzi, którzy go znali jako nauczyciela, inspektora oświaty, sąsiada. – To człowiek legenda.
Wiele przeżył, niezatarte piętno na życiu jego i całej rodziny pozostawiła wojna. – Tułał się po różnych obozach jenieckich – wspominała córka. – Dożył 93. roku życia, choć trudnego, ale wspaniałego. Całe życie był nauczycielem. W obozie też zajmował się sprawami kultury, oświaty, douczaniem. Uczył języków, niemieckiego i angielskiego. Kwitło tam życie kulturalne, teatr kukiełkowy, piosenki. 
Ciekawostką jest, że Stefan Kozek w obozie nauczył się robić na drutach (swetry, szaliki, skarpety), przyszywać guziki i w ogóle szyć, co potem stało się jego rodzinnym zadaniem. Nawet córkom podkładał sukienki. 
Do końca pozostał człowiekiem aktywnym, zainteresowanym współczesnością. Oglądał mecze piłki nożnej w telewizji, rozwiązywał krzyżówki, sam też je układał, uwielbiał przyrodę, kwiaty. Jego autorytetem był Jan Paweł II. 
Elżbieta Szczuka mówiła o bohaterach dwóch swoich tekstów – Jerzym Różyckim, kryptologu i matematyku, absolwencie 1926 r. wyszkowskiego gimnazjum oraz Wacławie Śnitowskim, wyszkowskim lekarzu i społeczniku. Zdradziła, że na 110. rocznicę urodzin Jerzego Różyckiego planuje wydać listy, które pisał do narzeczonej i przyszłej żony.
Teksty Leszka Szczesnego zachęcają do tworzenia genealogii własnej rodziny. Autor podkreśla, jak ważną rolę w kształtowaniu tego zainteresowania w jego przypadku odegrał dziadek, z którym spędzał bardzo dużo czasu w dzieciństwie. – W „Zeszytach” staram się ogólnie pokazać, jak tym się zajmować – zaznaczył. Obecnie jest więcej możliwości niż wtedy, gdy on zaczynał. Są książki, Internet, a w nim bazy danych: ELA (Ewidencja Ludności w Archiwaliach), PRADZIAD (informuje o księgach metrykalnych). 
Leszkowi Szczesnemu w poszukiwaniach udało się dotrzeć do roku 1722, jeśli chodzi o przodków jego babci, która pochodzi z rodu Bajorków. Ustalił, że ród babci i dziadka na przestrzeni lat łączył się dwa razy. 
Janusz Kosiński uczy w I Liceum Ogólnokształcącym. Z wykształcenia jest geografem, uczniowie zadawali mu wiele pytań dotyczących naszych terenów. Napisał więc obszerną monografię na ten temat, a ponieważ niełatwo znaleźć wydawcę, zdecydował się publikować ją w częściach. Ukazała się już trzecia, w której autor zajmuje się klimatem i mikroklimatem oraz hydrografią; pozostała jeszcze jedna.
- Żyjemy w ciekawym przyrodniczo miejscu, ale tego nie doceniamy, przyzwyczailiśmy się – zauważył Janusz Kosiński. 
- Od kilku lat zajmuję się historią lokalną – rozpoczął Piotr Płochocki, który za sprawą Rybienka Leśnego zainteresował się miejscowościami letniskowymi w okolicy. Ponieważ o Mostówce nie ma zbyt wiele literatury, z pomocą przyszedł przypadek. Na wystawie w wyszkowskiej bibliotece zorganizowanej na 90-lecie matury Jerzego Różyckiego poznał Joannę i Andrzeja Saternusów, którzy opowiedzieli mu o rodzinie Millerów. Przy tej okazji Piotr Płochocki zaczął zdobywać wiedzę o tym, jak powstawało letnisko Mostówka: - W historię letniska wpisuje się historia rodziny Millerów – podkreślił. Zauważył, że właściciele Rybienka Leśnego po parcelacji majątku postępowali  w ten sposób, by miejscowość się rozwijała. Powstało tam Stowarzyszenie Miłośników Osiedla Letniskowego Rybienko Leśne. Parcelacja Mostówki miała na celu tylko zarobek. Za plus nalezy uznać doprowadzenie do wybudowania w 1927 r. przystanku kolejowego.    
Piotr Płochocki opracował też do druku „Opowieści babci Belci”, wspomnienia z lat dzieciństwa spędzonych w Wyszkowie Izabeli Szarogrodzkiej (z męża Kowalskiej), siostrzenicy lekarza Śnitowskiego. – Wspomnienia pani Izabeli mają koloryt opisywania rzeczywistości przez kilkuletnie dziecko – zauważył. 
Mirek Powierza zamieścił w „Zeszycie VII” tekst o najstarszym zabytku w Wyszkowie – 
Obelisku Wazów, datowany na ok. 1655 r. Początkowo miał to być tylko przedruk tekstu Seweryna Bogdaszewskiego, podpisującego się Seweryn z Wyszkowa, „Obelisk z herbem Wazów w Wyszkowie”, który ukazał się w 1866 r. w „Tygodniku Ilustrowanym”. W efekcie został rozszerzony o inne najstarsze teksty na ten temat. Mirosław Powierza mówił o tym, że na pewno obelisków było więcej; szczątki drugiego do dziś leżą przy starej plebanii. Uważa, że te fragmenty można by ocalić, zrekonstruować pomnik. Przypomniał m.in. zakończoną zwycięstwem walkę, której przewodził Ireneusz Składanowski „Senior”, o to, by jedyny zachowany w całości obelisk pozostał na historycznym miejscu. 
W „Zeszycie VII” znajdziemy jeszcze teksty Piotra J. Kosińskiego o przedwojennej Wyszkowskiej Wytwórni Maszyn Rolniczych, Stanisława Kostrzewy „Hania z Rybienka się kłania” oraz wiele stron „Kroniki Kulturalnej” ze zdjeciami z najwazniejszych wydarzeń minionych 5 lat.    
Historię i zawartość „Zeszytów Wyszkowskich”, których „Zeszyt I” ukazał się w 2006 r., przypomniała prezentacja multimedialna (zdjęcia z kolejnych promocji, okładki, spisy treści).
Piotr Płochocki pokazał zdjęcia Wyszkowa, które pasjonatom historii skupionym w grupie Miejscowi Łowcy udało się kupić przez ostatnie 2 lata na aukcjach internetowych. Zdjęcia przekazano bibliotece miejskiej.
 
Wspaniała inicjatywa (MISJA!) 
Najnowszymi „Zeszytami Wyszkowskimi” zostali obdarowani, dzięki uprzejmości Urzędu Miejskiego, absolwenci goszczący 28 września w I Liceum Ogólnokształcącym im. C.K. Norwida. Okazało się, że był to trafiony prezent. 
- Jestem zachwycony „Zeszytami Wyszkowskimi” – dzieli się swoją opinią Jan Kostecki, który mieszka w Krakowie. – Gratuluję. Wczytuję się w nie z zainteresowaniem. Akurat jest tam wiele też o Rybienku Leśnym i naszych z podstawówki nauczycielach. Żałuję teraz, że nie mam wcześniejszych numerów, a pewnie trudno byłoby je już zdobyć...
- Wspaniała inicjatywa (MISJA!!) – dodaje Waldemar Abramczyk, mieszkaniec Warszawy. – Nie tylko przypominacie historię naszej małej Ojczyzny, pomagacie dostrzegać „korzenie” naszej społeczności, ale tak naprawdę tworzycie przeszłą i w szczególności obecną tożsamość „naszego miejsca na ziemi”. Jesteście wielcy. Wielu by pewnie chciało..., niewielu potrafi tak jak wy poświęcić temu celowi swój czas i twórczy potencjał. W imieniu tych wszystkich, którzy uważają waszą pracę za ważną i „chcieliby także, ale...”, gratuluję całemu zespołowi.
Office Expert
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość
Odwiedź naszą stronę www Pobierz najnowszą gazetkę promocyjną Odwiedź nas na facebooku
Odwiedź naszą stronę www Pobierz najnowszą gazetkę promocyjną Odwiedź nas na facebooku
Odwiedź naszą stronę www Pobierz najnowszą gazetkę promocyjną Odwiedź nas na facebooku
manhattan