Poseł PO Jan Grabiec na spotkaniu w Wyszkowie (FOTO)

Wydarzenia

Poseł PO Jan Grabiec na spotkaniu w Wyszkowie (FOTO)

11.05.2022
autor: Sylwia Bardyszewska
O tym, dlaczego i w jaki sposób Platforma Obywatelska zamierza sięgnąć po władzę w Polsce na spotkaniu w Wyszkowie mówił poseł Jan Grabiec, od kilku miesięcy szef regionu PO. W spotkaniu, które odbyło się 9 maja, wziął udział również wicemarszałek województwa mazowieckiego Wiesław Raboszuk.
 
Poseł zauważył, że przyszło nam żyć w trudnej sytuacji, czasie zamętu, a większość Polaków spodziewa się, że sytuacja w kraju będzie jeszcze gorsza. - Widać, jak bardzo ważne jest zakorzenienie Polski na Zachodzie - podkreślił. - Jesteśmy w NATO, w UE, jesteśmy częścią najsilniejszego sojuszu na świecie. Jesteśmy w lepszej sytuacji niż Ukraina, ale ta sytuacja może się zmienić. Są pomysły na osłabienie UE. Również w Polsce są politycy, którzy chcieliby żeby Polska rozluźniła więzy z UE.
To jeden z głównych powodów, dla których PO chce sięgnąć po władzę. - Żeby silna obecność Polski w UE nie była kwestionowana. Żeby osoby prominentne nie mówiły, że Bruksela to okupanci - wyliczał. - Nie można stać w rozkroku, sięgać po pieniądze, a z drugiej strony mówić, że to okupanci. Obecna władza ociera się o szaleństwo. Mocna obecność w strukturach UE to jeden z naszych podstawowych celów. 
- Drugim celem jest to, co się dzieje w polskiej gospodarce – kontynuował Jan Grabiec. - Widzimy, co dzieje się w sklepach, doświadczamy podwyżek, a to dopiero początek. Spokojne czasy na kilka lat się skończyły. Kryzys można jednak przetrwać, wyjść z niego obronną ręką. Za czasów PO był największy kryzys finansowy po II wojnie światowej. A Polska była wtedy zieloną wyspą. Donald Tusk wstrzymał podwyżki dla urzędników, posłów, administracji. Pokazał, że trzeba zacisnąć pasa. Na całym świecie inflacja rosła, a w Polsce momentami była zerowa. Udało się uniknąć katastrofy. I dziś musimy wymagać od rządzących tego samego. Najwięcej ubywa w portfelach nie tych, którzy zarabiają miliony. Ten kryzys to zagrożenie dla milionów Polaków. Zagrożeniem jest to, co robi prezes Glapiński, a chcą go wybrać na kolejne 6 lat.
Poseł i wicemarszałek Mazowsza Wiesław Raboszuk mówili o miliardach z UE, na które czekają polskie samorządy i polscy przedsiębiorcy. - Nie wiemy, co się będzie działo w najbliższym czasie. Wszyscy wiemy, że nie są załatwione sprawy praworządności w naszym kraju, więc Komisja Europejska nie chce się zgodzić na zatwierdzenie tych programów - przypomniał wicemarszałek sejmiku.
Jego zdaniem rząd PiS nie patrzy na Mazowsze przyjaznym okiem: - W samorządzie województwa rządzi koalicja PO i PSL. To stoi rządowi kością w gardle. 
Wiesław Raboszuk zauważył również, że rząd nie kieruje się potrzebami samorządów: - Chodzi o to, żeby realizować zachcianki własnych polityków. Budują, a właściwie chcą budować port lotniczy w Radomiu. Tymczasem mamy port lotniczy w Modlinie. Chcieliśmy ułatwić dojazd, a brakuje 5 km linii kolejowej. Były na to zabezpieczone pieniądze, ale nie… Ten Modlin trzeba zadusić, żeby czyjeś fanaberie zrealizować.
Wicemarszałek jako sekretarz regionu PO będzie koordynatorem najbliższych wyborów. - Chcemy przede wszystkim, żeby zostały przeprowadzone uczciwie, a póki co mamy co do tego wątpliwości. Chcemy państwa zachęcić do ruchu obrony tych wyborów. Żeby w każdej komisji mieć swoich przedstawicieli - przekonywał. - To nie muszą być członkowie PO, tylko osoby, które chcą uczciwych wyborów.
Uczestnicy spotkania chcieli wiedzieć, czy będzie wspólny front wyborczy z pozostałymi opozycyjnymi ugrupowaniami? 
- Donald Tusk jest otwarty na tworzenie wspólnej listy, sojusz wyborczy całej opozycji – odpowiedział Jan Grabiec. - Nikt nie musi rezygnować z własnego programu. Ale takie kwestie, jak obecność w UE, praworządność, wolne media – to podstawowe wspólne rzeczy. Jak na razie reakcja jest nie najlepsza. Trochę to jest zrozumiałe, jeśli chodzi o taktykę. PO jest zainteresowana wyłącznie wygraną. Inne, mniejsze partie chcą, żeby ich udział był większy. W sondażach cała opozycja ma ok. 55% razem. Konsolidacja daje nam zdecydowane zwycięstwo. 
Uczestnicy spotkania nie ukrywali, że liczą na częstsze spotkania z politykami opozycji:
- Kiedy ruszycie w teren? Przegraliście dlatego, że nie było właśnie pracy w terenie.
- Partie opozycyjne w ogóle nie przyjeżdżają. Z państwa strony jest małe zainteresowanie, w niczym nam tu, w małych środowiskach nie pomagacie.
- Będziemy jeździć – zapewniał Jan Grabiec. - Objazd premiera Tuska to hasło, za którym muszą pójść wszyscy. 
Uczestnicy spotkania uważają również, że PO powinno więcej mówić o rosnącym zadłużeniu kraju, zwłaszcza że raporty podają różne kwoty, jedne 50 mld zł, inne - 200 mld zł. - Może ludzie sobie uprzytomnią, że to jest szkodliwe dla przyszłości naszych dzieci i wnuków – powiedział jeden ze zwolenników PO. 
- Ta rozmowa powinna trafiać przede wszystkim do młodych ludzi, którzy to zadłużenie będą spłacać – przyznał Jan Grabiec. - Zadłużenie państwa wynosi ok. 1,5 bln zł. W ostatnich latach ok. 300 mld zostało zaciągnięte. Polityka zadłużenia na całym świecie została poluzowana. Ale w innej sytuacji są np. Niemcy, którzy za obligacje płacą 1,5%, a my 7%.
Wyborcy PO oczekują, że po wygranych wyborach ich partia rozliczy osoby, które łamią konstytucję, niszczą praworządność. - Wielu problemów by nie było, gdyby Ziobrę udało się postawić przed Trybunałem Stanu – uważają.
- Bez indywidualnej odpowiedzialności za czyny nie ma sprawiedliwości – przyznał Jan Grabiec. - Polska nigdy nie będzie przyjaznym krajem, jeśli odpowiedzialność nie będzie brana na poważnie. Donald Tusk ma mnóstwo powodów, żeby rozliczyć tych, którzy skaczą po nim od 7 lat.
Eurodock 2021
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość