Radosny Koncert Uwielbienia w sanktuarium św. Rodziny (FOTO)

Wydarzenia

Radosny Koncert Uwielbienia w sanktuarium św. Rodziny (FOTO)

20.06.2022
autor: Elżbieta Szczuka
Wynagrodzenie Najświętszemu Sercu za zniewagi - to myśl przewodnia Koncertu Uwielbienia, który 16 czerwca, w Boże Ciało, odbył się w sanktuarium Świętej Rodziny w Wyszkowie. Utworzonym na tę okazję chórem dyrygowała Jana Dąbkowska. – Poprzez śpiew, poprzez muzykę chcemy uwielbiać Boga – podkreślił ks. proboszcz Kazimierz Wądołowski.
 
Koncert odbył się po dwuletniej, pandemicznej przerwie. Chórzyści to wierni, przedstawiciele kilku pokoleń z wyszkowskich parafii św. Rodziny, św. Wojciecha i św. Idziego. Do tego koncertu zaczęli przygotowywać się 2 miesiące wcześniej, próby mieli raz w tygodniu. W ostatnich dwóch tygodniach spotykali się częściej. Pieśni i piosenki religijne na koncert wybrała Jana Dąbkowska. – Było to dla mnie głębokie przeżycie i pragnienie, żeby przekazać ludziom ten cel wynagradzania. Żebyśmy w naszym życiu zastanowili się, gdzie idziemy – mówiła po koncercie dyrygentka.
Tym razem Koncert Uwielbienia odbył się nie przed kościołem, lecz w kościele – była obawa, że spadnie deszcz i zakłóci występ. I faktycznie – w momencie, kiedy chórzyści śpiewali utwór „Ześlij deszcz”, trochę popadało.
– Po dwuletniej przerwie spotykamy się w ten wieczór Bożego Ciała, aby poprzez śpiew, poprzez muzykę uwielbiać Boga – zwrócił się do szczelnie wypełniającej kościół publiczności ks. proboszcz Kazimierz Wądołowski. – Do tego przyczyniła się też wojna, strach, który zszokował nas wszystkich. Za naszą granicą dzieje się wiele zła, ale to zło dzieje się nie tylko za naszą granicą, ale i w naszej ojczyźnie i na całym świecie. Jesteśmy tym wszystkim przerażeni, ale nie chcemy w tym przerażeniu trwać, pragniemy się z niego wyzwalać. Pragniemy, aby wszystko, co nas obciąża, dusi, oddawać Bogu, bo on jest władcą i Panem. Dzisiaj pragniemy tę modlitwę uwielbienia, dziękczynienia, przeproszenia i wynagrodzenia za zło dziejące się na świecie zanieść Panu Bogu.
Dla zgromadzonych w kościele ten prawie dwugodzinny koncert był wielkim przeżyciem. Duża w tym rola Jany Dąbkowskiej, emanującej uduchowieniem i radością. Umiejętnie dobrane i pięknie wykonane utwory nikogo nie pozostawiały obojętnym. Dreszcz i wzruszenie wywoływały zarówno partie śpiewane przez dzieci (te szczególnie), mężczyzn (szkoda, że tylko pięciu), kobiety, jak i te, wspaniale brzmiące, wykonywane przez wszystkich chórzystów. Na pewno każdy z uczestników koncertu potraktował jako adresowane bezpośrednio do siebie, wielokrotnie powtarzane w ostatniej pieśni, słowa: „Naprawdę kocham cię, na wieki kocham cię, kocham cię – mówi Pan”.
Chór wystąpi 31 lipca w sanktuarium w Loretto.
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość