Prokuratura Okręgowa w Siedlcach prowadzi śledztwo w sprawie ujawnionych w październiku nieprawidłowości w prywatnym domu pomocy społecznej w pobliskich Łazach, w gminie Łochów. Śledczy zarzuty postawili trzem osobom, w tym Ryszardowi W. z Wyszkowa, byłemu radnemu powiatowemu.
Prokuratura postępowanie wszczęła po zawiadomieniu złożonym przez krewnego 92-letniej pensjonariuszki, która do domu opieki trafiła 4 października. Mężczyzna podczas odwiedzin matki stwierdził, że kobieta ma liczne obrażenia ciała, m.in. rąk i głowy. Kobieta trafiła do szpitala. - Z relacji zawiadamiającego wynikało, że po tym, gdy pokrzywdzona, przebywając na terenie placówki, doznała - w ustalanych obecnie okolicznościach - ciężkich obrażeń ciała, prowadzący tę placówkę zaniechali wezwania pomocy medycznej, a nadto podawali pokrzywdzonej leki psychotropowe bez wskazań lekarskich – informuje rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Siedlcach Krystyna Gołąbek.
„Dom pomocy społecznej w Łazach prowadzony był przez Daniela Ś. i jego matkę Małgorzatę Ś. bez spełnienia wymogów formalnych przewidzianych przepisami dla takiej placówki, między innymi bez zezwolenia wojewody. Ośrodek ten funkcjonował w pomieszczeniach, które prowadzący wynajmowali od ich właściciela - Ryszarda W.” - czytamy w komunikacie prokuratury. Ryszard W. jest mieszkańcem Wyszkowa, w przeszłości pełnił funkcję radnego powiatowego.
Po tym, gdy sprawa wyszła na jaw, Małgorzata Ś., Daniel Ś. i Ryszard W. usunęli z pomieszczeń, w których prowadzony był dom opieki, wszelkie przedmioty związane z funkcjonowaniem ośrodka, w tym rzeczy osobiste pensjonariuszy oraz żywność. - Przede wszystkim jednak prowadzący ośrodek i właściciel posesji Ryszard W. przewieźli 16 pensjonariuszy z miejscowości Łazy do domu należącego do Małgorzaty Ś., w jednej z miejscowości w powiecie wołomińskim – dodaje Krystyna Gołąbek. - Pensjonariuszom, po tym gdy ich obecność w domu Małgorzaty Ś ujawnili funkcjonariusze policji, niezwłocznie zapewniona została pomoc medyczna. Część z nich, za zgodą rodzin, została przewieziona do innych domów opieki.
Wszystkim trzem osobom zamieszanym w sprawę prokuratura postawiła zarzuty. 37-letni Daniel Ś. i 58-letnia Małgorzata Ś. usłyszeli zarzuty popełnienia wspólnie i w porozumieniu, w okresie od 4 do 12 października 2025 r., przestępstw polegających na tym, że prowadząc bez wymaganego zezwolenia wojewody prywatny dom pomocy społecznej, przyjęli do tejże placówki 92-letnią kobietę, nie zapewniając jej właściwego nadzoru i opieki, którą zobowiązani byli zapewnić, w następstwie czego w nieustalonych bliżej okolicznościach doznała ona ciężkich obrażeń ciała. Podejrzani, widząc stan pokrzywdzonej, nie udzielili jej pomocy i nie wezwali do niej odpowiednich służb medycznych, podając kobiecie - bez wskazań lekarskich - leki psychotropowe, czym narazili ją na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Czyny te wyczerpują znamiona przestępstw z art. 160§2 kk, art. 162§1 kk i art. 156§2 kk i zagrożone są karą pozbawienia wolności do lat 5. Oboje zostali tymczasowo aresztowani.
Z kolei 68-letni Ryszard W. podejrzany jest o to, że, działając w celu utrudnienia postępowania karnego prowadzonego w tej sprawie, zacierał ślady przestępstwa, zatajając przed funkcjonariuszami policji fakt prowadzenia ośrodka w Łazach, a następnie, pomagając w wywiezieniu wszystkich osób z ośrodka i usuwając wszelkie ślady ich bytności w budynku, tj. o czyn z art. 239§1 kk (zagrożony karą pozbawienia wolności do lat 5). Wobec mieszkańca Wyszkowa prokurator zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze, dozór policji i poręczenie majątkowe.
Prokuratura podkreśla, że śledztwo ma charakter rozwojowy. - Dla ustalenia wszystkich okoliczności zdarzenia, w tym tego, w jakich okolicznościach pokrzywdzona doznała obrażeń ciała oraz czy zachowanie podejrzanych naraziło na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia pozostałych pensjonariuszy domu opieki, w sprawie tej zaplanowane zostały liczne czynności procesowe – dodaje Krystyna Gołąbek.
Wirtualna Polska dotarła do męża i ojca aresztowanych osób, który twierdzi, że warunki podopieczni mieli dobre, a poszkodowana 92-latka przewróciła się. „Nie ukrywam, że żona i syn są trochę winni. Ale 80 procent tego, co pisały media, to nieprawda” – mówi w rozmowie z dziennikarzem Wirtualnej Polski. - „Syn kilkanaście lat temu miał wypadek w pracy. Ktoś mu niedawno podpowiedział, że można założyć ośrodek dla seniorów i na tym zarabiać. On i żona bardzo się starali, opiekowali się tymi starszymi ludźmi. Tam nigdy nie było przemocy i znęcania się.”
Biuro prasowe wojewody mazowieckiego informuje, że prowadzący dom opieki w Łazach nie występował z wnioskiem o uzyskanie wymaganego zezwolenia na prowadzenie działalności. Obecnie trwa kontrola. Konsekwencją prowadzenia placówki bez zezwolenia każdorazowo jest wszczęcie postępowania o nałożenie kary pieniężnej. Jak ustaliła Wirtualna Polska, wojewoda prowadzi również postępowanie w sprawie domu opieki, który bez zezwolenia funkcjonował na działce należącej do państwa Ś. od października 2023 r. do października 2024 r. w Wólce Kozłowskiej.




