27 grudnia obchodzimy (od 2021 r.) Narodowy Dzień Zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego – święto państwowe niebędące dniem wolnym od pracy. Powstanie wielkopolskie wybuchło 27 grudnia 1918 r., działania bojowe zakończyły się 16 lutego 1919 r. Na wyszkowskim cmentarzu parafialnym spoczywa jeden z powstańców, Marian Figlak.
Marian Figlak urodził się 9 lipca 1900 r. w Gnieźnie (wówczas w granicach zaboru pruskiego). Jako czternastolatek rozpoczął naukę w dwuletniej szkole techniczno-przemysłowej. Należał do drużyny skautowej „Lech” (działającej pod przykrywką klubu sportowego „Lech”) – jej członkowie na tajnych zbiórkach, oprócz ćwiczeń z terenoznawstwa, sygnalizacji czy musztry, uczyli się historii i języka polskiego. Do 1918 r. w swoim rodzinnym mieście odbywał praktykę mechanika maszynowego.
2 kwietnia 1918 r. został wcielony do niemieckiego wojska. Po odbyciu kursu rekruckiego zostaje skierowany na front francuski we Flandrii. Po załamaniu się frontu dezerteruje i wraca do rodzinnego miasta.
Wkrótce po zakończeniu I wojny światowej, 27 grudnia 1918 r., wybucha w Poznaniu powstanie wielkopolskie. Objęło ono także Gniezno. Osiemnastoletni Marian Figlak bierze udział w ataku na koszary zaborczego 49. pułku piechoty i rozbrojeniu 12. pułku dragonów stacjonujących w Gnieźnie. Jest wśród powstańców, którzy zdobywają Zdziechową oraz oswobadzają Trzemeszno, Mogilno, Strzelno.
6 stycznia 1919 r. powstańcy wielkopolscy przejęli pruskie lotnisko wojskowe we wsi Ławica pod Poznaniem. Samoloty i inny zdobyty sprzęt, m.in. balony, dały początek polskiemu lotnictwu.
14 stycznia 1919 r. Marian Figlak wstępuje ochotniczo do wojska i zostaje wcielony do bazy lotniczej w Ławicy. Pracował w jednostkach polskiego lotnictwa wojskowego, ukończył wiele kursów specjalistycznych. W lipcu 1930 r. został awansowany do stopnia werkmistrza (chorążego) i przeniesiony do Warszawy, do Kierownictwa Zaopatrzenia Lotnictwa na stanowisko kontrolera technicznego. We wrześniu 1936 r. został przeniesiony do Kierownictwa Fabryki Lotniczej, gdzie również był kontrolerem technicznym. Na tym stanowisku pracuje do września 1939 r. Był bardzo wymagający, bo wiedział, że od jakości wypuszczonego przez niego produktu zależy ludzkie życie. Być może z tego powodu, że pochodził z byłego pruskiego zaboru, a może z powodu solidności i uporządkowanych działań, miał przezwisko „Krzyżak”.
W styczniu 1932 r. ożenił się z wyszkowianką Leokadią Ferencówną. Po ślubie państwo Figlakowie mieszkali w Warszawie - przy ul. Radzymińskiej i w Wyszkowie. Na Latoszku pobudowali piętrowy, drewniany dom - pensjonat, który w większości wynajmowali letnikom.
- Planował, że w 1941 r. pójdzie na emeryturę, chciał zbudować stację benzynową. Ale wybuchła wojna i wszystko się zmieniło – opowiadał Marian Nienałtowski.
18 września 1939 r. na rozkaz Kierownictwa Zaopatrzenia Lotnictwa Marian Figlak przekracza granicę polsko-rumuńską. Zostaje skierowany do obozu dla internowanych w Topolog (Rumunia). 25 grudnia 1939 r. w składzie zorganizowanej grupie lotniczej, przedostaje się do Bejrutu, a następnie do Marsylii.
30 stycznia 1940 r. przeniesiony do fabryki samolotów w Maison Blanche w Algierii na stanowisko kontrolera technicznego. Po upadku Francji przedostaje się 7 sierpnia 1940 r. do Anglii, gdzie rozpoczyna pracę na stanowisku oficera technicznego w eskadrze napraw, a od 23 marca 1944 r. zostaje powołany na stanowisko dowódcy eskadry remontowo-inspekcyjnej nr 16 w Nowton. Służący w Polskich Siłach Powietrznych żołnierze posiadali dwa stopnie: polski oraz brytyjski (stopień RAF), często nie były one równe. Stopień brytyjski był ważniejszy, bo np. na jego podstawie wypłacano żołd. Marian Figlak miał brytyjski stopień W/O (Warrant officer).
Do Polski wrócił w marcu 1946 r., został zdemobilizowany i przeniesiony do rezerwy. W tym czasie w pensjonacie na Latoszku stacjonowali żołnierze radzieccy, do domu wstawili piece. Po odejściu Rosjan w domu zostali zakwaterowani lokatorzy.
- Był uporządkowany, lubił czystość, porządek. Stanowczy, bardzo solidny – mówił Marian Nienałtowski, jeden z lokatorów. - Pracował w Warszawie, codziennie dojeżdżał pociągiem. W lutym 1972 r. Rada Państwa awansowała go na stopień podporucznika.
W lecie 1972 r. Marian Figlak zachorował. Kilka tygodni spędził w szpitalu. Czuwały przy nim żona i córka - lekarka. Zmarł 4 listopada 1972 r. , spoczął na cmentarzu parafialnym w Wyszkowie obok swojej matki. Zgodnie z ostatnią wolą został pochowany w mundurze powstańca.




