Baner desktopowy
Baner mobilny
"Cofka" na Bugu. Poziom wody rośnie (FOTO) [AKTUALIZACJA]

Wydarzenia

"Cofka" na Bugu. Poziom wody rośnie (FOTO) [AKTUALIZACJA]

06.03.2026
autor: SB, fot. P. Kraszewski, Czytelnicy, Starostwo Powiatowe, KP PSP
W nocy z czwartku na piątek (z 5 na 6 marca) poziom Bugu znacznie wzrósł, zbliżając się do poziomu ostrzegawczego. Powodem jest tzw. cofka. Woda zalała drogę Drogoszewo - Deskurów, która została zamknięta przez policję.
 
Kilka dni temu rzeka Bug weszła w stan wód wysokich. Woda stopniowo podnosiła się, ale nie stwarzała zagrożenia. To mogła spowodować tzw. cofka. Jeszcze wczoraj wodowskaz pokazywał ok. 360 cm. Lód stopniowo rozmarzał, rzeka ruszyła, ale potworzyły się rynny, którymi woda płynęła. W nocy doszło do tzw. cofki i poziom wody zaczął wzrastać. O godz. 23 było 362 cm, a obecnie jest 398 cm, czyli tylko 2 cm do stanu ostrzegawczego, który wynosi 400 cm, alarmowy - 450 cm. Jak informuje straż pożarna w Wyszkowie, zator mamy na odcinku między Drogoszewem a Gulczewem.

AKTUALIZACJA: O godz. 8 poziom wody przekroczył stan ostrzegawczy i cały czas rośnie. O godz. 9.40 było już 406 cm. Sytuację cały czas pilotują strażacy i urzędnicy odpowiedzialni za ochronę przeciwpowodziową. 6 marca 2026r. o godz  12.00 Zarządzeniem 21/26 Starosta Powiatu Wyszkowskiego przy poziomie wody 404 cm na wodowskazie w Wyszkowie wprowadziła na terenie czterech gmin powiatu tj. : gm. Brańszczyk. gm. Wyszków, gm. Zabrodzie, gm. Somianka pogotowie przeciwpowodziowe.

 
Już w czwartek wieczorem mocno podniósł się poziom wody w Popowie, gdzie woda weszła już w stan ostrzegawczy, który wprowadza się przy 330 cm. Obecnie jest 368 cm.
Nieprzejezdna jest droga Drogoszewo - Deskurów. „Kierowcy proszeni są o zachowanie szczególnej ostrożność oraz korzystanie z alternatywnych tras przejazdu (dojazd do Deskurowa od strony Tumanku i Ślubowa)” - czytamy w komunikacie Starostwa Powiatowego w Wyszkowie.
 
Służby w gotowości
- Przygotowania związane z potencjalnym zagrożeniem powodziowym prowadzimy od połowy stycznia – na ostatniej sesji rady miejskiej relacjonowała Monika Domalewska, naczelnik wydziału organizacyjnego. - Za pomocą wszystkich jednostek OSP na terenie gminy wytypowaliśmy 8 miejsc do wywiezienia piasku, z których będzie dobry dostęp, jeśli będzie taka potrzeba, do dalszych prac. Zabezpieczyliśmy dostawcę piasku, z zastrzeżeniem, żeby to był piach, a nie piach z gliną. Zabezpieczyliśmy trzy samochody dostawcze, zrobiliśmy inwentaryzację stanu magazynowego, tego co mamy. W ostatniej powodzi 2 lata temu zużyliśmy między 2 a 3 tys. worków. W tej chwili mamy 18 tys. worków, rękawy przeciwpowodziowe. Zakupiliśmy plandeki, najaśnice, osuszacze, różnego rodzaju sprzęt wykorzystywany do usuwania skutków powodzi i podczas samej powodzi. Wszystkie nasze jednostki działające na terenie gminy prowadzą na bieżąco oględziny w terenie. Na nasze zlecenie druhowie OSP działają w terenie, oczywiście we współpracy i porozumieniu z Państwową Strażą Pożarną.
Strażacy OSP pojechali do mieszkańców zagrożonych terenów, by zebrać informacje o liczbie zwierząt hodowlanych i poinformować o możliwości wcześniejszego zabezpieczenia gospodarstw.
Służby sprawdziły też stan umocnień przeciwpowodziowych. - W Drogoszewie stan umocnień jest zadowalający, nie potrzebował żadnego naprawienia, ale w Rybienku Leśnym były prowadzone prace. Dwie jednostki OSP Lucynów Duży i OSP Gulczewo prowadziły prace naprawcze, ponieważ nasyp był uszkodzony przez zwierzęta – poinformowała Monika Domalewska.
Gmina uruchomiła też specjalny numer interwencyjny: 695-509-300. Tą drogą można zgłaszać wszystkie pilne i niepokojące zdarzenia związane z zagrożeniem powodziowym. - Udostępniliśmy dla mieszkańców telefon interwencyjny nie dlatego, że chcemy siedzieć za biurkiem i czekać, żeby państwo nam pozgłaszali, gdzie mamy jechać, tylko po to, żeby szybko zainterweniować – podkreśliła pani naczelnik. - W niedzielę wstawiliśmy numer telefonu, w poniedziałek mieliśmy pierwsze zgłoszenie. Jednostka wyjechała i to w terenie, gdzie wydawało się, że zalania się nie wydarzą. OSP Rybno wyjechało do zgłoszenia i kilka godzin walczyli, bo woda przelewała się przez drogę, wpływała na posesję do pani, która bała się, że woda wejdzie jej do domu.
To nie był zresztą jedyny wyjazd strażaków po roztopach i opadach deszczu. Na bieżąco wypompowywali wodę z zalanych dróg.
- Wszystkie jednostki we własnym zakresie zliczyły gospodarstwa, trzodę. Wyznaczyliśmy miejsca ewakuacji, chociaż podczas ostatniej powodzi mieszkańcy nie chcieli się ewakuować, każdy wolał zostać w swoich gospodarstwach, które były zabezpieczane – przypomniała Monika Domalewska. - Gospodarstwo, które jest zawsze zalewane w Gulczewie zrobiło dużo we własnym zakresie, obwałowali się z każdej strony.
Strażacy przeprowadzili wywiady z mieszkańcami terenów, gdzie ostatnio woda mocno dała się we znaki: w Ślubowie, Ślubowie-Grądach, Deskurowie, Rybienku Leśnym, Drogoszewie, Gulczewie, Rybnie, Pustych Łąkach, Świniotopie, Kamieńczyku, Kamieńczyku-Płudach, Kamieńczyku-Rafie i Kamieńczyku-Suwcu.
Monika Domalewska przypomniała też, że Gmina Wyszków, wraz z przedstawicielami innych samorządów, skierowała do najwyższych władz państwowych wspólne pismo popierające działania Wód Polskich w zakresie prac udrożnieniowych. - Lodołamacze nie są możliwe do uruchomienia na Bugu – zastrzegła Monika Domalewska. - Konsultowaliśmy to z Wodami Polskimi. Poziom wody na Bugu jest zbyt niski. Temat regularnie wraca. To nie jest od nas zależne, ale lodołamacz na Bugu nie będzie, niestety, pracował. 
Strażacy i urzędnicy odpowiedzialni za zabezpieczenie powodziowe za niesprawiedliwe uważają pojawiające się w przestrzeni publicznej komentarze o bezczynności. 
- Obowiązkiem gminy jest podejmowanie działań z zakresu ochrony przeciwpowodziowej i zarządzania kryzysowego, ale to nie oznacza, że gmina musi dostarczać piasek i worki pod każdy dom w fazie zapobiegania przed powodzią – mówiła Monika Domalewska. - W praktyce obowiązki te realizowane są, gdy powódź już trwa. Nie możemy na zgłoszenie mieszkańca w połowie stycznia dowieźć piachu i worków, bo o ile worki odbierzemy, jak powódź nie wystąpi, o tyle z piachem jest problem.
- Powódź ma wiele twarzy. Dla jednych to będzie dramat i utrata dorobku życia, dla innych ciężka praca i służba. Już dziękuję wszystkim zaangażowanym w pracę, wszystkim naszym jednostkom. Dla innych będzie to po prostu medialna sensacja – dodała pani naczelnik. - Mam głęboką nadzieję, że dla nas wszystkich tu obecnych odpowiedzialnych za bezpieczeństwo będzie to dobra współpraca, z zaangażowaniem, zaufaniem, aby skutecznie chronić mieszkańców. 
- Prezesi naszych jednostek odrobili lekcje. Zrobili analizę gospodarstw, które są cały czas zalewane, wyznaczyli punkty ewakuacji. Tylko to jest pierwszy etap. W kolejnym etapie nie jesteśmy w stanie przewidzieć, co się wydarzy – dodał Marcin Król, radny i prezes OSP Gulczewo.
Na sesji obecny był również prezes OSP Lucynów Duży Paweł Zaremba, który zwrócił uwagę na zachowanie spokoju w społeczeństwie. - Musimy mieć na uwadze, żeby nie siać w ludziach paniki - apelował.
- Po ostatnich podtopieniach w Drogoszewie gmina obwałowanie poszerzyła, na nasyp można wjechać cięższym sprzętem. Zalanie Drogoszewa przez nasyp jest mało prawdopodobne. Największym zagrożeniem jest cofka spowodowana zatorem na Bugu. Ciężko określić, czy zator będzie na wysokości Deskurowa, za Młynarzami – dodał. - W Rybienku Leśnym uszkodzenia nasypu też były spowodowane ręką ludzką. Za nasyp ktoś wrzuca odpady bio. Liści jest na równo z nasypem. To powoduje, że tam mogą hasać dzikie zwierzęta, a nasyp jest uszkodzony.
- Generalnie straż nie da rady być wszędzie. Nasze działania prowadzimy od Kamieńczyka po Młynarze, Ślubów. Jest nas tylu, ilu jest. Jesteśmy ochotnikami, nie jesteśmy w stanie być 24 godziny na dobę. Jakby ktoś chodził nasypem, ktoś chce być przydatny, proszę zgłaszać przecieki na takiej infrastrukturze – apelował.

„Cofka”
„Dziś od wczesnych godzin porannych przedstawiciele Powiatu Wyszkowskiego monitorują sytuację zarówno na odcinku drogi Drogoszewo - Deskurów, jak i poziom wody w rzece Bug. Tuż po godzinie 8:00 przeprowadzono wizję lokalną w terenie, aby ocenić aktualną sytuację. Jesteśmy także w stałym kontakcie z sołtysem Drogoszewa. Służby powiatowe oraz kadra zarządzania kryzysowego pozostają w stałej gotowości i prowadzą bieżący monitoring sytuacji na rzece Bug” - czytamy w piątkowym (6 marca) komunikacie Starostwa Powiatowego w Wyszkowie. - „Również wczoraj, 5 marca 2026 r., starosta oraz wicestarosta Powiatu Wyszkowskiego wraz ze współpracownikami dokonali wizji lokalnej miejsca potencjalnego zatoru na rzece Bug. Na miejscu odbyło się spotkanie z dyrektorem PGW Zarządu Zlewni Dębe oraz kierownikiem Nadzoru Wodnego w Wyszkowie. Podczas rozmów omówiono aktualny stan rzeki, prognozy hydrologiczne na najbliższe dni, a także wynikające z nich potencjalne zagrożenia oraz możliwe działania zapobiegawcze.
Apelujemy do mieszkańców i kierowców o ostrożność, stosowanie się do oznakowania drogowego oraz komunikatów służb.”
 


PCPR: Dofinansowania dla osób niepełnosprawnych w 2026 roku
Komentuj, logując się przez Facebooka, Google+, Twittera, Disqus LUB pisz jako gość
Zitcom