​ Wirtualne oszustwa w rzeczywistym świecie

Wydarzenia

​ Wirtualne oszustwa w rzeczywistym świecie

28.11.2020
autor: Sylwia Bardyszewska
Jeszcze niedawno oszustwo kojarzyło nam się  seniorką, która odbiera staromodny telefon stacjonarny od mężczyzny podszywającego się pod jej wnuczka. Dziś oszuści celują w młodych, sprawnie surfujących po Internecie. Zdarza się, że na ich oczach z internetowych kont w wirtualnym świecie znikają prawdziwe oszczędności. Zmieniają się technologie, ale niezmienny pozostaje mechanizm działania oszustów i poziom naszej naiwności. Zarówno w przypadku 70-latki, jak i 30-latka chodzi o uśpienie czujności, wzbudzenie poczucia zagrożenia, lęku o bliskich czy zgromadzone fundusze. A często, chociaż doskonale wiemy, że nie ma nic za darmo, dajemy się zwieść wizji łatwego zarobienia pieniędzy.
Tylko w tym roku wyszkowska policja wszczęła 49 postępowań w sprawie oszustw popełnionych przez Internet.
 
Oszustwa, polegające na tym, że nie otrzymujemy towaru zamówionego i opłaconego przez Internet lub przelewem, są już chlebem powszednim. Epidemia, niestety, im sprzyja, bo coraz więcej transakcji zawieramy zdalnie. 
W tym trudnym dla nas wszystkich czasie ofiarą wyłudzenia padł mieszkaniec powiatu wyszkowskiego, który zajmuje się handlem zbożem. Początkowo to miała być szybka i bezpieczna transakcja gotówkowa. Kiedy już wszystko zostało telefonicznie ustalone, sprzedający, pod pretekstem koronawirusa, poprosił jednak o przelew. To uśpiło czujność kupującego, który przelał ustaloną kwotę na wskazany rachunek bankowy i pojechał po odbiór zboża. Pod wskazanym adresem rzeczywiście rolnik sprzedawał zboże z tym, że to nie na jego konto trafiła przesłana kwota. Okazało się również, że panowie nie rozmawiali ze sobą telefonicznie. To oszust podszywał się raz pod sprzedającego, a raz pod kupującego. W ten perfidny sposób mieszkaniec powiatu wyszkowskiego stracił kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Dostęp do konta? Proszę bardzo… 

Ostatnio na Mazowszu coraz częściej dochodzi do tzw. oszustw na zdalny pulpit. Chodzi o to, by namówić ofiarę na zainstalowanie w pełni legalnego i uczciwego programu do zdalnej obsługi komputera, bądź nakłonić ją – kusząc wizją szybkiego zysku – do udostępnienia danych do logowania się do kont bankowych.
Zdarza się, że ofiara najpierw namawiana jest do skorzystania z jakiejś usługi finansowej, ale potem występują „problemy techniczne”. Wtedy do akcji wkracza „konsultant”, który „wspiera” klienta przez tzw. zdalny pulpit. Takich przypadków na całym Mazowszu jest coraz więcej. Niedawno fałszywy konsultant zadzwonił do 65-letniego mieszkańca sąsiedniego powiatu makowskiego. Mężczyzna, mówiący z obcym akcentem, po przedstawieniu się powiedział swojemu rozmówcy, że na jego koncie znajduje się bitcoin o wartości 35.000 zł. Kryptowaluta według ,,konsultanta” znalazła się na jego rachunku bankowym, ponieważ kiedyś nie odebrał z banku pieniędzy, a te zostały zainwestowane i przyniosły mu tak wysoki zysk. Konsultant powiedział też, że powyższą transakcją zainteresował się już nadzór finansowy, dlatego chce szybko przelać klientowi pieniądze za bitcoina. W tym celu potrzebował „tylko” dostępu do logowania się na konto 65-latka i założenia aplikacji do zdalnego sterowania pulpitem, na co mężczyzna wyraził zgodę. Po zalogowaniu oszust przez kilka dni dokonywał przelewów, a nieświadomy właściciel konta osobiście je zatwierdzał. Dodatkowo pokrzywdzony dał się namówić oszustowi do wzięcia kredytów na sumę 30 tys. zł. Ostatecznie mieszkaniec powiatu makowskiego w ciągu kilku dni stracił prawie 70 tys. zł.
- Apelujemy o daleko idącą ostrożność podczas tego rodzaju rozmów telefonicznych i informacji – mówi rzecznik wyszkowskiej policji kom. Damian Wroczyński. – Zarówno w świecie realnym, jak i wirtualnym powinniśmy stosować zasadę ograniczonego zaufania i nikomu nie udostępniać danych logowania do naszych rachunków bankowych!

Oszust w potrzebie

BLIK to coraz popularniejsza forma płatności, a co za tym idzie – łakomy kąsek dla oszustów. W mediach społecznościowych włamują się na konta znajomych czy rodziny, piszą, że znaleźli się w olbrzymich kłopotach finansowych i pilnie potrzebują pieniędzy. Wymyślają najróżniejsze historie, np. zgubiony portfel, skradziona torebka czy potrzeba wykupienia drogich leków – wszystko, by jak najszybciej ograbić nas z pieniędzy. Dlatego tak ważne jest, by w takiej sytuacji nie działać w emocjach i nie ulegać presji rzekomych bliskich.
Za pomocą wyłudzonego kodu BLIK do płatności mobilnej oszuści okradają konto swojej ofiary. Z reguły nie wiedzą nic o osobach, pod które się podszywają albo tylko tyle, ile wyczytały z ich przechwyconego konta. Najlepiej po prostu do znajomego zadzwonić i upewnić się, czy rzeczywiście potrzebuje pomocy.
Niestety, w listopadzie tego roku mieszkanka gminy Rząśnik dała złapać się w pułapkę przestępców i straciła blisko tysiąc złotych.

Ho ho ho, idą święta!

Ze zbliżających się świąt cieszą się nie tylko dzieci, ale też oszuści. Przez Internet będziemy przecież kupować, zamawiać, płacić. Dla nich to istny raj! W przedświątecznym pośpiechu często nieuważni, zaganiani, przez pomyłkę wyrazimy na coś zgodę albo uwierzymy, że musimy coś dopłacić do przesyłki. Szybkie klik, klik i już z naszego konta znikają pieniądze lub po prostu oddajemy komuś w prezencie nasze dane osobowe.
 
Co zrobić, by tego uniknąć, radzi rzecznik prasowy wyszkowskiej policji kom. Damian Wroczyński
Kupując poprzez sieć internetową, bądźmy ostrożni, szczególnie, gdy zobaczymy tzw. superokazję i pamiętajmy o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. Rekomendujemy, by starać się korzystać ze sprawdzonych stron. Zawsze sprawdzajmy możliwe metody płatności oraz dane kontaktowe sprzedawcy. Unikajmy płatności z góry bądź dokonujmy jej tylko na sprawdzonych i zaufanych portalach. Patrzmy na opinie zarówno o sprzedawcy, jak i o sklepie. Nie wierzmy w superoferty i unikajmy zakupu przedmiotów o rażąco niskiej cenie. Zachowujmy korespondencję ze sprzedawcą. Nigdy nie udostępniajmy żadnych swoich haseł. W przypadku zamawiania sprzętu elektronicznego, pytajmy o dołączenie oryginalnego oprogramowania oraz instrukcji obsługi. Gdy otrzymamy wiadomość od sprzedawcy, nie wchodźmy na stronę sklepu bądź firmy za pomocą przysłanego linku. Zawsze róbmy to, wpisując samodzielnie jej adres w przeglądarkę internetową.
Zachowajmy czujność i ostrożność. Nie dajmy się okraść w sieci. Każde oszustwo internetowe można zgłosić na policję. Należy pamiętać, by zabrać ze sobą posiadaną dokumentację, np.:
    • datę i numer aukcji, jej przedmiot oraz wylicytowaną cenę
    • nazwę i numer konta sprawcy oszustwa
    • sposób kontaktu ze sprzedającym: jego e-mail, nr telefonu, adres
    • potwierdzenie dokonania zapłaty i kwota.

Pamiętajmy, że ostrożność i stosowanie zasady ograniczonego zaufania pomoże nam bezpiecznie przetrwać gorączkę przedświątecznych zakupów.

Materiał powstał w ramach projektu Stowarzyszenia Gazet Lokalnych z Polsko-Amerykańską Komisją Fulbrighta „Media bliżej ludzi”, finansowanego ze środków Departamentu Stanu USA.
Kredico 2021
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość