Finisaż pachnący chlebem (foto)

Kultura

Finisaż pachnący chlebem (foto)

07.12.2018
autor: Elżbieta Szczuka
W mikołajkowy wieczór w Bibliotece Miejskiej roznosił się miły zapach pieczonego chleba. Chlebem, masłem i miodem częstowano tych, którzy przyszli na finisaż wystawy malarstwa Wieńczysława Pyrzanowskiego.
Tematem przewodnim wystawy były stodoły, te drewniane, kryte strzechą. A jak stodoły, to zboże, a jak zboże, to chleb. Stąd pomysł dyr. Małgorzaty Ślesik-Nasiadko na formę finisażu.
Wieńczysław Pyrzanowski jest absolwentem Wydziału Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, ostatnim dyplomantem (1990 r.) prof. Ludwika Maciąga, honorowego obywatela Gminy Wyszków. W swojej twórczości nawiązuje do polskiej tradycji malarstwa. Za obraz „Stodoła” w 2006 r. zdobył I nagrodę Art Barbakanu, wręczoną przez wojewodę mazowieckiego.
- Na wernisażu były przemowy, a dzisiaj czujemy się swojsko, jak w domu – powitała przybyłych Małgorzata Ślesik-Nasiadko. – Witam państwa serdecznie chlebem, masłem i miodem, wszystko swojskie, nie ze sklepu, tylko domowej roboty. Wszystko to na cześć naszego skromnego artysty.
 - Cieszę się, że państwo przyszliście – zabrał głos bohater wieczoru. Opowiedział o swoim spojrzeniu na sztukę, o jej wpływie na historię, zastanawiał się, dlaczego sztuka dziś wygląda tak, a nie inaczej, dlaczego tak zaczęła się zmieniać w XX wieku. 
- 10 lat temu minęło 100 lat od manifestu Picassa i wystawienia „Panien z Avinionu”. I przez 100 lat wszyscy naśladują Picassa. Najpierw było to dosłownie, potem była bylejakość itd. To wszystko idzie w kiepską stronę. Jedyne, co mi przychodzi do głosy, to chyba brak mistrzów. Do czasu, kiedy istniała relacja mistrz-uczeń, to ta sztafeta była przekazywana następnemu pokoleniu, sztuka nie popadała w degrengoladę, w bylejakość. Artysta był jak piekarz - nie liczyło się nazwisko piekarza, tylko jakie wyroby robił. Ale jednocześnie szło się do tej piekarni, gdzie był lepszy chleb. Ze sztuką jest tak samo, jak z chlebem - uznał.
Wieńczysław Pyrzanowski jest nie tylko świetnym malarzem, ale również pięknie śpiewa. Na prośbę zebranych zaśpiewał m.in. „Pieśń o małym rycerzu”.
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość
Odwiedź naszą stronę www Odwiedź nas na facebooku