O jedność w Prawie i Sprawiedliwości Mateusza Morawieckiego pytali sympatycy partii podczas spotkania w Wyszkowie. - Bardzo często media nakręcają spiralę problemów, afer. Czy w rodzinie zawsze jest tylko i wyłącznie miłość i wyjadanie sobie z dziubków? - skomentował były premier.
Mówił o otwartości na inne środowiska, odwadze i ofercie na kolejne wybory. Spotkanie odbyło się 8 marca, więc panie otrzymały od byłego premiera tulipany.
Spotkanie otworzyła pełnomocniczka PiS w Gminie Wyszków Teresa Czajkowska. W spotkaniu wzięli udział także parlamentarzyści Maria Koc, Henryk Kowalczyk, Maciej Górski i Marcin Grabowski.
Swoje przemówienie Mateusz Morawiecki zaczął od nazwania przeciwników politycznych koalicją awarii. Mówił o „awarii naszych ambicji gospodarczych”, „awarii służby zdrowia”, „awarii w budżecie państwa” „awarii oświaty”. - Do czego prowadzi taka awaria w systemie edukacji? Do tego, że nasze dzieci, wnuki będą pracowali u Chińczyka, Niemca, Szweda, Francuza, a ja chcę, żeby nasze dzieci miały swoje firmy, żeby były szefami Niemców, Szwedów, Francuzów i Chińczyków - dodał.
- Ta koalicja jest zbudowana na kłamstwie, ale my z tym kłamstwem będziemy skutecznie walczyć prawdą, faktami i tym, co jest najbardziej potrzebne, czyli rządem, który służy Polsce, bo dzisiaj takiego rządu, niestety, nie ma - podkreślił.
- O „awarii w polityce zagranicznej” można by dużo mówić, ale powiem o jednym aspekcie - kontynuował Mateusz Morawiecki. - Żyjemy w czasach coraz bardziej skomplikowanych. Czarne chmury zbliżają się ze wschodu i zachodu. A co robi obecny premier? Wypycha Stany Zjednoczone z Europy. Prowadzi metodyczne działania, bardzo sprytnie. Już nie takie głupie, kiedy stanął za plecami Donalda Trumpa i złożył dłoń w kształt pistoletu. Oczywiście, nasze bezpieczeństwo musi w pierwszej kolejności polegać na silnej mocnej armii, na silnym przemyśle. Dlatego brawa dla pana prezydenta, który przygotował bardzo dobry program SAFE 0%. Ale to może nie wystarczyć. Chciałbym, żeby Polska miała i broń jądrową, i bardzo silną armię konwencjonalną. Ale warto też mieć sojuszników. Nie wolno wypychać Stanów Zjednoczonych z Europy.
Odwaga, otwartość, oferta
- Mogę dłużej o tych awariach mówić, ale chcę teraz powiedzieć o naszej recepcie. O tym, co my proponujemy na tym etapie procesu politycznego na 1,5 roku przed wyborami. Sformułuję to pokrótce w układzie trzy razy O: odwaga, odbudowa i oferta - mówił były premier.
- Potrzebujemy dziś odwagi, żeby zwyciężyć tak, jak zwyciężyliśmy 1 czerwca, kiedy miało to nie być możliwe, ale okazało się możliwe. Karol Nawrocki wygrał nie tylko z Trzaskowskim, wygrał jeszcze z Tuskiem, von der Leyen, Berlinem, Onetem, Gazetą Wyłączoną i TVN24. Trzeba odwagi, żeby bronić normalności. Tak jak wczoraj bronił jej Przemysław Czarnek (w sobotę został wskazany jako kandydat na premiera - red.). Trzeba odwagi, żeby walczyć codziennie także tym narzędziem, które nam zostało w Internecie. Proszę was o aktywność - do zgromadzonych zwrócił się Mateusz Morawiecki. - Ogłosili koniec z megalomańskim projektem CPK, ale ludzie się wkurzyli i rozpoczęło się bombardowanie premiera. I ta odwaga się opłaciła. Po pół roku później powiedział, że będą robić CPK. Kłamią, bo nie będą tego robić. Ale to pokazuje, że potrzebujemy odwagi, żeby o tym wszystkim mówić. Oni myślą, że nas zastraszą. Ja co tydzień jestem w jakiejś prokuraturze i tłumaczę się. Ostatnio tłumaczyłem się z węgla. Świat na głowie postawiony, odwracają kota ogonem. Potrzeba odwagi i my tę odwagę im pokażemy.
- Ale potrzebujemy też otwartości. Musimy mieć otwartość na środowiska, żeby połączyć się we wspólnym wysiłku walki ze złem, które nas otacza - kontynuował polityk. - Potrzebujemy otwartości na drugiego człowieka. Uważam, że obecny rząd, koalicja awarii, ma jeden grzech główny. Robią wszystko, żeby wykopać Rów Mariański między Polakami. W podziałach łatwiej się rządzi, napuszcza jednych na drugich. Potrzeba otwartości na naszych przeciwników politycznych, rozmowy, otwartości na różne pomysły. Nie ma już powrotu do 2015 czy 2019 r.
- Potrzebna nam jest też oferta dla Polaków. Mamy ofertę bardzo dobrego rozwoju - zachwalał Mateusz Morawiecki. - Wszystko jest przekalkulowane, policzone, ale może być nie w smak zachodnim czym wschodnim sąsiadom. Polityka międzynarodowa to dżungla, każdy musi twardo walczyć o swoje. Nie jesteśmy więksi niż Europa. Zdjęcie buta i walenie w biurko jak Chruszczow też za wiele nie da. Mądra polityka musi być polityką oferty w stosunku do Polaków i naszych partnerów. Rozbudowa polskiej sieci dróg, budowa przy wszystkich dodatkowych zjazdów, dodatkowego uzbrojenia. 10 tys. nowych firm ma powstać w specjalnych sterach ekonomicznych - to jest oferta dla młodych ludzi. Dodatkowe drogi powiatowe i gminne, wrócimy do programu, który został teraz zahamowany.
- Oferta dla młodych ludzi. Mieszkania, mieszkania i jeszcze raz mieszkania - powtarzał były premier. - Nie poprzez popyt. Popełniliśmy błąd i trzeba się uderzyć w pierś. Gdybym mógł cofnąć czas, kredytu 2% drugi raz bym nie wdrażał. Ale wzrost cen jest głównie ich winą. Sztuką jest wspierać podaż poprzez deregulacje, plany zagospodarowania przestrzennego, długotrwałe finansowanie na niższym oprocentowaniu. Z taką ofertą będziemy szli do wyborów za 1,5 roku.
- Spotykamy się na szlaku boju o przywrócenie normalności w Polsce, żebyśmy mogli kształtować los naszej ojczyzny tak, jak ona na to zasługuje - zakończył swoje przemówienie.
Żeby nie było tak, że jak się komuś nie podoba w PiS to niech wyp…
Uczestnicy spotkania pytali m.in. o podziału w PiS-ie: - Wyborcy najbardziej zamartwiają się, że nie jesteście jednością. Żeby realizować te 3 x O, jedność jest niezbędna. Czy może pan powiedzieć, dlaczego ta jedność nie jest taka pewna? Jakie są powody? Czy możemy liczyć, że ta jedność będzie, zwłaszcza przed 2027 r.?
- Bardzo często media nakręcają spiralę problemów, afer, uwypuklają coś, co spróbuję wytłumaczyć w prosty sposób - odpowiedział Mateusz Morawiecki. - Czy w rodzinie zawsze jest tylko i wyłącznie miłość i wyjadanie sobie z dziubków? Czy w klasie czy drużynie piłkarskiej wszyscy zawsze są przyjaciółmi? Nie zawsze tak jest. Chciałbym, żeby tak było, ale żyjemy w świecie pełnym sprzeczności. PiS jest partią, jak powiedział Ronald Reagan, wielkiego wigwamu, w którym mieści się sporo poglądów. Najważniejsze są dwa skrzydła. Jedno bardziej tożsamościowe: wiara, historia, chrześcijaństwo. PiS jest mocno zakotwiczone w polskości. Dla mnie to jest klucz. Po to rzuciłem bankowe złote komnaty, żeby razem z wami w takiej przygodzie walczyć o normalność, patriotyzm. Ale samo to nie wystarczy. Jak drogą niepodległości Polski przed I wojną światową były myśli nowoczesnego Polaka Romana Dmowskiego, tak drogą do utrwalenia niepodległości musi być walka o nowoczesne państwo. Wyobraźcie sobie, że nie inwestujemy, jesteśmy w ogonie Europy, jak 30 lat temu, niemieckie firmy i ruskie pułki hulałyby sobie dzisiaj po Polsce jak wiatr. Stajemy się coraz mocniejsi gospodarczo, finansowo, biznesowo, inwestycyjnie - to wszystko jest ważne i to jest drugie skrzydło. Ptak na jednym skrzydle nie poleci. Wiedzeni jesteście państwo wolą walki o zwycięstwo i martwicie się. Nie martwcie się. To jest często sztucznie pompowane przez media. I wczoraj pokazaliśmy naszą jedność, i w wielu innych okolicznościach. Jesteśmy też troszeczkę podzieleni na role. Ja się specjalizuję w sprawach rozwoju połączonego z tożsamością, z wiarą w zwycięstwo Polski.
- Jak partia jest różnorodna, to powinno być więcej zwolenników. Różnorodność jest seksi. PiS powinno się otworzyć, a nie być zamkniętą twierdzą, gdzie jest 20 czy 30 tys. członków. W Niemczech największe partie mają po 300 tys. członków, u nas powinny mieć co najmniej po 100 tys. Powinno być inne podejście do mieszkańców, do członków, żeby nie było tak, jak kiedyś, że jak się komuś nie podoba w PiS to niech wyp… Tak nie może być.
- Mam nadzieję, że tak nie jest - skomentował Mateusz Morawiecki. - Dziękuję za to spojrzenie. Starałem się pokazać, że w dużych grupach zawsze są jakieś niesnaski. Ale pan popatrzył na to z innej strony. Jedni się zajmują żołnierzami wyklętymi, inni CPK, a jeszcze inni ziemią wyszkowską. Ważne, żebyśmy mieli jeden cel, patriotyzm w sercach i plan na Polskę. Myślę, że my to mamy.
Padły też pytania o porządek konstytucyjny: - PiS powinno wziąć sprawy konstytucji na swoje sztandary. Nie może być takiego burdelu, jak jest teraz, że niewiadomo, kto rządzi: czy parlament, czy prezydent. To musi być uporządkowane, żeby nie było tak, że wszystko jest blokowane. Powinna być jasna, prosta konstytucja, z której, my mieszkańcy, możemy być zadowoleni, a w tej chwili jesteśmy traktowani niepoważnie.
- Do zmiany konstytucji potrzebujemy 2/3 w parlamencie - zauważył Mateusz Morawiecki. - W Konstytucji 3 Maja i chyba również w Konstytucji Marcowej była klauzula, że po 25 latach musi być rewizja konstytucji przez Zgromadzenie Ogólne. Za rok mamy 30. rocznicę konstytucji i jest klincz. Absolutnie ma pan rację. Nie mam prostej odpowiedzi. Jest albo rewolucja na ulicach i ludzie się domagają, ale krwawej rewolucji nikomu nie życzę.
Dopytywano też o rozwój tzw. Polski powiatowej: - W miejscowościach powiatowych będziemy coraz bardziej tracili w gospodarce rynkowej. Młodzi będą uciekać do metropolii, a nasze tereny będą pustoszały. Zrównoważony rozwój powinien być. Mówił pan o planach zagospodarowania, ale wprowadzany jest plan ogólny, który ogranicza zabudowę. Wiele miliardów pójdzie na militaryzację, ale czy jakieś obiekty powstaną na wschodniej części Polski? Ta część Polski też powinna się rozwijać.
- Wiem, gdzie jestem. Wielkie miasta wysysają takie tereny. Wy płacicie w „Żabce”, „Biedronce”, „Orlenie” i innych sieciówkach, a gdzie idą pieniądze z CIT z tych zysków, które wy finansujecie? Do Warszawy, bo te firmy są tam zarejestrowane. To niesprawiedliwe - przyznał Mateusz Morawiecki, przypominając o programie Polski Ład, w ramach którego pieniądze dostawała Warszawa, ale też małe powiaty. - Jak wrócimy do władzy, to wracamy z tym programem - zadeklarował.
Uczestnicy spotkania pytali też m.in. o refinansowanie zysków od kapitału zagranicznego i upamiętnienie żołnierzy wyklętych.


