Dlaczego Gruzja? (foto)

Kultura

Dlaczego Gruzja? (foto)

19.01.2018
autor: Elżbieta Borzymek
Na to pytanie na pewno usłyszeli odpowiedź, i to nie jedną, uczestnicy spotkania z Grzegorzem Kaplą, autorem książki „Gruzja. W drodze na Kazbek i z powrotem”. 
Podróżnik wyjaśnił, dlaczego właśnie o Gruzji napisał książkę, chociaż odwiedził ponad 90 innych nie mniej interesujących miejsc. Takie było zamówienie wydawcy, który uznał, że na książkę o Gruzji po prostu jest zapotrzebowanie. Wielu Polaków tam jeździ. 
Natomiast uczestnicy spotkania 10 stycznia w bibliotece na pewno usłyszeli też wiele argumentów, by samemu wziąć udział w takiej egzotycznej wyprawie.
Ciekawą rozmowę z podróżnikiem prowadziła dyrektor Biblioteki Miejskiej Małgorzata Ślesik-Nasiadko, która nie kryła, że jest pod wrażeniem książki, którą przeczytała w ciągu czterech dni i zarwanych nocy. 
Podróżnik podzielił się swoimi doświadczeniami z podróży. Zalecał umiar podczas udziału w gruzińskiej uczcie tzw. suprze, choć nie będzie to proste. – Nie potrafiłem przeżyć tej gruzińskiej uczty z godnością – przyznał Grzegorz Kapla. – Żeby zachować godność, trzeba zachować umiar. Gruzinom nie można odmówić. To jest celebra, ma w sobie coś sakralnego. Zaczyna się od toastu dla Boga. Drugi – za gospodarzy, trzeci – za żony gospodarzy, potem ich dzieci...  
- Suprę można przerwać, jeśli zna się odpowiednie zaklęcie – zdradził.
Jeśli chodzi o pozycję kobiet, co interesowało panią dyrektor, powiedział, że pozycja kobiety jest inna niż mężczyzny, ale „w tej książce nie ma wiele o kobietach”. Natomiast warto podkreślić, że jest to kultura patriarchalna: „W Gruzji starcy są mędrcami. Całe życie pracują na to, kim są w podeszłym wieku”.
Książkę, która ukazała się 3,5 roku po jego podróży, Grzegorz Kapla pisał pół roku, ale drugie pół odpowiadał na drobiazgowe pytania pani redaktor z wydawnictwa. Książka „jest efektem włóczęgi po południowym Kukazie. Nie wyprawy ani turystycznego wyjazdu, ale właśnie włóczęgi. Pojechałem tam po przygodę. Z pasji poznawania świata rodzą się czasem siniaki i blizny, a czasem opowieści” – te słowa znalazły się na jednym ze slajdów w przygotowanej przez pisarza prezentacji. Nie brakowało w niej także jego przemyśleń: 
„Żeby dotrzeć do istoty gruzińskiej tożsamości i kultury, trzeba lat. Doświadczeń, jakie nie są dostępne podróżnikom. Jedyną prawdą, jaką można odkryć w podróży, jest prawda o sobie samym (...) Miałem plan, żeby mieć oczy i uszy otwarte na świat i ludzi. To może zbyt mało, żeby zrozumieć, ale dość, żeby poznać piękno”.
 „Jesteśmy w świecie tylko chwilę. Taki los włóczęgów. Ale przynajmniej wiemy, że trzeba być zawsze gotowym. Zawsze spakowanym...”
Gruzini bardzo dobrze odnoszą się do Polaków. W wielu domach stoją fotografie śp. Lecha Kaczyńskiego. – Jesteś z Polski? Polska nam pomogła zatrzymać czołgi w 2008  r. – są przekonani. – Bo wylądował wasz prezydent. 
- Gruzja jest bezpiecznym, egzotycznym krajem – uważa podróżnik i wymienia jej atuty: Góry dwa razy wyższe, wejście na 5-tysięcznik bez pozwoleń, kamieniste plaże, kurort Batumi. Kultura – znacznie starsza niż nasza. Do dziś odbywają się rytuały przedchrześcijańskie, które można obejrzeć.
- W życiu nie o to chodzi, jak długo żyjemy, ale jak bardzo – to zdanie Grzegorza Kapli chyba warto zapamiętać i oczywiście przeczytać jego książkę. Przekonał do niej wielu uczestników spotkania, którzy ustawili się w kolejce po autograf. Ze sobą zabrał blaszany kubek (z panna Migotką), który podarowała mu na pamiątkę spotkania w Wyszkowie dyrektor biblioteki.
Office Expert
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość
Odwiedź naszą stronę www Pobierz najnowszą gazetkę promocyjną Odwiedź nas na facebooku

Najczęściej komentowane

fotobudka star - czarne tło
Odwiedź naszą stronę www Pobierz najnowszą gazetkę promocyjną Odwiedź nas na facebooku
manhattan