Czemu, Cieniu, odjeżdżasz? (foto)

Kultura

Czemu, Cieniu, odjeżdżasz? (foto)

27.09.2020
autor: Elżbieta Szczuka
Po raz 24. uczniowie klas drugich 1 LO im. Cypriana Kamila Norwida, z okazji rocznicy urodzin patrona szkoły, przygotowali plenerową inscenizację wiersza „Bema pamięci żałobny rapsod”. Pomysłodawczynią wydarzenia była polonistka Maria Czuber.
 
Dziewczęta (płaczki żałobne) były w czarnych sukienkach, w wiankach na głowach i bukietami kwiatów w ręku, zaś chłopcy we własnoręcznie wykonanych zbrojach rycerskich. Po wysłuchaniu rapsodu w muzycznej interpretacji Czesława Niemena, uczniowie przeszli w kondukcie żałobnym, prowadzonym przez dwie amazonki, pod pomnik Norwida w parku miejskim. Tam oddali hołd poecie i złożyli jesienne bukiety.
Przypomnijmy, że Cyprian Ksawery Gerard Walenty Norwid urodził się 24 września1821 r. w Laskowie-Głuchach (obecnie gm. Zabrodzie), ochrzczony został w kościele parafialnym w Dąbrówce. Kamil to jego imię z bierzmowania. W Wyszkowie mamy 2 pomniki poety, a jego imię noszą 1 LO i Miejsko-Gminna Biblioteka Publiczna.
„Bema pamięci żałobny rapsod” poświęcony jest pamięci bohatera powstania listopadowego. Józef Bem walczył we Francji i Portugalii, w czasie Wiosny Ludów bił się w obronie Wiednia i na Węgrzech. Wiersz powstał w 1851 r., kilka miesięcy po śmierci generała w Syrii. Dla autora Józef Bem był symbolem wartości moralnych oraz cnót obywatelskich i wojskowych.
 
Czemu, Cieniu, odjeżdżasz, ręce złamawszy na pancerz,
Przy pochodniach, co skrami grają około twych kolan? -
Miecz wawrzynem zielony i gromnic płakaniem dziś polan;
Rwie się sokół i koń twój podrywa stopę jak tancerz.
- Wieją, wieją proporce i zawiewają na siebie,
Jak namioty ruchome wojsk koczujących po niebie.
Trąby długie we łkaniu aż się zanoszą i znaki
Pokłaniają się z góry opuszczonymi skrzydłami
Jak włóczniami przebite smoki, jaszczury i ptaki...
Jako wiele pomysłów, któreś dościgał włóczniami...
 
Idą panny żałobne: jedne, podnosząc ramiona
Ze snopami wonnymi, które wiatr w górze rozrywa,
Drugie, w konchy zbierając łzę, co się z twarzy odrywa,
Inne, drogi szukając, choć przed wiekami zrobiona...
Inne, tłukąc o ziemię wielkie gliniane naczynia,
Czego klekot w pękaniu jeszcze smętności przyczynia.
Wielka Polska
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość